A może tak coś stworzyć samemu…

Od dwóch dni Kuba mnie męczył żebyśmy zrobili statek z kartonu. Karton został nam po pakowaniu pewnej paczki, Kuba go poskładał i codziennie pytał zrobimy statek? zrobimy? Ale matka inne zajęcia miała, a to pranie, a to prasowanie, sprzątanie, gotowanie czy spanie na kanapie …

No,  ale dziś mama obiecała więc od rana ambitnie do zadania podeszła i pinterest zaczęła wertować żeby znaleźć inspirację do zrobienia statku, który wiadomo było że miał być wyjątkowy, piękny i spełniać nasze wymagania: miał mieć ławeczki, żagle, ster, miał pomieścić małe pluszaki i miał być z kartonu.

No i znalazłam model u MollyMoo.

Wycięliśmy z kartonu kadłub, skleiliśmy go wpierw taśmą malarską, częściowo klejem na gorąco, pomalowaliśmy farbą akrylową na biało, Kuba domalował zielone paski, okienka wycięte, zrobione z kartonu, maszt z patyka, doklejone maszty do żagli z patyków do szaszłyków, żagle z materiału i filcu zamocowane na sznurki, chorągiewki, jeden żagiel na sznurku przymocowany  do guzika, ster zrobiony z kartonu i wykałaczek i gotowe , kapitan myszka i jego kompan mogą podróżować, dołączył do nich też miś mały i sobie dziś u nas po stole podróżowali, czasami do domku szli odpocząć i zabawa była super. Podczas robienia statku przydał mi się nożyk zakupiony do precyzyjnego wycinania, którym kiedyś passe partout robiłam i takie tam oraz specjalna podkładka na stół do cięcia.

Co prawda podczas robienia statku cierpliwości nie miałam i się czasami wkurzałam..bo to jednak pracochłonne było trochę no i współpraca z moim dzieckiem czasami ufff. No ale udało się statek powstał:-) I nam się bardzo podoba, a Wam?

W ramach twórczych działań upiekłam też mufinki z malinami i borówkami i kruszonką  i zrobiła sałatkę ze świeżą figą, sałatą, pomidorami, mozarellą, mniam! pyszne.

Przepisy będą pod zdjęciami 🙂

łódka _mufiny_23.088

łódka _mufiny_23.089

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

łódka _mufiny_23.0810

łódka _mufiny_23.0813

łódka _mufiny_23.0812

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

łódka _mufiny_23.0815

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

łódka _mufiny_23.081

łódka _mufiny_23.083

łódka _mufiny_23.082

łódka _mufiny_23.0814

łódka _mufiny_23.086

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

łódka _mufiny_23.084

Sałatka powstała bo w sklepie rano zobaczyłam świeże figi i stwierdziłam, że jeszcze nigdy nie robiłam nic z nich i kupiłam i potem wymyśliłam sałatkę. Sałata masłowa, ser mozarella, pomidory, figi, bazylia świeża i sos winegret.

A mufinki robiłam wg przepisu Małej Cukierenki.  Dodałam tylko dodatkowo borówki i wyszły pysznie, Tylko papilotki papierowe zakupione w Warszawie mnie zawiodły bo były za miękkie i ciasto się w nich rozlało i mufinki powstały płaskie dość.  W silikonowych foremkach fajnie wyrosły. Ale najważniejszą pochwałą dla mnie było zjedzenie mufinek przez moje dzieci, które do wybrednego gatunku należą i wiele rzeczy nie chcą jeść- Nie bo nie, A dziś obydwoje mufinki z apetytem zjedli 🙂

No i taki mieliśmy dzień dziś..dla każdego coś dobrego:-)

A co do Konkursu sierpniowego trwającego na blogu, dziękuję Wszystkim za zgłoszenia, ale jedna uwaga, czytajcie uważnie kryteria udziału w Konkursie i spełniajcie je. Bo część zgłoszeń niestety nie spełnia ich…Wszystkie wymagania opisane na fb i na blogu.

Buziaki dla Was i dziękuję za Wam za komentarze, odwiedziny:-)

Konkurs _Letnie wspomnienia

Jestem jestem wróciłam z Norwegii. Wpis o Norwegii będzie na pewno, ale na razie Kochani mam dla Was obiecany Konkurs!!!

Z okazji tego że minęło już 8 miesięcy istnienia bloga

Nagrody piękne zebrane od samych wspaniałych osób

Oto zasady Konkursu:

1. Polub fanpage My home and heart tutaj i sponsorów nagród (jeśli mają fanpage)-   Z krainy deszczowców, Momilio, Little rose&brothers, szafa tosi, Mademyself, maybe4baby, hand made by Olga.

2. Udostępnij na fb lub jeśli masz bloga na swojej stronie Baner Konkursowy (zamieszczony poniżej)

3. Temat Konkursu – Letnie wspomnienia – zobrazuj wspomnienia lata w formie zdjęć  – zdjęcia mają odnosić się zarówno do teraźniejszości jak i przeszłości (Waszego dzieciństwa) – w sumie można wysłać 5 zdjęć (niedozwolone kolaże).

Jeśli ktoś nie ma zdjęć z dzieciństwa może zamieścić zdjęcia aktualne, ewentualnie z dzieciństwa swoich dzieci plus aktualne.

Oprócz zdjęć opiszcie swoje letnie wspomnienia …w taki sposób żeby czytelnik mógł sobie je łatwo wyobrazić no i żebyście mnie urzekli…

Zdjęcia i opis proszę wysyłać na maila myhomeandheartblog@gmail.com w tytule pisząc Konkurs – Letnie wspomnienia

3. Czas trwania Konkursu od 21 sierpnia do 9 września , ogłoszenie wyników 10 września o godzinie 21.00.

Baner Konkursowy

KOnkurs_sierpien1

A oto nagrody

1 MIEJSCE

Piękne kółko namalowane przez Kasię z Krainy deszczowców

IMG_5287

Worek od Julki z szafy tosi

worek szafa tosi

Etui z sówką uszyte przez Olgę z hand made by Olga 

sowka 2

Koszulka ze słoniem od maybe4baby

koszulka ze sloniem

2 MIEJSCE

Piękna poducha chmurka wydziergana przez Sylwię- Mademyself

poducha

Taśka od Julki z szafy tosi

taska Tosi

spineczki od Momilio

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

3 MIEJSCE

bransoletka i gumka wykonana przez Paulinę z bloga z widokiem na

bransoletka i gumka_Paulina

Komin ażurkowy od Little rose

6516

Wianek wykonany przeze mnie

z Monika OLiverem itp_lipiec 201317

Piękne nagrody prawda?

Jeśli Wasze zdjęcia, opisy mnie urzekną będą też dodatkowe wyróżnienia oprócz 3 nagród głównych.

Zapraszam Was do udziału w Konkursie, Miłego dnia!!!

Spotkania…

Jakiś czas temu na siebie trafiłyśmy

Czasami na fb rozmawiałyśmy, pisałyśmy..

Wiele spraw nas łączyło, ona ma swojego P i ja też i obie czasami ich w kosmos wysłać chciałyśmy

Czasami do późnej nocy pisałyśmy

Pomimo, że nigdy się nie widziałyśmy i praktycznie nie znałyśmy się czułam, że to moja bratnia dusza, osoba, która w wielu sprawach podobnie myśli, rozumie, czuje..

Więc jak tylko nadarzyła się okazja spotkać się na żywo, usiąść kawkę wypić, pośmiać się razem, pospacerować, pomimo że następnego dnia wyjeżdżałam do Norwegii, a dwa dni wcześniej w Warszawie z dziećmi byłam, zapakowałam się do samochodu z dziećmi i do Kalisza autostradą pojechaliśmy. 1,5 h w jedną stronę więc nie było źle.

żar lał się z nieba, na szczęście klimatyzacja w mojej cytrynce nas uratowała

Nawigacja w iphonie nam pomogła, na miejsce dojechaliśmy, przed blokiem czekała na nas, z małą Marcysią, jeszcze szczuplejsza niż na zdjęciach, chudzinka drobna, oczy roześmiane. Od razu dobrze nam się rozmawiało, w Kaliszu pospacerowałyśmy, na kawce byłyśmy, w cudownym miejscu dla dzieci posiedziałyśmy.

Dzieci nie marudziły, grzecznie chodziły, książeczki w prezencie w małej księgarni dostały, lody zjadły, soczek wypiły i w drodze powrotnej cały czas spały.

Paulinka przywiozła kotka pięknego, z którym Tosia teraz śpi (dołączył do słonika i podusi).

Rozmowy rozmowami, pisanie pisaniem, ale czasami naprawdę fajnie spotkać się. Co prawda niektórzy uważają, że to szalone, że przed wyjazdem zamiast pakować się , szykować na wyjazd gdzieś jeszcze z dziećmi do Kalisza gnałam. Ale czy to ważne co mówią, ważne że zrobiłam to co czułam,  że chcę zrobić, spakować się zdążyłam

Teraz z dziećmi w Norwegii u siostry mojej odpoczywamy, nad jezioro chodzimy, okolice zwiedzamy..Półmetek minął , za tydzień wracamy do domu.

Poniżej zdjęcia z wyprawy do Kalisza…Bardzo się cieszę Paulinka, że mogłyśmy się spotkać i że jesteś dokładnie taka jak myślałam;-) Buziaki!!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paulinka_Kalisz_5.08

Paulinka_Kalisz_5.082

Paulinka_Kalisz_5.081

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paulinka_Kalisz_5.083

Paulinka_Kalisz_5.084

Paulinka_Kalisz_5.086

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paulinka_Kalisz_5.088

Paulinka_Kalisz_5.087

Paulinka_Kalisz_5.089

Paulinka_Kalisz_5.0810

Paulinka_Kalisz_5.0811

Wszystkim wpadającym, odwiedzającym, komentującym. dziękuję!!!

Pamiątki na lata…

Są chwile, które mijają, które są dla nas cudowne i zapominamy o nich.

Dzieci rosną, my się zmieniamy, pojawiają się siwe włosy, zmarszczki.

Dzięki czemu pewne wspomnienia, obraz uśmiechu naszych dzieci, błysk w naszych oczach pozostanie w naszej pamięci na dłużej?

Na pewno dzięki zdjęciom

Dlatego robię ich dużo..i kocham zdjęcia

I dlatego też jak moja siostra z rodziną przyjechała do Polski umówiliśmy się na sesję do Mai

Ja z dziećmi byłam już po raz trzeci u niej.

Kocham jej sesje, kocham jej zdjęcia i ją uwielbiam:-)

A poniżej część zdjęć z naszej sesji… Wszystkie zdjęcia oczywiście made by Maja M z Mimi photography.

4

7

11

17

21

24

26

27

30

53

54

60

Tosia w opasce u mnie na rekach

ja z dziecmi

dzieci i ja z Moncia

44 (1)

dzieci razem

38

55

57

41

ja z Tosia tutu

66

W czasie robienia zdjęć upał był straszny, komary nas zjadły, zmęczeni byliśmy, ale na zdjęciach tego nie widać prawda ? 🙂

Dzięki Maja za piękne zdjęcia i do kolejnej sesji…

Na zdjęciach mojego P brak..bo w pracy był daleko. Jak to Maja powiedziała może na piątej sesji uda nam się być rodzinką w komplecie 😉

Mówią że szalona..

Może i jestem czasami szalona..

Ale jak się okazało, że spotkanie będzie

Że osoby, które znam z blogów, postów, fb będę mogła spotkać, zobaczyć face to face…

To po prostu musiałam tam być

Nieważne, że w sumie 6 h w pociągu w ciągu całego dnia

Spakowałam się i pojechałam

Torba, a w niej książeczki, kolorowanki, kanapki, ciasteczka, woda, 2 komplety rzeczy na przebranie, antyperspirant, puder, bilety na pociąg itp…no i dwójka moich dzieci, wsiedliśmy do pociągu, pojechaliśmy.

Droga do Warszawy upłynęła szybko bo Maja i jej Fasinka nam towarzyszyły:-) dzięki kochana, gdyby nie ty pewnie w ogóle bym się nie zdecydowała na tą podróż.

Dzień męczący, bo żar się lał z nieba, trochę pospacerowaliśmy, w Zara home maskotki kupione, w pewnym magicznym kolorowym miejscu zrobiliśmy bransoletkę dla Tosi, a mama sobie kupiła cudowne papilotki na mufinki i filc różnokolorowy.

Potem trafiliśmy do Żurawiny, gdzie spotkała się grupa kobiet piszących blogi lub je czytających, zaglądających…

Część z nich dobrze mi znana ale tylko z blogowego świata jak Julka, Iwona, Gosia, Olga, Marta, Karolina…Jak fajnie było Was zobaczyć przy jednym stole, w jednym miejscu!!!

Co prawda myślałam, że dzieci będzie więcej…Ja swoje wzięłam bo inaczej bym nie mogła tam być, a bardzo chciałam.

Na szczęście dwie chuśtawki były i one mnie uratowały oraz Marta z Pędzę Lecę i jej bajki w iphonie (dziękuję kochana:-)

Więc 2 godzinki posiedziałam w Żurawinie, posłuchałam, pośmiałam się, wiosenny mus z białej czekolady z truskawkową galaretką i kwiatami zjadłam..

Przez te kilka chwil znalazłam się w otoczeniu osób z pasją, z marzeniami, które spełniają, planami, które realizują, niektóre bardziej szalone, inne planujące i konsekwentnie realizujące swoje plany, pomimo tego że tak naprawdę się nie znałyśmy, było ciepło, przyjacielsko, wzajemne spojrzenia, uśmiechy, nie chciało mi się wychodzić.., no ale pociąg czekał i obiecany plac zabaw dla dzieci.

Każda z nas inna, a jednak podobna, jedna brunetka, inna blondynka, inna ruda kręcona, młodsze, starsze…i wszystkie zjechały się w jedno miejsce- pociągiem, samochodem, z bliska, z daleka…Po to żeby posiedzieć, porozmawiać, pobyć RAZEM.

Pozostał niedosyt trochę, że więcej jeszcze bym chciała powiedzieć, usłyszeć, wyściskać każdą z Was..

I pomimo, że dzień męczący był, że o 23 w nocy z dwójką śpiących dzieci wylądowałam w Poznaniu, że trochę za dużo wydałam, to nie żałuję bo spotkanie z Wami dziewczyny było moim marzeniem i mam nadzieję że nie było to pierwsze i ostatnie i będą kolejne…

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.081

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.082

IMG_1907-001

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.08

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.086

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.089

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.083

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.087

PEDZE LECE_1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

PEDZE LECE _2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.084

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.085

Warszawa_Julka Iwona_ dzieci_3.0810

Dziękuję Wam za to cudowne spotkanie!

Wierzę, że z niektórymi z Was jeszcze się zobaczę:-))