Plastyczne zajęcia z dziećmi

Maj upływał nam pod hasłem zajęcia plastyczne…W zasadzie każdy miesiąc tak nam upływa bo moje dzieci uwielbiają zajęcia plastyczne, różnego rodzaju malowanie, rysowanie, tworzenie, klejenie…Ja też od kiedy pamiętam jak byłam mała plastykę lubiłam. Jako 8 latka zajęłam 2 miejsce w Konkursie plastycznym „Góry w oczach dziecka”, mnóstwo rysowałam, malowałam, prace moja babcia zbierała, ale po latach gdzieś zaginęły..

Więc teraz też z moimi dziećmi z wielką przyjemnością robię różne zajęcia plastyczne, twórcze..

Już jakiś czas temu kupiłam książkę Zróbmy sobie arcydziełko. Można ją kupić na przykład tutaj 

I jak do tej pory nie korzystaliśmy z niej wiele, okazało się że ma mnóstwo wspaniałych i ciekawych zadań. Od poznawania jak łączyć kolory, palety barw, poprzez różnego rodzaju zadania twórcze: stworzenie projektu własnego domu, kartki pocztowej, narysowania kosmitów i ich statku kosmicznego, zrobienie eksperymentu z kółkiem i kolorami… Wybieraliśmy zadania które mogłaby zrobić Tosia i Kuba. Zadania raczej robili oddzielnie bo po pierwsze mamy jedną taką książkę, po drugie jednak Tosia wolała inne zadania jak Kuba.

 

Oto książka:

IMG_2530_small

 

Kredek u nas pod dostatkiem 🙂IMG_2533_small

Tosia bada co będzie z połączenia kolorów czerwonego z niebieskiem i żółtym.

IMG_2536_small

Koło barw 🙂

IMG_2535_small

Robiliśmy pocztówkę dla babci, która wtedy była w szpitalu więc życzyliśmy jej powrotu do zdrowia, życzenia dzieci podyktowały ja spisałam, Kuba narysowała wierzchnią stronę, Kuba znaczek i kartkę dostarczyliśmy babci.

IMG_2537_small

IMG_2538_small_do postu

IMG_2547_small_ do postu

 

IMG_2545_small_do postu

 

IMG_2552_small_do postu

Kuba tworzył projekt domu . Fantazja poszła daleko dom miał wyrzutnie rakietowe, angry birdsy w nim mieszkały, ale był jego własny 🙂

IMG_2543_small

 

 

Kuba robił eksperyment kolorystyczny, z kółkiem, z braku cyrkla kółko odrysowaliśmy od kubka:-)

do postu_dziecko na warsztat_MAJ_kolaż

IMG_2548_small

IMG_2554-_small

IMG_2558_small_do postu

i było wow!!! Mama nie widać kolorów tylko wszystko zlewa się w jedną całość, ale super !! 🙂

 

Tosia wypełniała kropeczki, a potem Kuba jej tłumaczył że tą są literki! 🙂

IMG_2553_small

Zrobiliśmy własne MEMORY 🙂 tym razem proste, w planach lepsze takie na sztywnych kartach wypasione 🙂

IMG_2563_small_do postu

I zrobiliśmy własne arcydzieło. Korzystając z ziół, suszonych kwiatów, sznurka i kleju. Ja narysowałam kwiaty w wazonie, a dzieci wyklejały 🙂 Wyszło pięknie ❤

 

do postu_dziecko na warsztat_MAJ2

 

IMG_2569_small

 

IMG_2568_small

IMG_2573_small

IMG_2571_small

IMG_2570_small

IMG_2578_small

IMG_2577_small

IMG_2574_small

 

IMG_2579_small_do postu

IMG_2546_small

 

A jak u Was zajęcia plastyczne z dziećmi?

U nas jeszcze wiele więcej miało się dziać. W ramach działań plastycznych dzieci pomagały mi balkon odnawiać o czym pisałam w poście niedawno. A tak na więcej nie było czasu bo praca, w biegu. Ale i tak podobają mi się efekty tego co robiliśmy. 🙂

A poniżej laurki od moich dzieci na moje urodziny 🙂

Zawisły oczywiście na honorowym miejscu

IMG_2636

 

Zobaczcie jeszcze co się działo u innych mam na warsztatach na pewno było twórczo, kreatywnie.
plakat dziecko na warsztat

 A to plakat na nadchodzące spotkanie 14 czerwca :-))

DnW-plakat3

 

Konkurs majowy_ nagrodzeni, wyróżnieni

Dostałam do Was kilkanaście zgłoszeń w Konkursie Majowym, w porównaniu do poprzednich Konkursów dość mało. Pewnie dlatego że nie było jak zwykle dużego zestawu nagród, tylko moje skromne wyroby handmade:-)

Tym którzy nadesłali swoje opisy maja wraz ze zdjęciami bardzo dziękuję ❤

Oczywiście podobało mi się więcej prac, zdjeć, ale wybrać mogłam 3 zwycięzców. I jeszcze jedną osobę wyróżniłam.

Poniżej ich opisy (a w sumie to ich dzieci) MAJA i zdjęcia

 

1 miejsce – Katarzyna Wieczorek- nagroda lala z kokardą myhomeandheart

a tak moja 3,5 letnia córeczka Jagoda widzi maj 🙂

maj to stokrotki i dmuchawce
bose stopy na piasku i „babko babko udaj się…”
uśmiech mamy
zabawa w słońcu
pierwsza skoszona trawa
lody
Dzień Mamy
laurka i wierszyk
dużo buziaków
długie spacery
burza i majowy deszcz
kalosze
kolorowa łąka
uśmiech mamy
motyle
bzy
biedronki
śpiew ptaków
poważne rozmowy z mamą bo przecież jestem już „dorosła”
truskawki
ciasto z rabarbarem
ślimaki
trampki
uśmiech mamy

K.wieczorek 2

K.wieczorek1

K.wieczorek 5

K.wieczorek 4

K.wieczorek 3

 

2 miejsce Grażyna Talebe i opis maja jej córeczki Ines- teczka na kredki i kartki myhomeandheart

Maj jest super, bo wtedy robi sie ciepło i u nas na Bawarii zaczynamy wesołe spotkania i pikniki.

Rodzice częściej wychodzą z nami na plac zabaw, pozwalają nam biegać bez butów i kupują pyszne lody, które uwielbiamy. Mama mówi, że nie szkodzi, że się nimi brudzimy, bo pralka wypierze.
W maju jest fajnie, bo nasz ogródek robi sie cały zielony i puszczamy w nim bańki i w ogóle spędzamy tam dużo czasu.

Po przedszkolu i szkole, jeśli nie marudzimy i lekcje są odrobione, to idziemy na plac zabaw, tam mama spotyka koleżanki, a my znajome dzieci, jest nam dobrze, bo kiedy dorośli sobie gadają, to możemy sie bawić i nikt nie marudzi, że mamy gdzieś nie chodzić.
Ja jestem starsza, wiec pilnuje brata i jego koleżanek z przedszkola, czasem biorę książkę i czytam na ławce.
Tutaj na Bawarii, jakoś tak bardziej sie świętuje maj, sa rożne festyny, panie zakładają Dirndl, czyli tutejszy strój ludowy, Panowie Lederhosen ( skórzane spodnie ) tez tradycyjne. Mama obiecała, ze kupi mi w tym roku Dirndl, bo jest śliczny i ubierają go nawet całkiem małe dziewczynki.
Dzisiaj u mojego brata w przedszkolu był Manifest ( majówka), było super!!! Najpierw występowały maluchy z grupy mojego braciszka i pokazały bajkę Śpiąca Królewna, Adaś był konikiem, był bardzo przejęty i dumny. Mama i ja, siedziałyśmy na kocu na trawie i mama powiedziała, ze mogę być dziś fotoreporterka i robić zdjęcia. Ucieszyłam sie, bo bardzo lubię robić zdjęcia, tak jak mama. Zrobiłam fotę stroika majowego, który tutaj, stawia sie właśnie w maju. Spodobało mi sie, ze przedszkolaki maja swój w ogrodku.Adasiowi i innym dzieciom tez zrobiłam zdjęcie, bo byli słodcy w swoich kostiumach.
Jedzenie tez było smaczne, a do tego pięknie podane, wiec była kolejna fotka do kolekcji.
Na takie festyny, każda rodzina przynosi cos do jedzenia, wiec wybór jest duży.
Maj jest specjalny, bo ściągamy w końcu kurtki i długie spodnie, bo możemy jeść lody i pic koktajle, które robi mama, bo biegamy po placu zabaw i możemy sie bawić, bo ludzie z naszej okolicy specjalnie świętują ten miesiąc.

P.S. Ponieważ byłam fotoreporterka, to zrobiłam zdjęcie mojego zadania domowego, które musiałam odrabiać po majówce, ale i tak fajnie było

Ines

IMG_1133

IMG_1141

IMG_1094

IMG_1125

IMG_1144

 

3 miejsce – Katarzyna Arent-Zaród – nagroda torba dżinsowa z sercem myhomeandheart

Uwielbiam MAJ jest w tedy tyle zwierząt i zwierzątek do obserwowania, nigdy nie zaspokoję swojej ciekawości chyba. Moje ulubione to ślimaki mama nawet pozwala mi je trzymać w domu ale wieczorem puszczamy je na podwórko.

Nie rozumiem czemu jednak nie chce się zgodzić na jaszczurkę w domu, osobiście uważam że są symapatyczne.

Tak maj to super miesiąc słońce pogoda spacery z mama i tatą wypady na wieś do babci, radość i szczęście. Julia lat 4

 

100_8169

100_7406

100_6982

100_7401

100_7005

 

Wyróżnienie dla Kamily Gajzner:-) – nagroda niespodzianka coś co uszyję niedługo 

Maj to różnorodność kolorów,

to przyroda budząca się do życia,

która każdego dnia zachwyca Naszą

prawie 20 miesięczna Olę.

Maj to pierwsze promienie słońca,

które tulą i ogrzewają Nasze twarze.

Maj to łąka, na której tak bardzo Kochamy
spędzać czas.

Maj to dmuchańce, te pierwsze tak oczekiwane!

Bo któż jak nie Nasza Ola, gdy nie może poradzić sobie ze zdmuchnięciem dmuchawca,

‚obiera’ go rączką i mówi ‚ma’ po czym biegnie po następnego, by znów ponowić próbę 😉

Maj to Ty, ja i Ona.

To My i Nasza miłość.
Maj to Nasza kochająca się rodzina,
która pragnie pokazać Naszej córeczce

wszystkie barwy tego piękna miesiąca

rozpoczynającego cudowne, upalne dni.

 

Zgłasza Kamila Gajzner razem z Olą prawie 20 miesięcy.

1

 

 

2

3

4

 

 

 

Było jeszcze kilka prac w których podobały mi się zdjęcia, albo opisy maja…

Wszystkim jeszcze raz dziękuję za udział

Nagrody polecą do Was najpóźniej za tydzień.

Miłego dnia !!!

 

Drugie życie balkonu

Minione 2 dni spędziłam w wolnych chwilach na balkonie ze szlifierką (kiedyś kupiłam sobie w Lidlu razem z wymiennymi papierami ściernymi).

Z mebli została zdarta stara farba i bazując na radach które zdobyłam kiedyś na warsztatach malowania drewna w Zptowni krzesła pomalowałam farbą akrylową i potem lakierem do drewna. Krzesła, taboret są jasno szaro/białe. Regał który kiedyś wyciągnęłam zakurzony, popękanymi z garażu dziadka jest turkusowy, stoliczek pudrowo różowy a płot który nadaje balkonowi większej przytulności jest biało/pistacjowy.

Efekt końcowy bardzo mi sie podoba. Jest przytulnie. Miałam już posadzone bratki, dosadziłam jeszcze trochę innych, nazw Wam nie powiem bo nie znam się (no wisząca pelargonia to wiem 🙂 , resztę brałam bo znajomy ogrodnik polecił i podobały mi się. Z zeszłego roku przezimowała i odbija lawenda. Oprócz tego w donicy szałwia rośnie. No i nasza choinka ze świąt która przeżyła, ma być wsadzona na działkę do teściowej ale na razie ciągle u nas na balkonie.

Jeszcze mi sie marzą jakieś światełka fajne, na razie mam lampiony gdzie świece mogę wkładać.

Sezon balkonowy uważam za otwarty, można teraz kawkę wypić, lampkę wina, z laptopem posiedzieć. Jeszcze mam zamiar przywieźć sobie stary drewniany leżak od babci i jak będę miała czas (moja mama żartuje że jakoś tego nie widzi..) to może nogi opalę 🙂

Poniżej zdjęcia, zdjęcia…

 

IMG_2606_small

IMG_2610_small

 

IMG_2612_small

 

 

IMG_2611_do postu_small

 

IMG_2631_small_do postu

IMG_2613_small_do postu

 

balkon_maj 2014_small

 

IMG_2620_small

 

IMG_2616_small_do postu

 

 

IMG_2619_small_do postu

IMG_2615_small

balkon_maj 20141_small

IMG_2632_small_do postu

IMG_2630_small

IMG_2624_small_do postu

 

 

 

Upały się takie zrobiły że jeszcze basen może dzieciom nadmucham 🙂

Od wczoraj walczymy z zapaleniem spojówek u dzieci, Kuba dostał wczoraj, dziś Tosia. Zakraplamy i mam nadzieję że niedługo będzie dobrze bo biedni są zwłaszcza Tosia teraz bo Kuba jakoś zrozumiał że bolą oczki, z zakraplaniem nie było problemu. A u Tosi mamy histerię…uff

Miłego weekendu dla Was kochani, Ja do pracy, ale optymistyczne jest że to ostatni weekend w pracy w tym semestrze, potem tylko zajęcia w tygodniu..

Moje warsztaty

Klimatyczne miejsce, wspaniałe towarzystwo, dużo chęci i zapału do pracy

Nic więcej nie trzeba żeby super spędzić sobotę

5 godzin minęło nie wiadomo kiedy

5 uczennic i ja. Kombinacja idealna

Powstały cudne torby z poszerzanym usztywnionym dnem.

Przywiozłam skrzynię materiałów, różnych wzorów i kolorów, moją skrzynkę z niciami, nożyce, noż okrągły i wykroje..

Każda z nich kolory dobrała, wzory, wymyśliła jaki torba ma mieć wzór, kieszeń itp.

Ja pomogłam wyciąć, powiedziałam co z czym zeszyć, uszy im prasowałam, flizelinę podklejałam

Lala jedna też prawie gotowa, reszte wycięta wytłumaczona w domu ma być dokończona, bo czasu już nie było..(na zdjęciach niestety nie ma ich bo w ferworze szycia i wycinania, zapomniałam…)

5 h minęło nie wiem kiedy.

Dla mnie najpiękniejsze DZIĘKUJĘ to ich radość i zadowolenie i chęć kolejnych warsztatów

Więc w planach kolejne.tym razem coś z szycia ciuchów.

Miejsce warsztatów – ZPTownia 

Prowadząca – JA

Poniżej zdjęcia, nie ma ich wiele bo czasu nie było pstrykać, ważniejsze zajęcia miałyśmy 🙂

10366304_568834599880641_4735861596125508426_n

1975200_568834539880647_6973917473981345221_n

10172840_568834579880643_7106685853099910326_n

IMG_2590_small

 

IMG_2598_small

IMG_2591_small

IMG_2601_small

IMG_2597_small

 

IMG_2594_small

IMG_2592_small

 

IMG_2605_small

 

IMG_2600_small

 

Nigdy nie będę taka jak ona…

Do napisania tego postu skłonił mnie wspaniały poruszający tekst który przeczytałam na blogu u Marysi.

Poruszył mnie strasznie…

Już tak wiele wspomnień gdzieś uleciało..Lata mijają, nie było kiedyś tyle zdjęć.

Chociaż pamiętnik pisałam ale zaginął w czasie przeprowadzek, wiele zeszytów zapisanych maczkiem

Gdzie pisałam różne rzeczy, co boli, co denerwuje, kogo kocham, kto rozumie mnie, z kim jestem i dlaczego, rozterki wewnętrzne

I mama..

Pamiętam gdy miałam lat 5-6, jak hot dogi nam w piekarniku robiła, śniadanie do szkoły szykowała, potajemnie przed tatą czasami na Bema brała i ubrania jakieś nowe kupowała.

Czasami pakowaliśmy torbę, rzeczy na zmianę i jechaliśmy na działkę pod Poznań, wspólna wyprawa autobusem.

Albo nad Rusałkę, gdzie las jezioro, zimą na łyżwach uczyła nas jeździć z siostrą, latem opalanie, czy jak jeszcze mniejsze zabawa w lesie, gdzie ścięty konar był naszym domem, wspólnie z siostrą sprzątałyśmy, zamiatałyśmy, szyszki miały swoje domki w dziuplach, gotowałyśmy obiad z igieł, kamieni, szyszek..Jak przez mgłę niektóre wspomnienia.

Kiedy to było, tyle lat już minęło.

A teraz mam własne dzieci…w przyszłym tyg kolejny rok więcej i ile to będzie , już nawet nie liczę

Jak mama była w moim wieku, ja już podstawówkę prawie kończyłam. I uważałam ją za starą 🙂

Oj wiele rzeczy mnie drażniło, papierosy które non stop paliła, i to że czasami nie chciałam jej widzieć po piwkach paru czy drinkach, że nie dbała o siebie, nie malowała, ciągle w dżinsach chodziła, że skarpetki zawsze do klapek zakładała.

Nie była z tych co ciuchy ważne są, ale przez innych postrzegana jako osoba zawsze pomocna, która zakupy zrobi, przyniesie, pomoże, wysłucha…

Bo takie ciepło w sobie miała i ciągle ma, potrafi wysłuchać, pomóc, choć wiadomo okres był że na pytania półsłówkami odpowiadałam, nie chciałam rozmawiać, bo co mi ona pomoże, sama lepiej wiem, sama dam sobie radę.

Bo to ten wiek był, lat naście..I ja problemy różne, pomieszanie poplątanie w głowie, bulimia czy anoreksja, i to i to chyba..

To jednak do niej pierwszy telefon gdy okazało się w ciąży jestem, to ona jest osobą która dzwoni teraz jak słychać, co u Was, wiem że myśli, troszczy się.

I jeśli jeden dzień nie rozmawiamy, to dzwoni czemu się nie odzywasz, co u Was.

I wcale mnie to nie denerwuje, cieszę się, bo w końcu miłe to, że myśli, martwi się..

Zawsze mówiła że nie chce być jak dziadek (jej ojciec), który zawsze na swoim postawić musiał, był trochę tyranem i despotą.

A jednak upór pewien jej został podobny..Ile to rozmów było czasami, namawiania jej do czegoś, ale koniec tematu był, i upór, obraza.

I mówiłam że ja taka nie będę.

A w sumie jestem podobna i to bardzo.

Krytyki często nie lubię, nie przyjmuję, uparciuch też straszny jestem. Tak mój mąż mi mówi i moja siostra też. i trochę rację mają

A teraz gdy problemy zdrowotne ma, gdy nie wiadomo było czy będzie chodzić, gdy znów w szpitalu, tak myślę, że nieważne co było, że też jest trochę wspomnień które wolałabym wymazać, ale jest mamą, babcią i nie wyobrażam sobie chwili że miałoby jej nie być.

Dlatego teraz zmuszam żeby dbała o siebie i mam nadzieję że nie jest za późno

I mogę mieć tylko nadzieję, że jeszcze wiele lat będzie z nami

I jest jeden plus tego wszystkiego co się ostatnio działo, że wreszcie przestała palić, dbać o siebie…

I tak sobie myślę, ciekawe co za parę lat, parenaście moje dzieci o mnie powiedzą, czy więcej będzie tych rzeczy na plus, na minus.Czy będą mnie potrzebować…

Czy będą pamiętać te dobre chwile..

Nie można cofnąć czasu, ale zawsze można starać się tu i teraz, okazać miłość, czułość, troskę..

Ja różne okresy miałam, ale jednak o wielu sprawach mówiłam, mówię mamie.

I teraz tylko bym chciała żeby wyzdrowiała i jeszcze ciągle miała siłę, ochotę na wiele spraw, na zabawę z wnukami, na spacery, na sadzenie swoich kwiatków w ogródku, bo kocha je

Żeby tata też miał więcej tych dobrych dni, gdy jest ciepły, troskliwy, gdy nie ma kłótni, gdy jest sobą. ..

Dziś post taki osobisty taki bardzo…

(A poniżej moja rodzinka, siostra z synkiem, babcia, ciocia z synem, ja z mężem, dzieci i mama. Zdjęcie robił mój tata więc go nie ma. )

 

C50F401E-81D1-45CD-94FA-13CB8B84902B

Upór

Czasami zastanawiam się jak go pokonać

Zwłaszcza gdy moje dzieci sprawdzają moją cierpliwość

I swoim uporem mogłyby wygrać na zawodach

I cierpliwa niestety nie jestem

Oj nigdy nie byłam

Są chwile, że gdyby nie on wiele spraw w gruzach by legło, wiele planów nie byłoby zrealizowanych, marzeń spełnionych

Czyli nie zawsze jest taki zły

Bo dążyć do celu bez niego się nie da

I może czasami nie na wszystko starcza sił

Wiele spraw na ostatnią chwilę robionych, ale jednak przeważnie udaje się , a nawet jeśli nie działa się dalej

Czasami niepotrzebny jest..bo złość, żal i kompromis trudno znaleźć

Na szczęście coraz rzadziej, bo jednak z upływem lat stajemy się coraz rozważniejsi, mądrzejsi i też czasu nam brak i każdego dnia szkoda

Ostatnio gdyby nie on, strona za stroną nie byłaby pisana, artykuły wysyłane, wykroje robione, maszyna nie szyłaby do nocy

I czasami się dziwię że dzieci taki upór mają, zwłaszcza ta mała dziewczynka moja.

Ale przecież pewnie w genach przejęły

Bo ja też uparta czasami niepotrzebnie, ale czasami i na szczęście nie poddaje się.

I w tym roku mam nadzieję wiele planów, marzeń dzięki temu uda spełnić się…Czas pokaże 🙂

 

A na zdjęciach poniżej Tosia w cudownych ciuszkach Slash Dot Dash 

Lale Myhomeandheart

Domek H&M

IMG_2475_small

 

IMG_2479_small

IMG_2476_small

 

IMG_2488_small

 

IMG_2509_small

IMG_2508_small

IMG_2501_small

 

IMG_2496_small

IMG_2498_small

IMG_2492_small

lala duża_kolaż_small

lala warkocz_small

 

lala z warkoczem_small

 

Ostatnio coś Was mniej tutaj zagląda, mam nadzieję że chwilowo i wrócicie. Wiem wiem czasu nie ma..praca, dom, obowiązki , dzień za dniem umyka. Ja też w wiele miejsc gdzie zaglądałam, czytałam, rzadko wpadam, nie komentuje…Ale nie zapomniałam i w wolnej chwili na pewno znów będę.

Dziękuję tym co lubią, odwiedzają, wpadają. Uściski dla Was wszystkich i weekendu miłego. Ja w pracy, ale studenci zaliczenia piszą a ja mogę posta dodac 🙂