Marzenia są różne..

Marzenia są różne , są małe i duże, z czasem zmieniają się lub ciągle pozostają takie same.

Gdybym miała zrobić na pewno zebrałoby się kilka punktów, chciałabym mieć swój dom z ogródkiem, choć nie mam co narzekać bo mam mieszkanie dość dużo miejsca i balkon, więc zawsze coś…więc może niekoniecznie to takie marzenie które koniecznie trzeba spełnić. Ale jednak…Ostatnio oglądałam bardzo fajne mieszkania i  szeregowce , mające coś w sobie, trochę drewna, fajnego dizajny, podobały mi się. Jak chcecie zobaczcie może też Was urzekną  apartgd.pl

Choć chyba najbardziej marzyłby mi się dom, nawet jakiś starszy, na uboczu, wyremontowany,z  duszą, wielką jabłonią, i trawnikiem z ławeczką, hamakiem, trochę jak za dziecinnych lat, gdzieś na wsi.

Niektórym marzy się idealna sylwetka, biegają, ćwiczą, wszystko dobrze jeśli nie tracą pewnej kontroli nad sobą i cel nie przyćmiewa wszystkiego.

Był okres że dużo biegałam, ćwiczyłam ostatnio mniej, bo dziewczynka poszła do szkoły, bo jakoś inne obowiązki i trudno mi się zebrać. Ale wróciłam na basen i kupiłam karnet, w tym czasie co dzieci w sekcji pływackiej ja też sobie popływam. Zawsze jakiś ruch..i mam zamiar więcej biegać jednak bo w planach 8 października bieg na 10 km Piotra i Pawła i 22 października półmaraton w Wągrowcu, na razie kiepsko to widzę z moją kondycją ale zobaczymy.

Rok temu miałam wspaniałą motywację zobaczcie 🙂 więc w tym roku szkoda byłoby nie biec

14720474_1488328137849780_6585164380728360729_n

Chciałabym żeby moje dzieci wyrosły na naprawdę fajnych ludzi, na osoby którym nie zawróci w głowach pęd za niewiadomo czym, jakimś bogactwem, karierą… bo przecież nie tylko to się liczy, bo jeśli już będę miała więcej lat to chciałabym żeby znaleźli chwilę żeby zadzwonić, przyjechać na ciepły placek z kruszonką, który dla nich upiekę, czy po prostu tak o, żeby opowiedzieć o swoich problemach sercowych, albo zdanym egzaminie, albo żeby się poradzić jaką kanapę wybrać do salonu..czasami banalnych sprawach, czasami bardzo ważnych..Żeby też wiedzieli że najważniejsze to przytulać bliskie osoby i być z nimi gdy tego potrzebują.

Chciałabym żebym też ja miała dla nich cierpliwość zwłaszcza teraz gdy rosną, mają różne potrzeby , niekoniecznie na wszystkie się zgadzam, gdy musimy jakoś znaleźć kompromis i nie zawsze nam wychodzi.

Chciałabym być zdrowa, niedługo wreszcie jadę na badania i mam nadzieję że choroba którą miałam, przez którą przez rok brałam zastrzyki i miałam trochę wykreślone z życiorysu to przeszłość.

Chciałabym żebyśmy mieli takie szczęście w domu, bo ostatnio różnie z tym bywało, żeby była szczerość, a nie kłamstwa. Żeby było jak najmniej łez, a dużo czułości, ciepła , miłości..

Pewnie za dużo chcę..Ale przecież zawsze można sobie pomarzyć, co z tego się spełni czas pokażę..najważniejsze to chyba kłaść się spać każdego dnia z myślą że robimy co w naszych siłach żeby część z tych marzeń spełnić, że nie myślimy tylko o sobie ale też innych. Choć czasami dla równowagi w przyrodzie właśnie tylko myślimy o sobie.

Czytałam ostatnio dwie książki Blog Julki Rozumek i Zamiast wychowania -Jesper Juul..

jeśli nie czytaliście polecam naprawdę. Każda z nich ma w sobie coś, nie musicie się z wszystkim zgadzać oczywiście, ale jeśli już czyta się i trochę zapomina o tym co dzieje się wkoło, to książka jest dobra.

A to cytat od Julki..cudowny

„To nie sztuka wybudować nowy dom.
Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę.
Podków szczęścia nie wyrzuca się na złom,
Nie wynosi się na śmietnik snów i wzruszeń.
To nie sztuka wytrenować sobie mózg.
Sztuka sprawić, by rozumiał ludzi,
By pozwolił nam się wsłuchać w deszczu plusk,
By nie budził z marzeń nas jak budzik.

To nie sztuka skonstruować superplan,
Wszystko z góry mieć zaplanowane.
Sztuka z losem grę prowadząc sam na sam,
Nie bać się przegranej i wygranej.

To nie sztuka bijąc głośno w głośny gong,
Nóg tysiące zmusić do tupotu.
Sztuka skomponować tak ulotny song,
Co bezskrzydłym da przyjemność lotu.

To nie sztuka z cudzej studni wodę pić,
Zbierać cudze zasługi i winy.
Sztuka swoim własnym rytmem życie śnić,
Znaleźć źródło w najsuchszej pustyni.”

A poniżej kilka zdjęć..między innymi dziewczynka z kołderką dla lalki którą wspólnie uszyłyśmy

IMG_9837_smallIMG_9833_small

IMG_9832_small

IMG_9955_small

I cudne tulipany i ptaszki które dostałam od Pauliny  z My mimi, są cudne!!

IMG_9956_small

Dom

Dom to nie tylko własny kąt, ściany, meble, dom to też miejsce gdzie chcemy wracać, gdzie czujemy się dobrze. Mam nadzieję że udaje mi się takie miejsce stworzyć dla moich dzieci..

Nasz dom to zapach własnego chleba, ciepłego placka, lub placków ziemniaczanych..to tort z owocami kiedy jest dzień urodzin (nasz chłopiec skończył 10 lat, kiedy to minęło, pamiętam jak dziś gdy siedziałam wieczorem w domu i poczułam skórcze i potem szpital, okazało się że za ścianą na porodówce przyjaciółka, która teraz już ma 5tkę dzieci, ja moją kochaną dwójkę).

Dom to ciepły koc na kanapie i czas żeby wspólnie usiąść poczytać książkę, albo wspólne granie w grę u nas ostatnio jedna z ulubionych to Kakao i Blokus.

Dom to zawsze jakieś kwiaty na stole i świeże owoce, a w sezonie jesiennym zapach pomidorów zaprawianych w słoiki i powideł śliwkowych

Dom to albumy pełne zdjęć, które można wspólnie oglądać godzinami, to ulubione poduszki na każdym z łóżek, ciepły sweter wiszący na krześle, dzbanek z herbatą ciepłą i listkami mięty, wspólne składanie origami, czy malowanie na deskach rozłożonych na stole.

Dom to wspólne pasje, marzenia ale też chwilę gdy każdy chcę spędzić te chwile samemu.

Dom to czas na buziaki i przytulasy, zapach prania w łazience, podłoga którą ciągle by trzeba zamiatać żeby była czysta, zabawkowy pistolet na wodę w łazience, żel do kąpieli który ciągle się kończy bo podczas kąpieli służy do robienia piany, góra prasowania która nigdy nie maleje..i jeszcze mnóstwo innych mniej ważnych i ważniejszych spraw, chwil, momentów..

Kiedyś zawsze chciałam dom z własnym ogródkiem, najlepiej widokiem na las..póki co musi mi starczyć dwupoziomowe mieszkanie z widokiem na ogródki i drzewka owocowe..nie w centrum tylko na obrzeżach miastach, można iść na spacer i zobaczyć pola kukurydzy i zboża, co prawda osób coraz więcej wkoło mieszka, ale i tak lubię nasz dom, zwłaszcza gdy jest w nim takie ukryte ciepło i przytulność , moje dzieci…

Czasami są też kłótnie, łzy, i fochy na siebie jak w każdym domu, ale na szczęście szybko mijają. Mam nadzieję że moje dzieci jak dorosną zawsze będą z chęcią tutaj wracać, żeby zjeść ciepły placek u mamy i napić się ciepłej herbaty, opowiedzieć jak minął im dzień i co im na sercu leży..Czas tak szybko leci..

Dom_post wrzesień 2017 do postu_smallDom_post wrzesień 20172_smallDom_post wrzesień 20171_smallDom_post wrzesień 20173_do postu_smallIMG_9881_do postu_smallIMG_9880_do postu_smallIMG_9874_do postu_smallIMG_9872_do postu_smallIMG_9886_do postu_smallIMG_9914_do postu_smallIMG_9895_do postu_small

IMG_9929_do postu_smallIMG_9934_do postu_smallIMG_9930_do postu_smallIMG_9903_do postu_smallIMG_9871_do postu_small

IMG_9882_do postu_small21558678_848291882015635_3149133274529363665_n

 

Zupa Ramen i inne pyszności

Jakiś czas temu zobaczyłam w Internecie że przewija się temat zupy Ramen. Zaczęłam o niej czytać, że jest to tak zwana japońska zupa mocy, że są jej różne wersje mięsne i wegetariańskie. Ponieważ nie jem mięsa znalazłam przepis w wersji z książki Wegan Nerd – trochę ją zmodyfikowałam i powstała nasza własna. Mi smakowała bardzo, dzieciom mniej bo trochę smaki anyżu i imbiru w niej im nie odpowiadały.

Żeby zrobić zupę ramen potrzebujemy w naszej wersji:

marchew- 2-3 sztuki, por, seler naciowy, 2 pietruszki, cebulę w skórce opaloną nad ogniem lub upieczoną w piekarniku, seler i pietruszkę zielone części, czosnek (2 ząbki), imbir, anyż, 3 ziela angielskie, kilka pieczarek i kilka suszonych grzybów, ciemny sos sojowy (2 łyżki), 1/4 główki białej kapusty, 4 liście laurowe, sól, 3 litry wody.

Plus po ugotowaniu rzodkiewki, tofu lub gotowane jajka, świeży szpinak, pietruszka świeża i może być kukurydza
Wszystkie składniki oprócz tego co po ugotowaniu obieramy kroimy na mniejsze części zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu. W oryginalnym przepisie jest aż 8 h, ja gotowałam około 4-4.5 h na małym ogniu. Wyjmujemy przyprawy, dodajemy makaron (może być japoński, albo ryżowy , albo inny jaki lubicie), pokrojoną rzodkiewkę i liście świeżego szpinaku, podsmażone tofu lub ugotowane jajka, pietruszkę i gotowe 🙂

IMG_20170829_140717_do postu_small

IMG_20170829_135731_do postu_small

21151514_843014055876751_7216263878020563511_n_do postu_SMALL21192152_842404425937714_1743880552730710095_n_do postu_small

Zupa w lodówce może stać kilka dni, możecie też wywar zamrozić i mieć na zaś 🙂

Z innych pysznych rzeczy jemy ostatnio bułeczki z jabłkami albo powidłami śliwkowymi. Przepis dostałam od mojej koleżanki. W przepisie bazujemy na przepisie na ciasto drożdżowe z White Plate (jeśli chcecie można dodać mleko roślinne)- KLIK.

A nadzienie albo podsmażamy pokrojone jabłka z odrobiną cukru trzcinowego, cynamonem, wodą, masłem aż zmiękną i nadzienie gotowe. Albo też wkładamy powidła śliwkowe własnej roboty (w ostateczności mogą też być kupne),  których a propos musimy dorobić lada dzień bo śliwki jeszcze są.

Pieczemy też pyszny chleb orkiszowy bazując na przepisie z Thermomixa- jest przepyszny !- PRZEPIS TUTAJ

IMG_9859_do postu_smallIMG_9858_do postu_smallIMG_9856_do postu_small21192424_844147772430046_6307236422894442626_n_do postu_smallgotowanie ramen chleb itp_wrzesień 20171_do postu_smallfcveb

Jeśli nie macie pomysłu na szybki i pyszny obiad polecamy placki ziemniaczane, moje dzieci się zajadają, podobnie jak naleśnikami 🙂

IMG_20170830_134413_SMALLIMG_9867_do postu_small

Teraz co prawda zaczęła się szkoła, i obiady będą częściowo jadać w szkole, ale też będę im robić inne pyszności w domu.

U nas ważny okres dziewczynka poszła do 1 klasy i jest bardzo tym faktem podekscytowana. Chłopiec z kolei już 4 klasa więc też zmiana. Więc zobaczymy jak to będzie, trzymam za nich mocno kciuki i wierzę że wspaniale sobie dadzą radę.

Miniony tydzień upłynął nam pod hasłem remontów w szkole chłopca, teraz odpoczywam, ładuję akumulatory przed nadchodzącym nowym semestrem, musze przygotować się do zajęć, i od przyszłego tygodnia ruszam z pracą.

IMG_9863_do postu_smalldavgotowanie ramen chleb itp_wrzesień 2017_do postu_smalldavfcveb

Tych co nas jeszcze czytają czasami pozdrawiamy ciepło i ściskamy 🙂 :-*

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szklarska Poręba z dziećmi_wakacyjnie

Nasze wakacje w tym roku zaplanowane zostały w Szklarskiej Porębie. W planie było chodzić, odwiedzać nowe miejsca, przewodnikiem był trochę chłopiec który w maju był tutaj z klasą na wycieczce klasowej, dlatego też za jego namową odwiedziliśmy wodospady Kamieńczyka i Szklarki.

Poza tym kupiliśmy mapy dwie jedną dokładną z poziomicami itp, druga ogólną tylko z ważnymi szlakami i miejscami które warto zobaczyć w całych Karkonoszach. Na ich podstawie wymyślaliśmy co będziemy robić.

Pogoda na szczęście dopisała większość czasu było słonecznie, a dzięki temu wszystko nabierało innych kolorów, widoki gór, niebo, drzewa były bardziej wyraziste, zachwycające.

Pochodziliśmy dużo,były dni że nawet 20 km, wdrapaliśmy się wysoko, dzieci zdobyły wspólnie z nami Szrenicę, Śnieżkę, Stóg Izerski i Chojnik. Były oczywiście chwilę zmęczenia, były momenty że dziewczynka lądowała na barana u taty na chwilę, żeby nabrać sił, że chłopiec dostawał marsa żeby mieć siłę i motywację kroczyć dalej. Ale potem byli mega dumni jak udało im się wejść i zejść na własnych nogach (zamiast np zjechać kolejką), potem w nagrodę szliśmy np na dobrą pizzę itp mówiąc że zaoszczędziliśmy to na kolejce.

Jestem bardzo z nich dumna, że dzieciaki dały radę tyle chodzić, czasami pot się lał nam wszystkim, dochodziliśmy do schroniska zjadaliśmy pyszną szarlotkę, albo ciepłą zupę, odpoczywaliśmy i szliśmy dalej. Z plecakiem na plecach, w którym obowiązkowo kurtka na wszelki wypadek, komin/czapka, woda do picia, batoniki, kanapki, mapa, telefon, chusteczki higieniczne, plastry..

Nasze trasy częściowo przebiegały startując ze Szklarskiej Poręby, tak zdobyliśmy Szrenicę idąc do wodpospadu Kamieńczyk, potem na Halę Szrenicką, Szrenicą i wracając zielonym szlakiem przez schronisko pod Łabskim Szczytem do Szklarskiej Poręby.

Tak też obeszliśmy wodospad Szklarki , i Złoty widok, skałę Chybotka i ścieżkę nad reglami.

Poniżej trochę zdjęć z tych wycieczek naszych

Zdjęcia jakościowo czasami średnie bo robiłam je tylko telefonem, a że mam nowy to jeszcze nie do końca wiem dlaczego selfie wychodzą dość fajne a normalne trudno mi złapać zoom i są jakieś zamazane czasami. No i chłopca mniej na zdjęciach bo niechętnie pozuje 🙂

davsdr

davdavdavfcvebsdrsdr

davdavdavdavdavdavfcvebdavdavdavdav

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sdrdavfcveb

dav

Były też dni gdy ruszaliśmy dalej w trasę samochodem, w jeden dzień do Świerardowa Zdrój i potem szlakiem lasem wdrapaliśmy się na szczyt Stogu Izerskiego, w lesie spotkaliśmy kilka osób zaledwie, cisza i spokój, magiczny szlak, w schronisku full osób za to bo na Stóg można wjechać też kolejką linową, co też wiele osób uczyniło, ale my mieliśmy mega satysfakcję że wdrapaliśmy się sami.

fcvebdavdavdavdavfcvebdavdavdavdavfcveb

W inny dzień pojechaliśmy do Pecu pod Śnieżką do Czech i niebieskim szlakiem wdrapaliśmy się do Domu Śląskiego i potem czerwonym na Śnieżkę i tak samo potem zeszliśmy na dół, trasa bardzo urokliwa, wśród pięknych lasów, krajobrazów, oczywiście pod górę czasami dość stromo, ale daliśmy radę, no i dzieci też.

sdr

sdrsdrdavsdrdavsdrsdrdavfcvebdavsdrdavdavfcvebdavdav

Byliśmy też na Chojniku który pamiętam z dziecięcych lat bo byłam tam z rodzicami, można w sumie na niego wejść 3 różnymi szlakami, my weszliśmy żółtym i czarnym a zeszliśmy czerwonym bardzo fajnym dla dzieci bo po skałkach.

dav

dav

davdavdav

Odwiedziliśmy też fabrykę zabawek drewnianych w Czechach gdzie powstaje między innymi krecik.

Hutę szkła Julia w Piechowicach niedaleko Szklarskiej Poręby, wodospad w Przesiece, muzeum minerałów w Szklarskiej Porębie itp itd tych miejsc w okolicach jest znacznie więcej, różnego rodzaju zamki, muzea, wodospady, skałki, dawne kopalnie, wystarczy wczytać się w przewodniki, mapy, czy odwiedzić biuro informacji turystycznej. My na pewno dziećmi w góry wrócimy żeby zobaczyć to czego nie zdążyliśmy, czy zdobyć szczyt nawet może ten sam, ale innym szlakiem

dav

sdrdavdavdavsdrsdr

Mam nadzieję, że kiedyś uda nam sie też wspólnie dotrzeć w Tatry, które kiedyś przeszłam wzdłuż i wszerz i zdobyłam wszystkie szczyty, poprzez Orlą Perć, Rysy, Czerwone Wierchy itp.. Kiedyś może dojdę tam z dziećmi, jeśli sił starczy no i moje dzieci będą chciały.:-)

 

 

Nasz lipiec

Nasz lipiec i część sierpnia trochę wakacyjny trochę pracowity. Wakacyjnego wyjazdu jeszcze nie mieliśmy, ale robiliśmy sobie wycieczki do zoo, odwiedziła nas moja siostra z synkiem z Norwegii, odwiedziliśmy prababcię.

Było też rowerowo, sportowo, wycieczki z dziećmi robiliśmy albo wspólnie na rowerach , albo dzieci na rowerach a ja biegałam , czasami tata też z nami. Wielką atrakcją jest też jazda tramwajem dlatego w jeden dzień wybraliśmy się na wycieczkę do starego zoo, a potem na Arenę przy okazji odwiedzając moje stare kąty z dzieciństwa bo chodziłam do szkoły podstawowej nr 33, bawiłam się na Arenie, latem pływałam w basenie który chwilowo nieczynny i w remoncie teraz..Teraz trochę się tam zmieniło powstał fajny nowy plac zabaw, pyszne lody można zjeść i posiedzieć przy stołach z palet. Budynek Areny ciągle tan sam i trawa, drzewa, kamienice wkoło 🙂

Pływałam też trochę między innymi w piance w jeziorze, pierwszy raz miałam cykora na maksa, ale potem już lepiej, raz nawet całkiem sama się odważyłam z dziećmi i mężem na brzegu.

Poza tym miałam trochę pracy bo kilka dni trwała konferencja międzynarodowa którą współoorganizowałam i przez którą wiele nocek zarwałam..Ale na szczęście wszystko się udało, podczas konferencji na jeden tzw wieczór regional evening kazano mi włożyć wianek co zobaczycie na zdjęciach poniżej. Konferencja na szczęście za nami bo było dość męcząca

Poniżej nasze kadry, jakie mamy plany jeszcze kilka dni w domu, i w przyszłym tygodniu ruszamy do Szklarskiej Poręby. Pochodzić , powspinać się…Byleby pogoda dopisała.

IMG_5189_trening wczorajszy_SMALLIMG_5183_wczoraj_SMALLIMG_20170711_175825_do postu_SMALLbtyDSC07164_DO POSTU_SMALLDSC07556_do postu_SMALLDSC07628_do postu_SMALL

 

zdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20172_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20171_do postu_SMALLdavsdrdavdavIMG_20170720_134637_do postu 1_SMALLdavdavdavfcveb

zdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20175_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20174_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20173_do postu_SMALL

bty

btybtybdrbtybdr

btyzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201710_do postu_SMALLbtyzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 2017_do postu_SMALLbdrbtyzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201711_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20178_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20179_do postu_SMALLbtybtybtyzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201713_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201714_do postu_SMALL

zdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201715_do postu_SMALL

zdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20176_do postu_SMALLzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 201712_do postu_SMALL

btyzdjęcia zoo babcia Krysia itp_Monika lipiec 20177_do postu_SMALL

Mam nadzieję że Wasze letnie miesiące też miło upływają. W kolejnym poście niedługo pokażemy Wam co wspólnie z dziećmi szyliśmy częściowo dziś 🙂

Ściskamy mocno ! I dzięki jeśli nas jeszcze odwiedzacie czasami..postaram się częściej teraz coś tutaj zamieszczać 🙂

 

Kids run, zakończenie przedszkola, maj, czerwiec ..wiele się dzieje

Nasz maj i czerwiec minął i mija niewiadomo kiedy. U dziewczynki końcówka przedszkola i było między innymi z okazji Dnia Dziecka przedstawienie dla dzieci zorganizowane przez rodziców, zagrałam łobuza Maćka , przednia zabawa choć trochę też stres żeby wystąpić przed gromadą przedszkolaków, wszyscy mówią że poszło super, Strój miałam, niewiele musiałam mówić, tylko improwizować, żuć gumę, piłkę odbijać i być po prostu łobuzem co akurat dla mnie nie było trudne haha 🙂

IMG_20170531_205634_do postu_SMALLIMG_20170601_093547_do postu_SMALLIMG_20170601_093711_do postu_SMALLIMG_20170601_093712_do postu_SMALLIMG_20170601_101247_do postu_SMALL

 

Co poza tym…

Dzieci biegały w zawodach Kids run, Kuba 400 m, Tosia 200 m i dziewczynce udało się wygrać , nasza torpeda, Chłopiec dobiegł i dostał medal i też super. Ekstra organizacja zawodów przez Tomka Makowskiego którego miałam okazję spotkać też podczas malowania mieszkania pewnej starszej pani mojej znajomej i wiem że ma wielkie serce 🙂 jak za rok nam się uda też tam dotrzemy jak dzieci oczywiście będą chciały bo to w końcu ich zawody

Poniżej trochę zdjęć, przy czym część ze strony Kids run

IMG_20170603_100048_dopostu_SMALL

IMG_20170603_110125_do postu_SMALLIMG_20170603_115317_do postu_SMALL18922044_1756236947725563_1216621315394488567_n18893145_1756236937725564_5837241603449419768_n18920158_1756236941058897_7499211712591582926_n18766125_1756236994392225_8556009575435350119_n18881810_1756237011058890_7660690431813199509_n18838979_1756237044392220_1440870384898174300_n18882241_1756237047725553_3752845461174519823_n

Trochę szyłam ale tylko z nagłym przypadków, torbę dla pani z przedszkola w prezencie i literki na zamówienie przyjaciółki, Bo tak to czasu brak… i już uszycie tego kosztowało mnie zawaleniem nocki

IMG_20170604_183101_do postu_SMALL

IMG_20170604_192057_do postu_SMALL

IMG_20170604_192045_DO POSTU_SMALLz aparatu_do postu_SMALL

IMG_20170531_195758_do postu_SMALL

IMG_20170531_195809_dopostu_)SMALL

Poza tym w maju skończyłam 40 lat o jaaa kiedy ten czas minął, w ogóle się nie czuję na tyle.

Właśnie jestem na etapie przygotowywania pod triathlon, chodzę na basen,biegam, rower na razie głównie spinning ale muszę to nadrobić. Ale też bankrutuję budżet dziś kupiłam strój triatlonowy, czepek, okulary do pływania na otwarte wody, i jeszcze zamówiłam piankę, ałaaa ile to kosztuję 🙂

IMG_20170531_153645_do postu_SMALL

IMG_20170609_132837_do postu_SMALLIMG_20170610_190320_do postu_SMALL

Dzieci zrobiły sobie na pikniku  w przedszkolu tatuaż z farby ale dość długo się trzymał:-)

IMG_20170602_181011_do postu_SMALL

IMG_20170602_181114_do postu_SMALLIMG_20170602_182003_do postu_SMALL

a i jeszcze Tosia na nocce miała kolegę i koleżankę bo chłopiec wyjechał na wycieczkę klasową, Ja już czekam na zakończenie semestru bo teraz mnóstwo pracy, a w wakacje trochę odpocznę ale od siernia, bo w lipcu organizujemy dużą międzynarodową konferencję co też pochłania dużo energii.
a i  w sobotę biegam w Stęszewie bieg na 10 km 🙂 a propos bieg też organizowany przez Tomka

A potem planowane podchody dla dzieci i imprezka u psiapsiółki więc szykuję się super dzień

IMG_20170613_180956_do postu_SMALLIMG_20170612_191655_do postu_SMALLIMG_20170604_155619_do postu_SMALLIMG_20170531_195844_SMALL

Mam nadzieję że czasami zaglądacie do nas pomimo że tak nas tutaj mało…Uściski

 

Szparagi, maliny i takie tam

Ostatnio trochę eksperymentowaliśmy w kuchni, wyszło danie obłędne, przepis podpowiedziała mi przyjaciółka wypróbowałam i wyszło ekstra

Szparagi zielone, makaron tagliatelle, maliny świeże, ser pleśniowy blue, śmietana lub mleko i pyssszne danie.

W kuchni urzędowałam z dziewczynką a chłopiec nam pstrykał zdjęcia o czym nawet nie wiedziałam, więc matki tyłek na zdjęciach w pełnej okazałości.

Co do przepisu to jest podobny TUTAJ 

jak chcecie spróbować polecam pyszne! U nas ten przepis wyląduje w książce kucharskiej którą na pożegnanie pani w przedszkolu.

Co poza tym powstały mufiny z czekoladą. Bo dzieci bardzo chciały.  mega szybkie też dzięki thermomix

Przepis jak zrobić no tutaj , ale też bez thermomixa można ogarnąć bez problemu.

IMG_9780_do postu_small

IMG_9740_smallIMG_9743_smallIMG_9745_smallIMG_9746_smallIMG_9748_smallIMG_9751_small

IMG_9757_smallIMG_9759_smallIMG_9762_small

 

IMG_9773_small

 

IMG_9756_smallIMG_9755_smallIMG_9772_smallIMG_9771_small

Z innych spraw mamy piękne nowe krzesła w domu szare z drewnianymi nogami, zakochałam się w nich i jakie wygodne, tylko 3 bo podoba mi się mix z tymi co już mieliśmy, z fotelem moich dziadków i krzesłem też, plus przemalowane krzesła z ikei

A krzesła mamy z Sofa&Friends  gdzie można znaleźć dużo skarbów .

IMG_9779_do postu_smallIMG_9778_smallIMG_9776_smallIMG_9775_smallIMG_9774 small

Uściski dla Was, mamy tez opóźniony post z Dziecka na warsztat ale ostatnio nie ogarniam!

Tyle spraw na głowie że szok, ale będzie dobrze, musi 🙂

 

Wielki dzień chłopca

Wczoraj wielki dzień chłopca, poprzedzony przygotowaniami, spowiedzią, chodzeniem do kościoła, trochę stresem czasami zwłaszcza przed pierwszą spowiedzią, potem przymierzaniem alby i dylematem jak zawiązać ten sznurek w pasie, oprócz tego były zaproszenia dla gości, nie wszyscy bliscy mogli dotrzeć, ale niektórzy bliski dotarli co bardzo ucieszyło chłopca i mnie też.

Pogoda w sobotę przestraszyła bo zimno i wiatr ale w niedzielę jak na życzenie piękne słońce, ciepło, więc nawet kawę można było wypić u dziadków na ogrodzie.

Większość osób komunię robi w restauracjach, wydając nie wiadomo jaką fortunę, ja zaplanowałam że będzie w domu, gości nie było zbyt wielu więc się zmieściliśmy, plany trochę mi pokrzyżowała sobota w pracy, ale udało mi się upichnić smakołyki wieczorem i w nocy 🙂

Ponieważ komunię robiliśmy w domu trochę go udekorowałam na stole były serwetki, pudełeczka na cukierki dla gości, specjalne serwetki na sztućce, wszystko za niewielkie pieniądze kupione u złotego anioła, gdzie mają chyba wszystko co by się chciało.  Wspólnie z dziećmi wieszaliśmy balony, wkładaliśmy cukierki do pudełek i mieliśmy wielką frajdę.

Dzień wczorajszy był wyjątkowy bo to nie tylko komunia chłopca, ale też moje urodziny i to 40te, kiedy to zleciało, w ogóle się nie czuję na swoje lata, i jeszcz niektórzy mówią że nie wyglądam 😉

Ale wracając do dnia wczorajszego, chłopiec spięty, ubrany w albę pomaszerował do kościoła, msza była kameralna bo tylko 9 dzieci miało komunię, ksiądz podzielił komunie na 5 różnych tur i ja specjalnie zapisałam Kubę do  najmniejszej grupy (poza tym data mi się spodobała, . Dzięki temu rodzina miała gdzie siedzieć i nie było tłumów w kościele. Wszystko przebiegło pięknie, zdjęcia z kościoła dodam, jak je dostaniemy od pani fotograf, póki co zdjęcie rodzinne przed kościołem i parę z wczorajszego dnia.. który chłopiec podsumował że było super!

Wzruszyłam się, to mój mały chłopiec już taki poważny i już komunia. Biały tydzień też mamy skrócony i od środy do piątku będziemy chodzić, ksiądz dał dzieciom odpocząć po wrażeniach dnia wczorajszego.

Zdradzę Wam co zrobiłam do jedzenia więc co do menu i jego kulis, na stole to po naradach z przyjaciółką która miała komunię 2 tygodnie temu zrobiłam roladę szpinakową z serkiem chrzanowym (przepis zmodyfikowany bez łososia wędzonego) bo był łosoś pieczony w maśle i czosnku; rolady wołowe w wersji prowansalskiej z fetą, suszonymi pomidorami i cukinią oraz w wersji tradycyjnej z szynką parmeńską, żółtym serem i ogórkiem kiszonym. Był też schab pieczony wg przepisu z kwestii smaku.

I były szparagi, brokuł, babeczki kruche słone z nadzieniem z awokado, ogórka kiszonego i pomidórów malinowych z czarnuszką i olejem lnianym.

A na deser- tort naked :-) ze strony moje gotowanie – wyszedł pyszny

I ciasto czekoladowe i z galaretką. Zdjęć jedzenia oprócz tortu brak bo z wrażenia nie zrobiłam. chciałam porobić więcej zdjęć na obiedzie w domu, ale też się zagapiłam….

Przed samym wyjściem do kościoła okazało się że zapomniałam żeby Kubie kupić eleganckie buty  ufff.
Dziewczynka dostała nową sukienką i lakierki a o chłopcu i butach jakoś zapomniałam, ze dużo tego wszystkiego było na głowie…

18620057_1740282412654350_5821914189624519449_n_SMALL18582029_1740282259321032_8571596937815972331_n_SMALLIMG_9715_do postu_SMALLIMG_9716_do postu_SMALLIMG_9737_do postu_smallIMG_9736_do postu_SMALLIMG_9735_do postu_SMALLIMG_9719_do postu_SMALLIMG_9720_do postu_SMALLIMG_9723_do postu_SMALLIMG_9725_do postu_SMALLIMG_9728_do postu_smallIMG_9732_do postu_smallIMG_9739_small

 

_DSC9457_small_DSC9547_small_DSC9673_smallDSC_0645_small

I jakie wnioski na przyszłość trzeba częściej się spotykać w gronie rodzinnym, bo dni tak szybko lecą.. Dziś były urodziny mojej babci której już od 22 lat nie ma z nami, pojechałam z moją mamą na z cmentarz , posprzątać, zapalić lampki i kwiatki położyć.. I bardzo się cieszę że jeszcze drugą babcię mam na świecie, która jest jaka jest, czasami marudzi, ma kiepską pamięć, ale jest , chłopcowi wypisała dedykację w książce i będzie to pamiątka na długie lata.

Nasze dni_kwiecień i maj

Ostatnio mało nas tutaj na blogu, poprawimy się mam nadzieję, ale strasznie dużo spraw na głowie i na nic nie ma czasu..

Co u nas w skrócie zdjęciowym, mama biegała w Wings for life i udało jej się przebiec ponad 16 km 🙂 co w porównaniu do zeszłego roku daje ponad 5 km więcej więc super, jest progress. 1 maja też razem z mężem biegaliśmy 10 km bieg unijny w Przeżmierowie pod Poznaniem i obojgu nam udało się zrobić swoją życiówkę

W przerwach między pracą i innymi obowiązkami jeżdżę na spinning, treningi cross fitowe i basen we wtorki, więc forma się robi 🙂

Poza tym święta były, odwiedziła nas moja siostra z synkiem z Norwegii, było rodzinnie, szkoda tylko że pogoda nie dopisała i było tak zimno.

W naszej bibliotece trochę nowych książek między innymi Słowik polecony przez pana z Empiku, jeszcze nie zaczęłam czytać, ale niedługo się zabiorę :-), i Vegenerata – książka dla tych co chcą jeść wege i biegają i dbają o formę- Vegenerata blogowego od dawna obserwowałam., czytałam teraz mam książkę w domu

Chłopiec przygotowuje się do komunii i już za tydzień 21 maja będzie ten dzień, na razie mamy za sobą próbę i pierwszą spowiedź, na szczęście mamy super księdza i bardzo będzie kameralnie bo komunia podzielona na kilka dni i w Kuby grupie tylko 9 dzieci..wiadomo komunia to też prezenty, u nas bez szaleństw jakiś, dziadek się szajsnął i kupił nowy rower, poza tym deskorolka od chrzestnego i reszta niespodzianki..będzie kameralnie, bo u nas rodzina rozsiana po całym świecie i niestety nie wszyscy zjadą.

Od wczoraj wreszcie pogoda ładniejsza na balkonie kwiatki, może będzie okazja posiedzieć, a już za 9 dni matka będzie miała 40 tkę uff kiedy to zleciało, szok..w ogóle się nie czuję.

W minionym tygodniu dużo się działo, prowadziłam zajęcia summer school dla studentów z Ukrainy było bardzo miło i sympatycznie, poza tym niedługo trochę poszyję bo mam zamówienie na spódniczki tutu dla dziewczynek z Tosi przedszkola i tuniki dla dzieci z chłopca szkoły, i jeszcze parę toreb czeka na uszycie..i dzieciom obiecałam spodenki itp…

Takie nasze dni:-) a i mamy nowe krzesła w salonie ale pokaże Wam trochę zmian w domu w kolejnym poście.

A i dziewczynce wypadł pierwszy mleczak w życiu, bardzo była podekscytowana tym faktem, a jeszcze bardziej tym że czy wróżka zębuszka przyjdzie bo ząb wypadł gdzieś w przedszkolu i się zapodział.

Byliśmy też i prababci gdzie zjechały się jej siostry, było rodzinnie i bardzo bardzo fajnie.

poniżej trochę zdjęć…naszych

 

IMG_20170327_191213_smallIMG_20170401_100227_smallIMG_20170401_100237_smallIMG_20170403_134658_smallIMG_20170416_124038_smallIMG_20170416_124042_smallIMG_20170416_204544_smallIMG_20170424_134228_smallIMG_20170428_203706_smallIMG_20170501_083126_smallIMG_20170507_183512_small

18274857_1724178277598097_213049262113835167_n18275237_1724178297598095_443187276292097650_n

IMG_20170506_161856_smallIMG_20170506_122905_smallIMG_20170505_171113_smallIMG_20170501_090913_smallIMG_20170502_161300_small

18341805_1727023940646864_5592669853953787781_n

 

Nici, włóczki- kreatywnie z dziećmi

Marzec to Nici i włóczki. Taki temat przewodni pod kolejnym warsztatem w ramach warsztatów Dziecka na warsztat.
U nas powstały pompony i piękne obrazki na drewnie.
CO potrzebujemy:
1. deskę (nasza kupiona w Leroy- sztuk 2)
2. gwoździki
3. nici, włóczki
4. ołówek, papier
5. młotek (u nas był też tłuczek do mięsa bo potrzebowaliśmy 2 młotki:-)

Zaczynami od narysowania wzoru na kartce, potem przenosimy go na deskę. wpijamy gwoździki i z nitek oplatamy wzór (najlepiej zawijać dodatkowo brzegi wzoru nitką żeby powstało ładne obramowanie

Nasze prace poniżej

IMG_9701_smallIMG_9702_smallIMG_9703_smallIMG_9705_smallIMG_9707_do fb_smallIMG_9708_smallIMG_9709_smallIMG_9710_smallIMG_9711_small
IMG_9698_do postu

Robiliśmy też pompony:-)

i własny łapacz snów , jakiś czas temu też ze sznurka powstała bransoletka, dziewczynka ciągle je ma 🙂

IMG_9714_small

img_20170204_131546_do-postu_smallimg_20170204_131557_do-postu-smallimg_20170204_114927_do-postu_smallplastik_dziecko-na-warsztat-pazdziernik-2016_small

A poniżej fajne inspiracje co można zrobić z nitek 🙂 z części pomysłów na pewno skorzystamy

001c9e396586509622089915075b587e5244b1a201c5a54610683bdd677965649d07470fde554efb34708027b0475e8f0b9a3d3d7a6f60f7d1ed1c297e5f47445fd3abc6cfb366754cd4757a33cfd1c13e14df6b6fccda2f67c280493b4e24c4bd5f9efcb857a9c48ca72e8eb32fdc860567390f4afbfad77068c93e427d8a189a3eab4bb9ad7bdaa712aca2be75b95ecb8d818b09bdec69346e2ab38394d7c0b7ed692f8c2fc3f2b9b65e28d6a126a5a17e21d0a84da174f38b7579cfc470a3867c04fab7ad91260056fd594f2b794c587b947a23259768886cf62a45bc09e73

 

a poniżej mapka i zobaczcie co tworzyły inne mamy 🙂

 





Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Nasza szkoła domowa I&K w domowym zaciszu Kidsandu Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku WorldSchool Explorers Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki

Dobrego tygodnia!!