Szkło w roli głównej _dziecko na warsztat

Nasz post szkło miał być w ostatnim tygodniu listopada, niestety ilość spraw i obowiązków uniemożliwiła nam wyrobienie się.

Ale udało nam się stworzyć kilka lampionów i pomalować na szkle i na szybach.

Wraz z dziewczynką stworzyliśmy lampiony ze słoików, włóczki, a także szklanych pojemników po hiacyntach i pisaków do okien. Lampiony z włóczki pięknie ozdabiają też szkołę chłopca i są dziełem dzieci z 2 klasy.

img_20161201_184141_do-postu_small

img_20161201_185610_do-postu_small

img_20161201_191314_do-postu_small

img_20161206_160233_do-postu_smallimg_20161206_160240_do-postu_smallimg_20161206_160247_do-postu_small

Pisaki do okien kupione w Auchan, a marker kredowy w hurtowni papierniczej.

szklo-dziecko-na-warsztat1_do-postu_small

img_20161207_180658_do-postu_small

img_20161207_181418_do-postu_smallimg_20161207_181424_do-postu_smallimg_20161207_203222_do-postu_small

Słoiki można też wykorzystać jako ozdobę na oknie, okleić bibułą czy włożyć w nie światełka.

Jak u nas🙂

img_20161207_180755_do-postu_smallimg_20161207_181613_do-postu_small

Poza tym dzieci ozdabiały okna, miała być kula ziemska w wykonaniu chłopca a dziewczynka stworzyła kolorową bombkę.

img_20161207_181601_do-postu_small

img_20161207_182931_do-postu_small

img_20161207_203153_do-postu_small

I poszedł w ruch też pisak kredowy.

img_20161209_105507_smallimg_20161209_105513_do-postu_smallimg_20161209_200350_do-postu_small

W planach mamy też tworzenie witraża, takie piękny tworzy się w szkole chłopca.

img_20161206_160337_small

I tak pięknie wyglądają wybrane okna w szkole chłopca (rysunki były inspiracją do naszych okien w domu🙂

img_20161208_153414_smallimg_20161208_153424_small

Zajrzyjcie koniecznie do innych mam. Bo tworzyły wspaniałe rzeczy z dziećmi i może znajdziecie inspirację dla siebie.

DZIECKO NA WARSZTAT

Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Schwytane chwile I&K w domowym zaciszu Jake, jeże nici i inne takie Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku Sopelkowo Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki Worldschool Explorers Nasza szkoła domowa Jej cały świat Nasza przygoda DIY

Uściski!!! i dziękujemy za każdy Wasz komentarz i odwiedzinki

 

Nasze dni

Nasze dni ostatnio w biegu, pędzie, nie ma na nic czasu..ale nie jest źle, choć padam na twarz to nie narzekam

Trochę żałuję że nie mam czasu na szycie i też wiele rzeczy które chciałam uszyć czekają, bo ciągle coś innego do zrobienia. Ale nie można robić wszystkiego..

Nasze dni mijają nie wiadomo kiedy:

poniedziałek: dzieci do szkoły, przedszkola, praca, dzieci ze szkoły, przedszkola,basen z dziećmi,

wtorek: dzieci do szkoły, przedszkola, praca, ja i Tosia zajęcia z trenerem – basen (obie pływamy i się uczymy, ja kraula, dziewczynka różnych stylów), odebranie Kuby ze szkoły, dom

środa: dzieci do szkoły, przedszkola, praca, dzieci ze szkoły, przedszkola, popołudniu mój trening biegowy

czwartek: dzieci do szkoły, przedszkola, praca, dzieci ze szkoły, przedszkola,

piątek: dzieci do szkoły, przedszkola, praca, dzieci ze szkoły, przedszkola, popołudniu mój trening biegowy , trening siłowy

weekendy przeważnie mam zajęcia..

To oczywiście grafik tygodnia który czasami się zmienia, np dziś treningów brak bo nie zdążyłam po pracy, poza tym obiecałam dzieciom wspólne popołudniu no i dom musiałam ogarnąć bo weekend praca praca

I tak tydzień za tygodniem, praktycznie nie mam dnia wolnego, bo ciągle coś..jeszcze składamy dwa projekty na uczelni zagraniczne..jakby wypaliły będzie ekstra, dużo pracy , ale też kaska. Więc trzymajcie kciuki

Plusy są takie nie mamy czasu się nudzić, ale na szczęście są też chwile na moje treningi biegowe i siłowe. Bo bez nich oszalałabym na pewno, a tak porządnię się zmęczę, spocę i wszystko nabiera innych kolorów (łącznie ze mną haha)

Tutaj zdjęcie z moją grupą biegową, nie całą jeszcze:-)

fb_img_14795019752014949_do-postu

Zapisałam się na triathlon w lipcu- dystans 1/8 Bydgoszcz , więc niedługo kupię rower szosowy i treningi ustawione na ten cel, plus półmaraton w marcu w Poznaniu. Może ktoś dołączy z Was?🙂 Tylko miejsca się kończą bardzo szybko…Więcej info tutaj KLIK

A moim dzieciom pochwalę się idzie pływanie, zarówno Kubie jak i Tosi. A Tosia nawet zdobyła 2 miejsce na zawodach pływackich z czego jestem mega dumna.

Zobaczcie zresztą sami.MOja mała pływaczka na podium, i kolejny medal ma do kolekcji oprócz tych z biegania.

15192794_1519941634688430_6978918021935626740_n

20161120_134932_small

Z innych spraw niedługo zaległe urodzinki dziewczynki dla jej kolegów i koleżanek. Na razie robiliśmy wspólnie zaproszenia. Wzorek uszyty na maszynie do szycia, reszta wyklejona , wyrysowana wspólnymi siłami z dziećmi

img_20161120_211314_do-postu_small

 

Niedługo trochę więcej poszyję bo już 10 grudnia kiermasz świąteczny w szkole chłopca.

Więc obiecałam w ramach prezentów namiot tipi i trochę moich torb malowanych. Dla przypomnienia w zeszłym roku były takie 

Jak zwykle znalazły się dobre osoby wśród mnie i przysłały trochę skarbów na kiermasz. Dziękuję z całego serca Czarównitka , Joli (Pani Niteczka), Mirosława Pucek.

Na kiermaszu będzie jak zwykle wspaniale występu dzieci i dodatkowo koncert Marty Podulka. Mam nadzieję że uda mi się trochę czasy wygospodarować żeby na kiermasz wpaść. Bo jestem w pracy, ale WY jeśli jesteście z  Pnia lub okolic serdecznie zapraszam na Łozową 77 do Szkoły Waldorfskiej będzie na pewno super

15181266_1215157415211553_4193602143694677426_n

A już w najbliższy wtorek poprowadzę warsztaty z szycia dla mam ze szkoły chłopca, ale nie tylko będziemy szyć piórniki i kosmetyczki:-)

15111072_1211007842293177_3523708460237590016_o

A w moim domu pięknie wieńce od Pauliny z Robótka ręczna, możecie ją szukać pod takim nickiem na Instagram 

img_20161123_085600_small

img_20161122_101656Piękne są❤

Uściski dla Was , i przepraszam że tak nas mało tutaj, ale jakoś czasu na wszystko brak, również na bloga ostatnio.

img_20161119_163056img_20161123_085836

 

Plastik w roli głównej_kreatywnie z dziećmi

Październik w ramach naszych warsztatów Dziecka na warsztat pod hasłem plastik. Początkowo trochę mnie odstraszał, bo plastik..brrr czemu nie drewno, papier i takie tam bardziej eko sprawy.

Ale ostatecznie i plastik może być eko przecież, i można wspólnie z dziećmi świetnie spędzić czas tworząc wspólnie nowe, kreatywne rzeczy.

U nas powstała bransoletka (sztuk 2) wycięta z butelki plastikowej i owinięta wełną. Ekstra jedna jest moja , druga Tosi.

img_9515_do-postu_smallimg_9539_do-postu_smallimg_9521_smallplastik_dziecko-na-warsztat-pazdziernik-2016_smallimg_9537_do-postu_smallimg_9523_do-postu_small

Pojemniczki z plastikowych pudełek (po lodach itp. ) , obklejone papierem kolorowym, szarym do pakowania, naklejkami, sznureczkami. I mamy piękne pojemniczki na różne skarby z przykrywkami. Dzieci zachwycone:-)

img_9541_do-postu_smallimg_9542_do-postu_smallimg_9543_do-postu_smallimg_9544_do-postu_smallimg_20161031_194138_smallimg_9546_do-postu_small

Poza tym dzieci układały piękne wzory z koralików, które potem wyprasowaliśmy i mamy kolekcję serduszek. Kuba stworzył swój własny piękny wzór. Na pewno znacie taką zabawę, świetna sprawa na zajęcie wolnego przedpołudnia, pozwala skupić się, pobudzić kreatywność, poznawać dopasowanie kolorów itp itd.

img_9512_do-postu_small

img_9513_do-postu_smallimg_9517_do-postu_smallimg_9519_do-postu_smallimg_9528_do-postu_smallimg_9532_do-postu_smallimg_9529_do-postu_smallimg_9540_do-postu_small

Pomysłów na zabawę z plastikiem można znaleźć wiele. My kiedyś tworzyliśmy np nasze własne minionki. Zobaczcie tutaj KLIK

Kilka fajnych pomysłów znalazłam też na pinterest i na pewno kiedyś je wykorzystamy, teraz już za bardzo nie było czasu październik to dla mnie bardzo pracowity okres, zajęcia ze studentami w weekendy i w tygodniu i mało czasu.Poniżej inspiracje z PINTEREST.

8cbb192d69b5498225288336cc91db4658c30c8dfa371d7ba0255131a585e30495f118de800e5de5270e534741d49535131482fda8c1b767ed0dea644e4209a5b95c00a5e0cd4f5a0c8ac00bf6c41dca29df17-010-1024x682

water-bottle-collage

f59a519bdbc05e89b05e1ea6b7ebd9a3

14

 

53

Zajrzyjcie też do innych map które uczestniczą w tej Edycji Dziecka na warsztat:-)


Dziękujęmy za odwiedziny i każdy Wasz komentarz:-)
Ściskamy ciepło!



Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Schwytane chwile I&K w domowym zaciszu Jake, jeże nici i inne takie Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku Sopelkowo Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki Worldschool Explorers Nasza szkoła domowa Jej cały świat Nasza przygoda DIY

Od ziarenka do bochenka _całkiem inna lekcja dla dzieci

Lekcje nie muszą być nudne, nie trzeba tylko czytać książek, siedzieć w ławce.

U mojego dziecka w szkole temat Od ziarenka do bochenka rozwinął się bardzo ciekawie. Dzieci pojechały na wycieczkę do Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Poznały proces robienia chleba od początku, poznały stare narzędzia, maszyny służące do mielenia mąki, do mieszania i urabiania ciasta. Mogły same pokręcić żarnami, a potem zobaczyć jak jest pieczony piec w starym piecu zbudowanym z cegieł, opalanym drewnem.

No i najsmaczniejsze na koniec zjadły pyszny ciepły chleb🙂

Ponieważ brakowało im kontaktu z ciastem (w Muzeum chleb już był gotowy wyrobiony i potem upieczony) na jednej z lekcji zsunęli stoły, sami zmielili mąkę z ziaren i upiekli w parach chleby jakie chcieli ze słonecznikiem, z sezamem lub bez niczego z zakwasu przyniesionego przez jedną z mam. Zabawa przednia. Chleby następnego dnia stanowiły ich śniadanie, przynieśli tylko każdy to co lubi: miód, ogórki kiszone, sery, dżemy itp itd.

Wspaniała poznawcza lekcja:-) i jak pyyyszna!

img_9433_do-fb_smallimg_9439_do-fb_smallimg_9440_do-fb_smallimg_9446_do-fb_small

img_9451_do-fb_small

img_9454_do-fb_small

img_9455_do-fb_small

img_9457_do-fb_small

img_9458_do-fb_small

img_9460_do-fb_small

img_9466_do-fb_small

img_9469_do-fb_smallimg_9471_do-fb_small

img_9470_small

img_9473_small

img_9475_smallimg_9476_smallimg_9477_smallimg_9485_smallimg_9486_do-fb_smallimg_9496_do-fb_small

 

img_9509_do-fb_small

14718750_1185868694807092_8970566605945338651_n14702421_1185869894806972_8639580017865380827_n

Jak to jest z tymi celami..kolejny półmaraton za mną

Jak to jest z tymi celami, czasami zaplanujemy sobie coś dokładnie, planujemy od wielu miesięcy, a potem i tak życie napiszę inny scenariusz. I co wtedy? Poddać się, czy walczyć dalej, na pewno na początku przychodzi złość, żal i cała mieszanka uczuć raczej negatywnych.

Ale ..Jeśli znajdziemy w sobie siłę, iskierkę z czasem zaczynamy myśleć pozytywnie że może tak miało być, że to nie ten czas i moment, że trzeba poczekać jeszcze..

Tak miałam z moim kolejnym (drugim w życiu półmaratonem). Od końca czerwca trenowałam pod czujnym okiem wspaniałych trenerów Dawida i Justyny. Znalazłam tam się przypadkiem z polecenia kolegi, który wspólnie z Dawidem trenował do triatlonu, więc postanowiłam spróbować.

Zaczęły się tygodnie walki z sobą, tabelki rozpisane z treningami, częśc realizowanych w 100% część nie zawsze..Bo wyjazdy wakacyjne, bo nagły brak sił, kontuzja nogi itp itd..ale ogólnie biegałam, ćwiczyłam… Przy okazji poznałam wspaniałe osoby, które również chodziły na treningi. Osoby ze swoimi prywatnymi celami treningowymi na przyszłośc, wesołe szalone, pełne pasji, dzięki którym treningi nabierały barw. Leciałam na nie jak na skrzydłach

No i przyszedł dzień półmaratonu. Od samego rana myśli pozytywne na pewno się uda, będzie dobrze. Zimno na dworze, mgła, dojeżdżamy na start autobusami, rynek w Wągrowcu. Wspólne ćwiczenia rozgrzewające, kilka słów zdań zamienionych z nowo poznanymi osobami, ale też osobami które gdzieś tam znam z innych biegów, facebooka, które biegają czasami już wiele wiele lat. Nie to co ja dopiero od niecałego roku.

Start. Biegnę, staram się trzymać tempo ok 5.30-5.40. Pierwszy kilometr nawet za szybko, nagle wychodzi słońce i diametralnie robi się cieplej. Opaska ściągnięta z głowy. Do 6 km biegnę w miarę równo, przypomina o sobie piszczel, boli, łykam rozpuszczalną aspirynę, na około 8 km ściągam bluzę bo się gotuję, żeby się rozebrać muszę zdjąć wszystko aż do stanika, bo krótki rękawek mam na wierzchu, ale co z tego przecież nikt na mnie nie patrzy (taką mam nadzieję🙂. Zjadam pierwszy żel. Zaczyna boleć stopa, myślę sobie że to pewnie tejp mi się przesunął czy coś..

Biegnę dalej, ale z każdym kilometrem zwalniam, około 11 km już wiem że raczej z mojego planu nici..noga boli coraz bardziej, mija mnie peacemaker z balonikami 2 godziny (a przecież miałam biec przed nim..)

Na 14 km miła niespodzianka, wielki plakat Biegnij Asia Biegnij, znajomy męża mieszka w Grzybowicach i stworzył dla mnie strefę kibica, potem jeszcze ze mną jedzie na rowerze około 2 km, zajmuje rozmową. Chwilę też biegniemy razem z jednym chłopakiem , który też miał plany pobiec szybciej, ale też nie jego dzień..Potem jednak zwalniam, muszę iść, noga boli, gorąco, duszno się robi, słabo.Idę i przeklinam w myślach , km około 17-18 po co mi to było..Ech już nie będę biegać, mam to gdzieś i tak w myślach gadam.

Po 18 km jednak biorę się do kupy i biegnę nawet przyśpieszam, kilka osób wyprzedzam i wreszcie zbliżam się do upragnionej mety. Stoją i kibicują dzieci z mężem. Dobiegam czas daleki od celu..ale życiówka i tak o ponad 2 minuty pobita.

Po przyjeździe do domu okazuje się że na nodze mega bąbel, winowajca bólu nogi znany. Nie wiem czemu, pewnie wkładki w butach nowe niewychodzone dobrze i tak się skończyło.

No i co można by się załamać, wkurzyć., nie ja wolę jednak postawić sobie kolejny cel na wiosnę, walczyć dalej, nie poddać się. Nie udało się teraz ,musi się udac kolejnym razem.

Wracam na treningi, regeneruję nogę i na pewno nie rezygnuję. W końcu trzeba być silnym🙂

14720621_1083973511721609_7297804704739442399_n

14641968_1488328134516447_6914013775857807155_n

14720474_1488328137849780_6585164380728360729_n

 

14729240_1488328184516442_5601648717157869647_n

14713592_521298681395932_2461693707385576681_n

Wrzesień, październik..pędzi ten czas

Wrzesień minął nie wiadomo kiedy, dużo się działo, poza tym że zaczęła się szkoła, przedszkole, zdążyłam dokończyć malowanie w domu – kuchnia, korytarz i schody dostały szary kolor.

Było słońce, ciepło jakiego we wrześniu się nie spodziewaliśmy.

Były biegi w zawodach moich dzieci, ja niestety z kontuzją nogi walczę i ostatnio mniej biegam, a zawody zaplanowane odwołane i dopiero mnie czeka półmaraton 23 października w Wągrowcu (dopiero albo już..to tylko 12 dni aaaa). Póki co mój mąż biegał swój pierwszy półmaraton i udało mu się zejść poniżej 2 h z czasem, zazdroszczę bo też mi się marzy taki czas..

Dzieci miały urodziny, chłopiec skończył 9 lat (9 września), dziewczynka 6 lat (10 października)- piękne mają daty urodzenia łatwe do zapamiętania prawda ? Wyszło mi to hahaha:-)

Mieliśmy imprezę dla klasy chłopca w parku linowym Pyrland i imprezę dla rodziny i znajomych w domu. Dawno temu nie udało nam się już tak spotkać żeby była prababcia, babcia, dziadek, znajomi…pamiętam takie spotkania jeszcze za moich dziecięcych lat, kiedy to zawsze urodziny babci wiązały się z imprezą rodzinną, u nas w domu jeszcze jak Kubuś był mały robiliśmy takie imprezy, potem jednak dziadek zmarł, mama zaczęła chorować i jakoś tak skończyło się. Ale w tym roku postanowiłam że trzeba wrócić do takiej tradycji, bo przynajmniej jest okazja się spotkać, porozmawiać..I tak czas szybko leci, za chwilę może kolejne osoby odejdą a ja będę żałować że nie spotykaliśmy się jak był na to czas..

Mama upichciła trochę dobrych rzeczy tzn zrobiłam ptysie z bitą śmietaną, ciasteczka z czekoladą, sałatkę jarzynową, sałatkę z kaszy, buraków, rukoli z serem kozim, sałatkę z fetą, pomidorami, sałatami, kurczakiem i migdałami. Były też mufinki wytrawne z fetą i oliwkami. I torciki jeden z bezą i malinami drugi czekoladą i kremem owocowym. wszystkim wszystko smakowało, przynajmniej tak mówili..

Teraz ogólnie dzień mija nie wiadomo kiedy, mam bardzo dużo zajęć na uczelni, przedmiotów w sumie chyba z 11…jedyny wolny dzień to poniedziałki i to nie zawsze. Jeszcze artykuły piszę..i z dziećmi staram się od czasu do czasu czytać, grać, fajne rzeczy robić. I jeszcze czasami chwilę dla siebie urwać popołudniu/wieczorem i na trening jechać pobiegać/poćwiczyć.

Dziś wtorek od rana padało i pech za pechem gonił, ale miejmy nadzieję jutro będzie lepiej.

jedynym pozytywnym akcentem dzisiejszego dnia był basen wspólnie z dziewczynką, rozpoczęłyśmy treningi z trenerem u którego moje dzieci pływają z grupą i ja też przed wakacjami pływałam. Teraz w każdy wtorek o 14 matka się poci, dziewczynka ma frajdę i cel jest super pływać. W końcu marzy mi się triatlon może w przyszłym roku…

Poniżej trochę kadrów, kilka zdjęć też z dożynek u Kuby w szkole na które nie udało się nam dotrzeć a zdjęcia robiła jedna mama (kasztanowo-kwiatowa mankala i latawiec🙂

img_9431_do-postu_small

img_9418_do-postu_small

img_9422_do-postu_small

img_9425_do-postu_small

12_small10_small14_small7_do-postu_small

14344829_658233571015088_4128239477706283423_n

14369908_658252611013184_2166658481373587631_n

img_20160917_100230_small

img_9396_do-postu_small

img_9415_do-postu_small

img_20160913_194215_small

img_20160928_143136_small

img_9411_do-postu_small

img_9409_do-postu_small

img_20160926_150436_small

img_20160927_103354_small

img_9407_do-postu_small

1475768784766_small

img_20160917_114218_small

img_9403_do-postu_small

img_9412_do-postu_small

Mam nadzieję że jeszcze czasami wpadacie do nas.

Wiem że ostatnio mało nas tutaj, postów i w ogóle. Ale postaram się poprawić. W planach też jakieś DIY dla Was , niedługo.🙂

 

 

Papier, tektura nasze inspiracje i pomysły _dziecko na warsztat

Ruszyła kolejna edycja Dziecka na warsztat, byliśmy we wszystkich poprzednich więc i w tej nie mogło nas zabraknąć.

Temat na wrzesień papier i tektura, tak naprawdę studnia bez dnia i można by mnóstwo tworzyć , tworzyć i tworzyć.

Co u nas się działo we wrześniu?

Stworzyliśmy własną bajkę według zasad Kamishibai.

Kamishibai (jap. kami – papier, shibai – sztuka) to inaczej „papierowy teatr”, nazywany również „teatrem obrazkowym” albo „teatrem narracji”. Większość kamishibai to bajki, baśnie lub opowiadania składające się z 10–16 pięknie ilustrowanych kart z tekstem na odwrocie. Ich prezentowaniu towarzyszy wyjątkowy nastrój, powstający za sprawą przenośnego teatru, przy pomocy którego ilustrowane opowiadania są przedstawiane w formie papierowych „slajdów”.

Mieliśmy szczęście znaleźć się na kameralnych warsztatach prowadzonych w Poznaniu przez Dom Bajek 

Dzieci na początek obejrzały japońską bajkę, potem z panią wymyślały własną historię, rysowały ją i finalnie powstała wspaniała bajka pt „Przygody Zgredka na Świętym Marcinie”.

Był sobie Zgredek, który mieszkał na Św Marcinie, znalazł na ul. Św Marcin pianino , chciał je wziąść do domu, ale zgubił klucz do domu, więc przyjechała straż pożarna i wszedł po drabinie do domu. i wszystko dobrze się skończyło...(dzieci potrafią mieć bardzo rozbudowaną wyobraźnię wymyślając imię bohatera i jego przygody.:-)

img_20160919_183056_small

img_20160919_184742_do-postu_small

img_20160919_184749_do-postu_small14364756_1118278671593903_6693062520926561523_n

14364684_1118276788260758_7154202091005557315_n14359194_1118278581593912_5787882923451957307_n14358647_1118278744927229_5604306966284126419_n14368675_1118278534927250_7510026220603784774_n14369854_1118278681593902_8582925489925195499_n14355535_1118278684927235_8913968195743072050_n14344783_1118276694927434_66757594571097399_n14322319_1118276691594101_7373646058368346328_n14354984_1118276684927435_7551025278688602832_n14390628_1118276614927442_7421707312957194442_nimg_20160919_185608_do-postu_small

img_20160919_185614_do-postu_small

 

Bardzo fajne doświadczenie dla moich dzieci i świetna zabawa:-)

Możecie spróbować w domu, zamiast specjalnej drewnianej skrzyneczki może być zwykły karton duży przerobiony na kino.

Z innych inspiracji zrobiłyśmy z dziewczynką jej własną tablicę korkową:

Potrzebne nam były: korki po winie (miałam swoją kolekcję jeszcze za czasów studenckich🙂, karton, farby, sznurek, klej na gorąco, deseczka, nóż

Z kartonu wycięłyśmy serce, korki pokrojone na plasterki, potem przyklejone gorącym klejem na tekturowe serce, pomalowane farbkami przez Tosię, potem schły, po wyschnięciu zawiązany sznurek do powieszenia i tablica serduszkowa zawisła u dziewczynki w pokoju. Jest ekstra!

img_9379_small

img_9380_smallimg_9382_smallimg_9383_smallimg_9385_smallimg_9386_smallimg_9387_smallimg_9389_smallimg_9390_smallimg_9391_small

img_20160926_141058_small

Inna inspiracja!

Wieszajmy prace dzieci na ścianach, u nas są w obrazkach, ramkach na różnych ścianach i pięknie zdobią

img_20160926_141129_small

img_20160926_141142_smallimg_20160926_141158_smallimg_20160926_150312_small

img_20160926_141135_small

Wiele inspiracji i pomysłów na prace z dziećmi można też znaleźć w książkach u nas dziś propozycja dwóch wybranych: Pomysły na cały rok i Więcej niż zabawa tworzymy zabawki, wymyślamy gry. 

img_20160926_145849_small

img_20160926_145901_smallimg_20160926_145913_smallimg_20160926_145923_smallimg_20160926_145939_smallimg_20160926_145946_smallimg_20160926_150037_smallimg_20160926_150056_small

Inspirując się książkami powstała między innymi tablica korkowa i nowy lampion ze słoika

img_20160926_150352_small

są też gazety pełne fajnych pomysłów ja je zbieram i potem na przykład wykorzystuję tworząc dekoracje urodzinowe itp.

img_20160926_150300_smallimg_20160926_150250_small

img_20160926_150245_smallimg_20160926_150143_smallimg_20160926_150133_small

U nas papier i tektura od dawna są w domu i tworzymy statki, domki, wiatraczki, latawce itp itd.

Kilka wybranych zdjęć poniżej:

Jedną z pracą był na przykład statek, który powstał już dawno temu i ciągle stoi w pokoju chłopca. A więcej jak powstał w poście TUTAJ

Tworzyliśmy też  domek z kartonu – post TUTAJ 

I piękny garaż – KLIK 

wiatraczki, origami itp itd – KLIK  i tutaj KLIK

Twórczo z papierem też TUTAJ

IMG_7966_do postu_smallIMG_5161 do postu_smallimg_20160926_141207_small

domek-z-kartonu_styczen-2013_smalldomek-a_small

img_20160926_141219_small

20141019_215639_small_do-postuimg_3592_small

Na zakończenie jeszcze dla Was kilka różnych fajnych inspiracji z pinterest

62

f07f4d80ef6e020dca48f768a7a635ed

paper-weaving-art-project-for-kids-_-babble-dabble-dowatercolor-paper-leaf-wreath

diy-paper-crafts-ideas-for-kids33

No i koniecznie zajrzyjcie do innych mam które działają w tej edycji Dziecka na warsztat.






Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Schwytane chwile I&K w domowym zaciszu Jake, jeże nici i inne takie Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku Sopelkowo Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki Worldschool Explorers Nasza szkoła domowa Jej cały świat Nasza przygoda DIY

 

 

 

 

 

Początek września

Początek września, początek szkoły, za oknem ciągle lato za oknem aż za gorąco momentami.

W szkole u chłopca trochę zmian, szkoła nabrała kolorów, wyjaśniała, wypiękniała. jego klasa zmalała, jest mniej dzieci, ale to raczej na plus.

W tym roku czeka nas trochę zmian między innymi nauczyciela dzieci.
Wnętrze mają piękne teraz mam nadzieję, że będzie im tam dobrze wraz z panią, z którą będą się poznawać, pracować i uczyć siebie nawzajem.
Taka lekcja pewnie im dobrze w życiu zrobi, bo nic w życiu nie jest pewne, stałe, życie to ciągła zmiana i jeśli nie nauczymy się do nich przyzwyczajać to w przyszłości może być nam naprawdę trudno.

Ogólnie myślałam że 9 lat to już łatwiejszy okres do porozumienia się z mamą i innymi, ale okazuje się że niekoniecznie, jest właśnie trudniej. Ze strony chłopca duży opór, na wiele rzeczy jest na nie, słowo kompromis to abstrakcja, a ulubione słowo to zaraz, za chwilę.
Z siostrą toczone wojny, ciągle o coś kłótnie, uff dobrze że jest ta szkoła i przedszkole bo bym osiwiała chyba całkiem. A u Was jak relacje z rodzeństwem i Wami? Jakieś sztuczki, podpowiedzi jak się dogadać?

Na zdjęciach kadry z chłopca szkoły i z rozpoczęcia roku.

img_9319_small

img_9320_smallimg_9321_smallimg_9322_smallimg_9324_smallimg_9330_smallimg_9332_do-fb_smallimg_9333_do-fb_smallimg_9336_do-fb_smallimg_9337_do-fb_smallimg_9338_do-fb_smallimg_9339_do-fb_smallimg_9341_do-fb_smallimg_9344_smallimg_9345_do-fb_smallimg_9363_do-fb_smallimg_9370_do-fb_smallimg_9371_do-fb_small

img_9374_-do-fb_small

i kilka naszych kadrów jesiennych i wspólne zdjęcie z małym uparciuchem:-)

img_20160902_175738_small

img_20160903_173648-1_small