Pomponowa girlanda i trochę innych inspiracji domowych :-)

Mój dzień pewnie wygląda jak większość dni matek pracujących…budzik 6-6.30 czasami nawet wcześniej…rzeczy dla dzieci i siebie zawsze szykuję dzień wcześniej.

Zaspana schodzę do łazienki, mycie, ubieranie, kawka, jeśli dzieci się same nie obudziły budzenie dzieci co czasami nie jest łatwe…, w międzyczasie w biegu makijaż i kontrola czy dzieci się ubierają czy nie (wszystko jeszcze zależy czy wstały z fochem czy bez), bo jeśli z fochem to od samego rana ciśnienie mi wzrasta bo wszystko jest na NIE i potrafią się kłócić o miejsce na kanapie gdzie ma siedzieć Kuba, a gdzie Tosia, o to że bluzeczka ma beznadziejny kolor, albo rajstopy jakieś dziwne kwiatki…Na szczęście są dni kiedy jest spokojniej… ale i tak najczęściej używanym zdaniem jest – „Kuba ubieraj się!” , „Proszę ubierajcie się bo się spóźnimy”, „jak się zaraz nie ubierzecie w przedszkolu nie zjecie śniadanka” …

Jeśli nie muszę być w pracy o 8, ok 7.30 przeważnie udaje nam się wyjść z domu. Wpierw jedne dziecko do przedszkola, potem drugie dziecko do innego przedszkola w drodze do pracy, no i pędem do pracy…wkurzanie się na kierowców którym nigdzie się nie śpieszy, jadą lewym pasem na dwupasmówce 50tką (jak można 70)…w pracy nawet czasami dość spokojnie, czas na kawkę, zajęcia ze studentami, projekty, ćwiczenia itp…

Po pracy po dzieci, ewentualnie jakieś zakupy po drodze i do domu…trochę zabawy, bajki, jedzenie , kąpiel i dzieci idą spać. I nastaje ten czas, który mam TYLKO dla siebie. Pewnie niektórzy z Was wtedy po prostu włączają telewizję i otwierają piwko…ale ja już od rana marzę o czymś innym że np coś uszyję, pomaluję jakiś koszyk na biało, czy po prostu zaczytam się w blogowych postach  moich ulubionych blogów takich jak Ona ma siłę, Szafa Tosi, Szafeczka, Dom where life happens…

Od kiedy założyłam bloga jestem mega pozytywnie nakręcona, mam 100 pomysłów co zrobić, co Wam pokazać, ale to chyba dobrze przynajmniej w najbliższym czasie nie będę musiała na siłę wymyślać tego Co tutaj napiszę…

Nawet nie myślałam że tyle rzeczy się nauczę pisząc posty, wcześniej nie miałam zielonego pojęcia co to ISO w aparacie, że można zmieniać kontrast zdjęć, zrobić ich kolaż już nie wspomnę o sprawach technicznych z punktu widzenia strony blogowej…ale spokojnie wszystko ogarnę, poza tym mam osoby, które pomagają, dają wskazówki bardzo dziękuję zwłaszcza Tobie Maju:-)

Wiecie co robiłam przez minione dwa dni, kręciłam pompony, zobaczyłam takie na różnych zdjęciach z wystroju wnętrz w stylu skandynawskim, poza tym ostatnio cudowne kolorowe pompony stworzyła MoiMili , której zdjęcia girland są na fb. Wydawało mi się to proste no i wymarzyłam sobie do Tosi pokoju girlandę.

Znajdziecie w necie różne wskazówki jak kręcić pompony, że na widelcu, że na palcach, kółkach z papieru, przetestowałam wszystkie:-) zdecydowanie jeśli mają mieć ładny kształt i być zbite wychodzi to dobrze na wyciętych kółkach z papieru (zdjęcia poniżej).

Na dwóch złożonych kółkach owijacie wełnę (nie musi być w jednym kawałku, może być w kawałkach jak się Wam jeden skończy owijacie następny itd aż będziecie mieć dość grubo owinięte kółko). Rozcinacie wełnę na około, zawiązujecie, wyciągacie papier ze środka i obcinacie pompon żeby miał ładny kształt.

Untitled Export

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niestety to zadanie raczej dla cierpliwych., trochę zajmuje to kręcenie pomponów, ja kręciłam je jak dzieci jadły kolację, oglądały bajkę, wczoraj wieczorem, jeszcze w łóżku o 24, dziś popołudniu, docelowo pewnie bym chciała ich jeszcze więcej. Na razie powstała taka girlanda i zawisła u Tosi w pokoju..

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W międzyczasie wczoraj między kręceniem pomponów, zajmowaniem się dziećmi, czekaniem na księdza z kolędą upiekłam ciasto marchewkowe, które uwielbiam i poza tarciem marchewki jest szybkie do wykonania no i przede wszystkim przeeepyszne.

Mój sprawdzony przepis jest taki:
szklanka oleju ( ja daje nawet trochę mniej ok 3/4), 2 szklanki mąki, 
1,5 szklanki cukru, 
2 szklanki utartej marchewki, 4 jajka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 
1 łyżeczka sody oczyszczonej, cukier waniliowy, przyprawa do pierników, 
cynamon (według uznania czy lubicie bardziej wyrazisty smak czy mniej korzenny), 
orzechy włoskie, można rodzynki ale ja nie lubię ..
Cukier i cukier waniliowy utrzeć z jajkami, 
dodawać powoli olej i mąkę z proszkiem i sodą 
i ucierać (miksować), 
Na końcu dodać cynamon, przyprawę piernikową, marchewkę, orzechy i wymieszać. 
Piec 45-50 minut w temp 180stopni. I gotowe. Oto jak mi wyszło:-)

wpis_pompony i kosze_30
wpis_pompony i kosze_301

Oprócz ciasta, pomponów robiłam jeszcze strój dla Kubusia, który zapragnął być detektywem..no i niezbędna była peleryna detektywa i czapka, pelerynę uszyłam ze starej spódnicy wyszperanej w lumpeksie ważne żeby była w kratę i miała coś zielonego (takie było życzenia mojego dziecka). Drugim życzeniem było że peleryna musi mieć kieszonke na lupę więc przyszyłam nawet 2 z zielonego filcu. Najlepsze było to, że szyłam ją wieczorem późnym, niby wszystko było pomierzone ale jak mój szczypiorek mały założył pelerynę rano okazała się trochę za duża, więc szybko nożyczki, maszyna i podwinięcie i zwężenie peleryny i uff udało się. Ale czego nie robi się żeby dziecko było szczęśliwe.

Untitled Export4

A na koniec jeszcze kilka inspiracji koszowych i skrzyniowych, jak je wykorzystuje w domu – wiklinowe, metalowe itp żeby po 1 – uporządkować rzeczy, po 2- zadowolić swoje wymagania estetyczne. Kosze wiklinowe w zeszłym roku częściowo wybieliłam i jeszcze parę z nich czeka na wybielenie. Są w nich zabawki dzieci, piloty do telewizora, ręczniki i inne rzeczy w łazienkach, pod schodami, u dzieci w pokojach…

.Od niedawno zakochałam się też w koszach metalowych, jeden taki kupiłam w TK Maxx i trzymam w nim owoce w kuchni, a kolejne dwa dotarły ze Scandi Decor i od razu w jednym wylądowały włóczki z których robię pompony, a w drugim kwiatek na kuchennym stole. Jak dla mnie rewelacja…Oceńcie sami.

Kosze ze Scandi Decor firmy Bloomingville

Kosze ze Scandi Decor firmy Bloomingville

wpis_pompony i kosze_302

Untitled Export3

Untitled Export2

wpis_pompony i kosze_304

Kosze wiklinowe pod względem cenowym i jakościowym polecam Jysk i Andropol (e-sweethome).

W planach mam jeszcze malowanie kilku koszy w domu, najlepsza farba akrylowa z odrobiną wody lub zwykła podkładowa do drewna. Do tej kwestii też podeszłam z zaangażowaniem mam cały pojemnik różnych farb, podkładowych, utrwalających, bejc, pędzlów itp. A ostatnio w lidlu zakupiłam..coś o czym marzyłam od dawna i nie sa to szpilki, czy kiecka z przeceny ale SZLIFIERKA z zestawem papierów ściernych. Przytachałam to cudo z Lidla bo będę malować meble w pokoju Kubusia, część malowałam w zeszłym roku ale tak się namęczyłam z papierem ściernym że stwierdziłam nie muszę mieć szlifierkę. Oprócz tego kupuję zwykłe skrzynki na owoce (chyba że ktoś mi da niepotrzebne też z wieeelką chęcią przyjmę 😉 i je maluję i robię z nich fajne rzeczy..ale o tym Wam jeszcze napiszę.

Tak tak wiem jestem trochę szalona…mój mąż mówi że chyba coś biorę że mnie roznosi energia i mi się chce po nocach dłubać różne rzeczy. Ale widzę tego efekty i to jest wspaniałe!

Do usłyszenia niedługo 🙂

Dziś post zamieszczony już późno, ale nie wiedziałam że to jest takie pracochłonne, dodanie zdjęć, obrobienie ich..i jeszcze sklecenie paru zdań..No ale dobrej nocy:-)

W kolejnym poście będzie uszyta poducha łezka obiecana dla jednej znajomej, dobrej znajomej 🙂 i trochę innych inspiracji odnośnie fajnych poduch

Dzięki poradom i wskazówkom MoiMili zakupiłam przyrząd do robienia pomponów   w pasmanterii (to te plastikowe kółeczka na zdjęciu poniżej) i girlanda została powiększona! Uwielbiam ją 🙂 Tosi pokój wygląda cudownie:-)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szyjemy serca i nie tylko…

Uwielbiam serca w  domu –  drewniane, metalowe, porcelanowe, filcowe, wiklinowe dzięki nim dom jest jakiś przytulniejszy. Najlepiej żeby się to przekładało też na serca, które okazujemy sobie, różnie to z tym bywa, ale może gdybyśmy nie mieli tych serc pouwieszanych wszędzie byłoby jeszcze gorzej;-)
 
Dziś pokaże Wam jak można samemu uszyć serca, ja dziś je szyłam ze starego swetra i filcu. Masę filcu jakiś czas temu zakupiłam na allegro, a sweterek wygmerałam z szafy, za mały bezrękawnik co z tego że z solara, ale jak go  nie noszę od pięciu lat to można go wykorzystać inaczej.
Ale już wiem, że zrobię rundkę po secondhandach żeby wyszperać jakieś sweterki pod kątem szycia maskotek, serc itp.
 
tutaj różne serca z mojego domu, wiszą w łazience, w salonie, na lampie...

tutaj różne serca z mojego domu, wiszą w łazience, w salonie, na lampie…

 
Do uszycia serduszek dobrze jest mieć filc (ja akurat wykorzystałam szary bo taki kolor mi się podoba- ten mój ma grubość 4 mm przez to dość ciężko się zszywa dwa kawałki, więc spokojnie można wziąść cieńszy 3 mm).
 
Oprócz tego potrzebne są różne wstążeczki, tasiemki, koronki, guziki, sznureczki dla ozdabiania serducha.
Ja wykorzystałam kilka guzików ze słoika w którym mam jeszcze nagromadzone guziki po mojej babci i inne zbierane przez lata, również sama zrobiłam guziki korzystając z zestawu z Craftoholic shop służącego do samodzielnego obciągania guzików (potrzebujecie tylko fajny materiał którym chcecie mieć guziki obciągnięte, wycinacie według szablonu załączonego z guzikami z materiału kółko, wkładacie do gumowej obudowy materiał na to guzik jego przednią część, zawijacie materiał, wkładacie tylną część guzika i przyciskacie plastikowym zaciskaczem i wyjmujecie gotowy guzik – 3 takie guziki handmade na stole przed słojem z guzikami:-).
 
Do robienia serc wykorzystałam też sznureczki zakupione w Scandi Loft, mam takich sznurków w sumie chyba z 6 różnych, są super zarówno do pakowania prezentów, robienia ozdób w domu. No i tym razem przydały się jako zawieszki do serc:-).
 
 
kolaz_materialy do serduszek
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
 
 
Szablony serduszek wycinałam z dość grubego papieru według uznania większe, mniejsze, bardziej podłużne jak chcecie…
 
Przypinacie szablon do filcu (lub innego materiału) szpilką lub szpilkami zależy jaki jest duży  i wycinacie 2 serduszka na przód i tył.
Na jednej części która ma być przodem serduszka przyszywacie aplikacje do dekoracji, ja przyszywałam koronkę, tasiemki dekoracyjne, guziki i haftowałam muliną napisy „Love” itp. Przyszywałam wstążkę lub sznurek mające służyć za zawieszkę i łączyłam z drugą tylnią częścią serduszka.
 
Filc ma to do siebie że się nie strzępi więc można złożyć 2 części serduszka lewą stroną do siebie i
zeszyć najlepiej jakimś pasującym do całości kolorową muliną.
 
post szycie serduch i wiosna w domu i brunoszka_28.016
 
 
 
Serduszka wypychałam wypełnieniem zwykłej najtańszej poduchy z Ikei, dobrze je wypełniając (dobrze jest to robić ołówkiem, żeby dotrzeć do końca serducha, narożników). Na końcu zeszyć dziurkę i serduszko gotowe do zawieszenia!!
 
Ja dziś stworzyłam 4 takie filcowe w różnych wariantach ozdabiania i zawiesiłam je na sercu metalowym na ścianie:-)
 
post szycie serduch i wiosna w domu i brunoszka_28.017
 
 
 
A jedno z serc powstało ze sweterka, technika szycia jest podobna tylko serduszko trzeba zeszyć złożone lewymi stronami do siebie i potem wywinąć, bo jednak materiał ze swetra mógłby puścić oczka.
Trochę trudniej się zszywa takie sweterkowe serducho bo nie jest już takie sztywne tylko się ślizga, potrzeba więcej szpilek.
Ja zszywałam je ręcznie muliną (oczywiście wcześniej naszywamy na jednej części serducha dekoracje i przyszywamy zawieszkę). Zostawiamy mały otwór na odwrócenie serduszka i potem wypychamy, delikatnie zaszywamy i jest piękne serce z recyklingu:-)
 
 
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
To tyle na razie o sercach i ich szyciu…
A z innych spraw chciałam Wam pokazać jak zawitała do mnie wiosna ostatnio do domu, nakupowałam trochę wiosennych kwiatków i porozstawiałam je po domu, część zasadziłam w miskach, część owinęłam w papier szary i włożyłam w miseczki..i jest cudnie wiosennie w kuchni, łazience, salonie. Uwielbiam kwiaty i już nie mogę doczekać się kiedy będę mogła je sadzić na moim balkonie.
A propos balkonu wczoraj mój mąż posprzątał na balkonie, aż byłam w szoku, wyrzucił zarówno choinkę z tego roku jak i tą z zeszłego, lepiej późno niż wcale :-)))
 
post szycie serduch i wiosna w domu i brunoszka_28.014
 
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
 
A jak wam się podobają moje zdjęcia? nauczyłam się dziś robić kolaże:-) pisanie bloga rozwija, nigdy wcześniej tego nie robiłam, poznałam też tajemne funkcje mojego aparatu, które pomogła mi też rozszyfrować znajoma fotografka (jak to przeczyta będzie wiedziała że to o niej mowa 😉
 
Jeszcze jedną rzecz Wam napiszę przyszła dziś do mnie paczuszka z cudowną zawartością.
Jeśli jeszcze nie słyszeliście o niej koniecznie musicie zajrzeć na jej blog (do jej sklepu), mowa o Brunoszce która szyje przecudne rzeczy.
Zobaczcie tutaj 
Ja sobie zamówiłam sukienkę (tunikę) w radosnym kolorze żółtym i komin na szyję miętowo-różowy. Paulina ostatnio stworzyła nową pracownię, ma dużo więcej rzeczy w swoim shopie i na pewno to nie mój ostatni u niej zakup…
Wszystko przyszło przepięknie zapakowane. Aż szkoda było rozpakowywać, sukienkę już dziś ubrałam i właśnie w niej siedzę, miła w dotyku, cieplutka i przede wszystkim inna niż cała masa ciuchów w sklepach sieciowych.
Sami zobaczcie. Nie miał mi kto zrobić zdjęcia więc takie z lustra:-)
 
brunoszkapost szycie serduch i wiosna w domu i brunoszka_28.013
 
A tutaj wersja baletek w żywych kolorach które noszę jako papcie kupione za grosze w Auchan:-)
 
 
 
 
Na koniec jeszcze trochę z kuchni mojej, dziś zrobiłam zupę grzybową, ponieważ mam całe słoje ususzonych grzybów, dzieci jadły obiad w przedszkolu, mąż w pracy na wyjeździe, więc zrobiłam zupę, którą lubię tylko JA:-)
 
A o to przepis:  Ususzone grzyby zamoczone i zagotowane z kawałkiem wędzonki dla smaku, plus marchewka i pietruszka. W innym garnku podsmażona cebulka i mały kawałek chudego boczku, do tego wlewamy wywar z grzybów i wędzonki, pokrojoną marchewkę i grzyby. Całość gotujemy aż zmiekną warzywa. Doprawić solą, pieprzem, śmietaną, pokrojoną pietruszką. Do tego jakiś makaron i pyyycha. Ja już miseczkę zjadłam , jutro przyjaciółka będzie próbować:-)
 
post szycie serduch i wiosna w domu i brunoszka_28.018
 
 
Miłego wieczoru, miłego czytania wpisu i piszcie komentarze co Wam się podoba , co nie..wtedy wiem że tu zaglądacie:-))
 
 
 
 
 
 

Tosia…

Dziś parę słów o mojej Tosi, Tosieńce, Tosiaku, Antosi..różnie na nią mówimy, najczęściej po prostu Tosia. Niedawno skończyła 2 lata a tak niedawno był pamiętny dzień 10.10.10 kiedy to przyszła na świat. Wspaniałą ma datę urodzin, prawda? tak wyszło jakoś..praktycznie termin miałam zaplanowany na 30 września i powoli już się zaczęłam denerwować że tak to się przeciąga, dlatego piłam hektolitrami herbatę z owoców malin i jakieś inne specyfiki, aż wreszcie stwierdziłam że wypiję trochę olejku rycynowego bo też na jakimś forum że przyśpiesza to poród, no i kilka godzin później wylądowałam na porodówce, na Izbie przyjęć przerażony lekarz stwierdził przecież pani ma 8 cm rozwarcia, wsadzili mnie na wózek i zawieźli na porodówkę, 45 minut później Tosia była już na świecie:-)

Z obawą wracałam do domu, bo obawiałam się jak na widok swojej siostry zareaguje jej brat, który miał wtedy 3 lata. Z pewną nieśmiałością pogłaskał siostrę po główce i z zainteresowaniem się jej przyglądał, ta mała istota to moja siostra, mhmmm. Ale nigdy nie odczułam wyrazów zazdrości, nie bałam się że coś jej zrobi, raczej biegał i pomagał, przynosił pieluchy, butelkę z mlekiem, smoczka…

Oczywiście były chwilę złości i frustracji zwłaszcza jak Tosia zaczęła się przemieszczać i broić i przeszkadzać Kubie w zabawie, rozrzucać misternie zbudowane budowle z klocków, zabierać zabawki, ksiażeczki..również teraz potrafią się przepychać, denerwować na siebie. Nawet teraz są czasami sytuacje gdy Kuba tupie i mówi ze złością „Nigdy już nie wchodź do mojego pokoju! Nie lubię Cię!” ale za chwilę jak mu przejdzie złość szepcze jej do ucha „Chodź Tosia pobawimy się razem..”

Są też takie chwile…które mnie, jako mamę napawają radością a nawet dumą, że mam takie dzieci, kiedy przytulają się, mówią „Kocham” , nie wyjdą z domu jedno bez drugiego, Kubuś pomaga Tosi się ubrać buty a czasami z kolei Tosia z wielkim skupieniem pomaga bratu się zdjąć rajstopy lub zostawia mu ostatniego cukierka, czy pędem lecą  do siebie z ulubioną przytulanką drugiego, gdy przypadkowo znaleźli ją gdzieś w kącie…A jak fajnie było usłyszeć jak Tosia pierwszy raz zamiast „Ba” powiedziała do brata „Kubuś”.

Dzisiejszy wpis miał być o Tosi w roli głównej…więc trochę więcej o niej… Jak na dwulatkę jest bardzo zaradna i „nie da sobie w kaszę dmuchać”, już jak skończyła 5 miesięcy zaczęła chodzić do Klubu malucha..teraz jest w przedszkolu i jak panie mi mówią jest ich ulubienicą:-)

Oczywiście czasami się zastanawiam czy trochę nie przesadzają jak dziewczynka akurat ma gorszy dzień i od rana jest na NIE…nie wstajemy z łóżka, nie ubieramy tej bluzki, rajstopki niieeee bo uwierają w palec u nogi, albo po prostu NIE BO NIE na wszystko co mama powie, ale tak tak wiem bunt 2 latka i te sprawy trzeba być cierpliwym nawet jeśli chce się wyjść z siebie i stanąć obok. Już obczaiłam co zrobić, że lepiej wyjść policzyć do trzech i spokojnie starać się wytłumaczyć pewne rzeczy, albo udać że się nie zauważa jej marudzenia. Ale i tak bezcennym zakończeniem dnia jest wielki buziak na dobranoc i przytulas , czy wielki pęd do mamy z krzykiem „mamuuusia” gdy przyjadę po nią do przedszkola.

Bo ten okres jest chyba najlepszy, gdy dzieci są naprawdę szczere i całym sobą wyrażają zarówno radość jak i złość, ale nie potrafią udawać, kłamać …bo nie mają pojęcia co to oznacza. Bardzo jestem ciekawa jaka będzie za rok, dwa, pięć, dziesięć, jak każda mama mam marzenie żeby zarówno ona jak i jej braciszek byli szczęśliwi i żebym mogła zobaczyć to na własne oczy i mam nadzieję tylko wielką nadzieję że tak będzie…

Tosia w wieku 17 dni..

Tosia w wieku 17 dni..

Tosia _napis

Tosia motylek w Klubie malucha:-)

Tosia motylek w Klubie malucha:-)

Tosia w Klubie Malucha z koleżanką

Tosia w Klubie Malucha z koleżanką

OTosi kolekcja spinek _kollale

z kim można poszaleć jak nie z bratem :-)

z kim można poszaleć jak nie z bratem 🙂

z mamą można nawet na koniu pojeździć :-)

z mamą można nawet na koniu pojeździć 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

fotelik w pokoju Tosi z ulubionymi królikami- jeden z recyklingu od Mukaki friends , drugi z Petit Chien

OLYMPUS DIGITAL CAMERA fotelik w pokoju Tosi z ulubionymi królikami- jeden z recyklingu od Mukaki friends , drugi z Petit Chien

czasami mamy focha..

czasami mamy focha..

tosi koszyk z lalami

zdjęcie : Mimi photography

zdjęcie : Mimi photography

ja z Tosia do posta 24.01mis i królik_Tosi pokojTosi wózek na lale

brat z siostrą:-) zdjęcie : Mimi photography

brat z siostrą:-) zdjęcie : Mimi photography

PIERWSZE CANDY

Pierwsze Candy na moim blogu, ponieważ chcę uczcić to że się zebrałam w sobie i go założyłam:-)) Poniżej informacje o zasadach udziału.

Osoba którą wybierze Tosia wygra poduchę SOWĘ – uszyję taką samą jak dla Kubusia o której pisałam wam w moim poście!! ZAPRASZAM

candy

zdjęcia tworzą dom

Jak dla mnie zdjęcia tworzą ciepło domowe i je uwielbiam..te w ramkach, na lodówce, na sznurkach, na komodzie, na ścianie, na biurku, w albumach, w szufladzie…
 
Pewnie dlatego tak pokochałam sesje zdjęciowe z moimi dziećmi bo okazało się że zdjęcia mogą być więcej niż piękne, że ktoś robi mi zdjęcia jakich sama nie umiem zrobić i pozwala zachować uśmiech moich dzieci w taki sposób, że potem nie mogę się napatrzeć na ich oczy, uściski i te cudowne momenty zatrzymane na klatkach zdjęć, potem te zdjęcia wywołuje, oprawiam..
 
Mam również całą kolekcję zdjęć, które pokazują moją prababcię, pradziadka, dziadków, rodziców, mnie i moją siostrę, moje dzieci…upływ czasu, pierwszą komunię, ślub, chrzciny, wspólne wakacje, święta, niektórych osób już nie ma, ale pozostały zdjęcia, dzięki temu mogę pokazać je moim dzieciom opowiedzieć jak wyglądał dom mojego dzieciństwa, gdzie spędzałam najwięcej czasu z moją siostrą bliźniaczką, jak wyglądały króliki które hodował mój dziadek, a jak kwiaty które dostałam na 18tkę, jak ich ich mama wspinała się na Rysy, jak zwiedzała Shanghaj i opalała się na Hawajach, jak jeździła na łyżwach na jeziorze nad Rusałką…
Uwielbiam przeglądać zdjęcia, znajdować dla nich ładne ramki, oprawiać wieszać, wklejać do tradycyjnego albumu na narożniki, drukować opisy…Ostatnio poznałam swojego kuzyna który przysłał mi zdjęcia z młodych lat moich dziadków i też się nimi zachwyciłam bo niektóre  z nich widziałam pierwszy raz w życiu.
ślub brata mojego dziadka, nad parą młodą moi dziadkowie z małym tatą

ślub brata mojego dziadka, nad parą młodą moi dziadkowie z małym tatą

 
 
komunia mojego taty:-)

komunia mojego taty:-)

Stare ramy od zdjęć, które znalazłam na pawlaczu jeszcze po mojej prababci robią u mnie w domu jako ramy do luster, a także jedną mam schowaną i czeka na swoją kolej bo chcę z niej zrobić coś oryginalnego, ale o tym opiszę dokładniej innym razem jak skończę pracę..poniżej wybrane zdjęcia które są w moim domu, część czeka na nowe ramki jeszcze, np w sypialni mam duże zdjęcia Tosi i Kuby z sesji od Mimi Photography wywołane ale mam dla nich w planie zamówić białe stylizowane na retro ramki białe drewniane, ramki można ozdobić koronką (ja tak zrobiłam przykleiłam ją na klej na gorąco), no i moje ulubione zdjęcia zawieszone na sznurku na klamerki wyglądają w salonie przepięknie.
 
 
zdjecie_22zdjecie_52zdjecie_1zdjecie_42zdjecie_32zdjecie_3zdjecie_53zdjecie_34zdjecie_46zdjecie_28zdjecie_21zdjecie_27
  DOBREJ NOCY !!!

są dni kiedy od rana układa się wszystko lepiej…

Są dni kiedy od samego rana wszystko układa się lepiej.

Kiedy budzik łatwiej nas budzi, kiedy dzieci szybciej się ubierają,

kiedy włosy lepiej się układają, kiedy szyby łatwiej się skrobie bo jakoś mniej zmrożone,

kiedy korki jakby mniejsze na ulicach, kiedy sukienka ładnie leży i w lustrze jakoś odbicie własne lepiej wygląda,

kiedy przyjaciele spełniają obietnice, kiedy kawę udaje się wypić ciepłą a nie zimną bo w pracy luźniejszy dzień,

kiedy obiad się udaję, kiedy na poczcie kolejki nie ma,

kiedy w sklepie dzieci nie marudzą, kiedy po kąpieli dzieci grzecznie się ubiorą, zjedzą kolację i pójdą spać przed 20…właśnie taki dzień był dziś…

W takie dni łatwiej poradzić sobie z wszystkimi czynnościami, nawet sprzątanie i gotowanie lepiej wychodzi, dlatego po powrocie z pracy i odebraniu dzieci z przedszkola postanowiliśmy trochę poszaleć w kuchni.

Znalazłam w Lawendowym Domu (przepis jest tutaj)  rogaliki bez cukru- mąka w domu była, masło i serek też więc dlaczego by ich nie zrobić tym bardziej że można od razu dzieciom, zorganizować zajęcie żeby nie marudziły i miały frajdę podczas sypania mąki, zagniatania ciasta.

Kubuś sypał mąkę, Tosia mu dzielnie pomagała, w pewnym momencie trochę się to wymknęło spod kontroli, ale odkurzacz i pralka pomogły wszystko doprowadzić do porządku.

Już tak to jest brudne dzieci to szczęśliwe dzieci i czasami trzeba przymrużyć oko na to że mąka się wszędzie kurzy, dzieci umorusane, ale jakie zadowolone! i jakie rogaliki pyszne nam wyszły! 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

rogaliki przed wsadzeniem do piekarnika (wyszły 2 takie blachy)

rogaliki przed wsadzeniem do piekarnika (wyszły 2 takie blachy)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

przepis z bloga zapisany w przepiśniku mamy:-)

przepis z bloga zapisany w przepiśniku mamy:-)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
przepiśnik i stary notes z przepisami mojej babci

przepiśnik i stary notes z przepisami mojej babci

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do rogalików potrzebne są tylko 2 szklanki mąki, kostka masła i serek homogenizowany (ja zużyłam ok 200g takiego sernikowego z dużego pudła), wszystko dobrze zarobić, potem kroić na części i wałkować tak żeby powstało coś „ala: koło.

Pokroić na ćwiartki tak jak na zdjęciu gdzie jest nałożony dżem. My do środka włożyliśmy dżem truskawkowy, trzeba uważać żeby nie nałożyć za dużo bo podczas zwijania rogalików wychodzą z boku i potem podczas pieczenia też trochę dżem wypływa. Przed pieczeniem posmarować białkiem albo wodą żeby ładniejszy kolor miały i nie rozpadły się

Piec na blaszce wyłożone papierem do pieczenia około 25-30 minut temperatura 190 stopni i pyyyszne rogaliki gotowe:-) No i są bez cukru więc spokojnie można się nimi zajadać bez wyrzutów sumienia;-)

A na obiad wypróbowałam dziś kurczaka pieczonego w papirusie (pomysł na..), smakowo wyszedł ok tylko trochę za słony…a do niego szpinak świeży z mozarellą, czosnkiem, mniaaaam!

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

W mojej kuchni też uwielbiam gromadzić przedmioty które cieszą moje oczy…stojak na noże i pojemnik na sól mam od siostry z Norwegii, obok niego malutka tarka do sera z Belle Maison, waga kuchenna i kontenerek z butelkami od ScandiLoft, wianek na ścianie od martaniel, metalowy kosz na owoce od TK Maxx. A pod zlewem wymyśliłam sobie zasłonkę zamiast drzwi i teraz tylko co jakiś czas szyję nowe zasłonki jak spotkam fajny materiał ten na zdjęciu akurat pochodzi z zasłony którą miałam w salonie:-)

MIŁEGO WIECZORU WAM ŻYCZĘ I SAMYCH PYSZNOŚCI !

Wspólnego gotowania najlepiej razem z dziećmi :-)))

sowa poducha

Już jakiś czas temu pokochałam materiały, ich różnorodne wzory, kolory, tasiemki i kupowałam różnej wielkości kawałki materiałów tylko po to żeby je mieć jak będę chciała coś uszyć. Miałam przerwę w szyciu bo nie było czasu, nie było maszyny, nie było pomysłu, ochoty, ani wiary w siebie. Aż pewnego dnia pojawiły się w Lidlu w promocji maszyny, zwykła, prosta w obsłudze, dla początkującej idealna – model Silver Crest. Moja rodzina widziała we mnie potencjał i pewnie też przyszłą krawcową..dorzucili parę groszy mój tata, mąż no i mam maszynę. Nie jest to ideał pod względem wyboru ściegów ale na razie może być. Ściegi overlokowe jeżdżę ćwiczyć i robić w Nitce kawiarence szyciowej na ich maszynach Janome, znacznie bardziej wypasionych niż moja. Gdybyście chcieli trafić do Nitki zobaczcie tutaj . To właśnie tam uszyłam po dłuższej przerwie spódniczkę dla Tosi razem z dwoma przesympatycznymi osobami.

Pewnego dnia ujrzałam cudowną sowę i zamówiłam ją dla Tosi..urzekły mnie kolory, miękkość materiału. Wraz z sową do kompletu Tosia ma na swoim łóżeczku kocyk. Kocyki i sowy robi Little Sophie , możecie tam zajrzeć prześliczne kolory, wzory. OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I tak sobie pomyślałam a może uszyć taką sowę samemu? Zamówiłam na allegro polar minky, kupiłam cudowną flanelę od Kaufmana w Nitce, zapakowałam do kartonu i czekały sobie, czekały no i nadszedł dziś ten dzień. Maszyna została wyciągnięta, z materiału wykroiłam coś ala sowa, z filcu oczki i nosek, część zeszyłam ręcznie, część na maszynie, poduchę wypchałam wypełnieniem ze zwykłej poduszki z Ikei i oto co powstało. OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

uszyta sowa

uszyta sowa

mięciutki minky przytulaśny

mięciutki minky przytulaśny

Od jutra Kubuś będzie się przytulał do nowej sówki, obiecałam mu ją dzisiaj, wybrał sobie kolor minky i zaakceptował moje pomysły kolorystyczne:-) ciekawa jak jutro oceni moje wysiłki, a wy co myślicie? jak na pierwszą uszytą sowę może być?

Kolejną moją pasją poza materiałami, nitkami są książki….od typowo poradnikowych: Wielka księga szycia, proste i modne szycie też takie które cieszą oczy swoimi pomysłami, fotografiami i odkrywają tajniki, w których się można zakochać bo ja się zakochałam i na pewno nie jedno z nich uszyję. Zostały wydane przez wydawnictwo Buchmann pod tytułami “Przytulne dekoracje“, “Radosne dekoracje” i “Dekoracje na Boże Narodzenie“. Książki dostępne są m.in. w Empiku i innych większych księgarniach i  zawierają wykroje tilda, które oryginalnie były w różnych książkach Tone Finnanger. W środku znajdują się wykroje, cudowne zdjęcia, mam je wszystkie trzy, teraz na czasie raczej dwie z nich bo święta już nam minęły.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Może mój wpis zainspiruje niektórych z was  do szycia:-) Miłego wieczoru kochani!!!

Polecam sklepy z materiałami takie jak Szmatka ŁatkaRobin’s Patchwork, Nitka o której pisałam powyżej, allegro i ebay, Ikea (tam można znaleźć fajne materiały zwłaszcza na zasłony, obrusy). Tam wiem bo kupowałam jak polecacie coś innego piszcie:-)

a to napis w salonie u mnie w domu..zakochałam się w nim i stwierdziłam że muszę mieć:-)

a to napis w salonie u mnie w domu…

dom i otaczanie się tym co piękne

Na moim blogu chciałabym pisać o tym dzięki czemu dom może stać się naprawdę domem, ciepłym, przytulnym i pięknym przynajmniej w moim rozumieniu…pokazać wam jak realizuje swoje pasje szyjąc, malując i wymyślając różne rzeczy dla siebie, do domu, czasami trochę tego co w kuchni się u mnie dzieje, a także to co bardzo ważne w moim życiu czyli moje dzieci:-)

Uwielbiam zbierać, tworzyć, zmieniać i otaczać się przedmiotami pięknymi, mającymi w sobie „duszę”, dającymi domowi ciepło i przytulność. Przeszukując net, przeglądając różne blogi udało mi się zdobyć mnóstwo cudownych rzeczy między innymi z takich miejsc Domilkowy Domek , Czary z drewna, Z Aniołami żyje się lepiej. i wiele wiele innych. Zagościły w moim domu trzy prześliczne anioły szyte przez Agaphcię, drewniany napis eat od Aleksandry realizującej swoje pasje wśród wiórów z drewna, desek i sęków:-).  Jako uzależniona od kolekcjonowania sznurek, tasiemek, wstążeczek mam kolekcję taśm od Scandiloft

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Eat

Czytaj dalej