Marzenia są różne..

Marzenia są różne , są małe i duże, z czasem zmieniają się lub ciągle pozostają takie same.

Gdybym miała zrobić na pewno zebrałoby się kilka punktów, chciałabym mieć swój dom z ogródkiem, choć nie mam co narzekać bo mam mieszkanie dość dużo miejsca i balkon, więc zawsze coś…więc może niekoniecznie to takie marzenie które koniecznie trzeba spełnić. Ale jednak…Ostatnio oglądałam bardzo fajne mieszkania i  szeregowce , mające coś w sobie, trochę drewna, fajnego dizajny, podobały mi się. Jak chcecie zobaczcie może też Was urzekną  apartgd.pl

Choć chyba najbardziej marzyłby mi się dom, nawet jakiś starszy, na uboczu, wyremontowany,z  duszą, wielką jabłonią, i trawnikiem z ławeczką, hamakiem, trochę jak za dziecinnych lat, gdzieś na wsi.

Niektórym marzy się idealna sylwetka, biegają, ćwiczą, wszystko dobrze jeśli nie tracą pewnej kontroli nad sobą i cel nie przyćmiewa wszystkiego.

Był okres że dużo biegałam, ćwiczyłam ostatnio mniej, bo dziewczynka poszła do szkoły, bo jakoś inne obowiązki i trudno mi się zebrać. Ale wróciłam na basen i kupiłam karnet, w tym czasie co dzieci w sekcji pływackiej ja też sobie popływam. Zawsze jakiś ruch..i mam zamiar więcej biegać jednak bo w planach 8 października bieg na 10 km Piotra i Pawła i 22 października półmaraton w Wągrowcu, na razie kiepsko to widzę z moją kondycją ale zobaczymy.

Rok temu miałam wspaniałą motywację zobaczcie 🙂 więc w tym roku szkoda byłoby nie biec

14720474_1488328137849780_6585164380728360729_n

Chciałabym żeby moje dzieci wyrosły na naprawdę fajnych ludzi, na osoby którym nie zawróci w głowach pęd za niewiadomo czym, jakimś bogactwem, karierą… bo przecież nie tylko to się liczy, bo jeśli już będę miała więcej lat to chciałabym żeby znaleźli chwilę żeby zadzwonić, przyjechać na ciepły placek z kruszonką, który dla nich upiekę, czy po prostu tak o, żeby opowiedzieć o swoich problemach sercowych, albo zdanym egzaminie, albo żeby się poradzić jaką kanapę wybrać do salonu..czasami banalnych sprawach, czasami bardzo ważnych..Żeby też wiedzieli że najważniejsze to przytulać bliskie osoby i być z nimi gdy tego potrzebują.

Chciałabym żebym też ja miała dla nich cierpliwość zwłaszcza teraz gdy rosną, mają różne potrzeby , niekoniecznie na wszystkie się zgadzam, gdy musimy jakoś znaleźć kompromis i nie zawsze nam wychodzi.

Chciałabym być zdrowa, niedługo wreszcie jadę na badania i mam nadzieję że choroba którą miałam, przez którą przez rok brałam zastrzyki i miałam trochę wykreślone z życiorysu to przeszłość.

Chciałabym żebyśmy mieli takie szczęście w domu, bo ostatnio różnie z tym bywało, żeby była szczerość, a nie kłamstwa. Żeby było jak najmniej łez, a dużo czułości, ciepła , miłości..

Pewnie za dużo chcę..Ale przecież zawsze można sobie pomarzyć, co z tego się spełni czas pokażę..najważniejsze to chyba kłaść się spać każdego dnia z myślą że robimy co w naszych siłach żeby część z tych marzeń spełnić, że nie myślimy tylko o sobie ale też innych. Choć czasami dla równowagi w przyrodzie właśnie tylko myślimy o sobie.

Czytałam ostatnio dwie książki Blog Julki Rozumek i Zamiast wychowania -Jesper Juul..

jeśli nie czytaliście polecam naprawdę. Każda z nich ma w sobie coś, nie musicie się z wszystkim zgadzać oczywiście, ale jeśli już czyta się i trochę zapomina o tym co dzieje się wkoło, to książka jest dobra.

A to cytat od Julki..cudowny

„To nie sztuka wybudować nowy dom.
Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę.
Podków szczęścia nie wyrzuca się na złom,
Nie wynosi się na śmietnik snów i wzruszeń.
To nie sztuka wytrenować sobie mózg.
Sztuka sprawić, by rozumiał ludzi,
By pozwolił nam się wsłuchać w deszczu plusk,
By nie budził z marzeń nas jak budzik.

To nie sztuka skonstruować superplan,
Wszystko z góry mieć zaplanowane.
Sztuka z losem grę prowadząc sam na sam,
Nie bać się przegranej i wygranej.

To nie sztuka bijąc głośno w głośny gong,
Nóg tysiące zmusić do tupotu.
Sztuka skomponować tak ulotny song,
Co bezskrzydłym da przyjemność lotu.

To nie sztuka z cudzej studni wodę pić,
Zbierać cudze zasługi i winy.
Sztuka swoim własnym rytmem życie śnić,
Znaleźć źródło w najsuchszej pustyni.”

A poniżej kilka zdjęć..między innymi dziewczynka z kołderką dla lalki którą wspólnie uszyłyśmy

IMG_9837_smallIMG_9833_small

IMG_9832_small

IMG_9955_small

I cudne tulipany i ptaszki które dostałam od Pauliny  z My mimi, są cudne!!

IMG_9956_small

Dom

Dom to nie tylko własny kąt, ściany, meble, dom to też miejsce gdzie chcemy wracać, gdzie czujemy się dobrze. Mam nadzieję że udaje mi się takie miejsce stworzyć dla moich dzieci..

Nasz dom to zapach własnego chleba, ciepłego placka, lub placków ziemniaczanych..to tort z owocami kiedy jest dzień urodzin (nasz chłopiec skończył 10 lat, kiedy to minęło, pamiętam jak dziś gdy siedziałam wieczorem w domu i poczułam skórcze i potem szpital, okazało się że za ścianą na porodówce przyjaciółka, która teraz już ma 5tkę dzieci, ja moją kochaną dwójkę).

Dom to ciepły koc na kanapie i czas żeby wspólnie usiąść poczytać książkę, albo wspólne granie w grę u nas ostatnio jedna z ulubionych to Kakao i Blokus.

Dom to zawsze jakieś kwiaty na stole i świeże owoce, a w sezonie jesiennym zapach pomidorów zaprawianych w słoiki i powideł śliwkowych

Dom to albumy pełne zdjęć, które można wspólnie oglądać godzinami, to ulubione poduszki na każdym z łóżek, ciepły sweter wiszący na krześle, dzbanek z herbatą ciepłą i listkami mięty, wspólne składanie origami, czy malowanie na deskach rozłożonych na stole.

Dom to wspólne pasje, marzenia ale też chwilę gdy każdy chcę spędzić te chwile samemu.

Dom to czas na buziaki i przytulasy, zapach prania w łazience, podłoga którą ciągle by trzeba zamiatać żeby była czysta, zabawkowy pistolet na wodę w łazience, żel do kąpieli który ciągle się kończy bo podczas kąpieli służy do robienia piany, góra prasowania która nigdy nie maleje..i jeszcze mnóstwo innych mniej ważnych i ważniejszych spraw, chwil, momentów..

Kiedyś zawsze chciałam dom z własnym ogródkiem, najlepiej widokiem na las..póki co musi mi starczyć dwupoziomowe mieszkanie z widokiem na ogródki i drzewka owocowe..nie w centrum tylko na obrzeżach miastach, można iść na spacer i zobaczyć pola kukurydzy i zboża, co prawda osób coraz więcej wkoło mieszka, ale i tak lubię nasz dom, zwłaszcza gdy jest w nim takie ukryte ciepło i przytulność , moje dzieci…

Czasami są też kłótnie, łzy, i fochy na siebie jak w każdym domu, ale na szczęście szybko mijają. Mam nadzieję że moje dzieci jak dorosną zawsze będą z chęcią tutaj wracać, żeby zjeść ciepły placek u mamy i napić się ciepłej herbaty, opowiedzieć jak minął im dzień i co im na sercu leży..Czas tak szybko leci..

Dom_post wrzesień 2017 do postu_smallDom_post wrzesień 20172_smallDom_post wrzesień 20171_smallDom_post wrzesień 20173_do postu_smallIMG_9881_do postu_smallIMG_9880_do postu_smallIMG_9874_do postu_smallIMG_9872_do postu_smallIMG_9886_do postu_smallIMG_9914_do postu_smallIMG_9895_do postu_small

IMG_9929_do postu_smallIMG_9934_do postu_smallIMG_9930_do postu_smallIMG_9903_do postu_smallIMG_9871_do postu_small

IMG_9882_do postu_small21558678_848291882015635_3149133274529363665_n

 

Zupa Ramen i inne pyszności

Jakiś czas temu zobaczyłam w Internecie że przewija się temat zupy Ramen. Zaczęłam o niej czytać, że jest to tak zwana japońska zupa mocy, że są jej różne wersje mięsne i wegetariańskie. Ponieważ nie jem mięsa znalazłam przepis w wersji z książki Wegan Nerd – trochę ją zmodyfikowałam i powstała nasza własna. Mi smakowała bardzo, dzieciom mniej bo trochę smaki anyżu i imbiru w niej im nie odpowiadały.

Żeby zrobić zupę ramen potrzebujemy w naszej wersji:

marchew- 2-3 sztuki, por, seler naciowy, 2 pietruszki, cebulę w skórce opaloną nad ogniem lub upieczoną w piekarniku, seler i pietruszkę zielone części, czosnek (2 ząbki), imbir, anyż, 3 ziela angielskie, kilka pieczarek i kilka suszonych grzybów, ciemny sos sojowy (2 łyżki), 1/4 główki białej kapusty, 4 liście laurowe, sól, 3 litry wody.

Plus po ugotowaniu rzodkiewki, tofu lub gotowane jajka, świeży szpinak, pietruszka świeża i może być kukurydza
Wszystkie składniki oprócz tego co po ugotowaniu obieramy kroimy na mniejsze części zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu. W oryginalnym przepisie jest aż 8 h, ja gotowałam około 4-4.5 h na małym ogniu. Wyjmujemy przyprawy, dodajemy makaron (może być japoński, albo ryżowy , albo inny jaki lubicie), pokrojoną rzodkiewkę i liście świeżego szpinaku, podsmażone tofu lub ugotowane jajka, pietruszkę i gotowe 🙂

IMG_20170829_140717_do postu_small

IMG_20170829_135731_do postu_small

21151514_843014055876751_7216263878020563511_n_do postu_SMALL21192152_842404425937714_1743880552730710095_n_do postu_small

Zupa w lodówce może stać kilka dni, możecie też wywar zamrozić i mieć na zaś 🙂

Z innych pysznych rzeczy jemy ostatnio bułeczki z jabłkami albo powidłami śliwkowymi. Przepis dostałam od mojej koleżanki. W przepisie bazujemy na przepisie na ciasto drożdżowe z White Plate (jeśli chcecie można dodać mleko roślinne)- KLIK.

A nadzienie albo podsmażamy pokrojone jabłka z odrobiną cukru trzcinowego, cynamonem, wodą, masłem aż zmiękną i nadzienie gotowe. Albo też wkładamy powidła śliwkowe własnej roboty (w ostateczności mogą też być kupne),  których a propos musimy dorobić lada dzień bo śliwki jeszcze są.

Pieczemy też pyszny chleb orkiszowy bazując na przepisie z Thermomixa- jest przepyszny !- PRZEPIS TUTAJ

IMG_9859_do postu_smallIMG_9858_do postu_smallIMG_9856_do postu_small21192424_844147772430046_6307236422894442626_n_do postu_smallgotowanie ramen chleb itp_wrzesień 20171_do postu_smallfcveb

Jeśli nie macie pomysłu na szybki i pyszny obiad polecamy placki ziemniaczane, moje dzieci się zajadają, podobnie jak naleśnikami 🙂

IMG_20170830_134413_SMALLIMG_9867_do postu_small

Teraz co prawda zaczęła się szkoła, i obiady będą częściowo jadać w szkole, ale też będę im robić inne pyszności w domu.

U nas ważny okres dziewczynka poszła do 1 klasy i jest bardzo tym faktem podekscytowana. Chłopiec z kolei już 4 klasa więc też zmiana. Więc zobaczymy jak to będzie, trzymam za nich mocno kciuki i wierzę że wspaniale sobie dadzą radę.

Miniony tydzień upłynął nam pod hasłem remontów w szkole chłopca, teraz odpoczywam, ładuję akumulatory przed nadchodzącym nowym semestrem, musze przygotować się do zajęć, i od przyszłego tygodnia ruszam z pracą.

IMG_9863_do postu_smalldavgotowanie ramen chleb itp_wrzesień 2017_do postu_smalldavfcveb

Tych co nas jeszcze czytają czasami pozdrawiamy ciepło i ściskamy 🙂 :-*