ZOO, ciasto lawendowe i co mama szyje ostatnio :-)

Trzy mamy, piątka dzieci, dwa samochody, jeden dzień , 4 godziny..

Tygrys,  trzy słonie, 4 a może 5 żyraf, dwa strusie, niedźwiedź, foki, koniki, kózki, surykatka, flamingi, zebra, zwierzęta nocne, dzienne, duże, małe.

Piękny dzień, słoneczna pogoda, kolejka Maltanka i wspaniała wycieczka.

Dzieci z wypiekami na twarzy oglądające zwierzęta, w programie obowiązkowo lody i inne łakocie jak już dzień przyjemności dla dzieci to na całego

Pod koniec sierpnia wybierzemy się znowu.

Zdjęcia pstrykane telefonem..bo aparatu mamie się nosić nie chciało.

do postu Zoo17

do postu Zoo

do postu Zoo2

do postu Zoo3

do postu Zoo5

do postu Zoo6

do postu Zoo7

do postu Zoo8

do postu Zoo4

do postu Zoo9

do postu Zoo9c

do postu Zoo9b

do postu Zoo9d

do postu Zoo9e

do postu Zoo9f_small

do postu Zoo10

do postu Zoo11

do postu Zoo13

do postu Zoo12

do postu Zoo14

do postu Zoo15

do postu Zoo16

do postu Zoog_small

 

A dla tych którzy nie byli w Poznaniu byliśmy w Nowym ZOO, po którym można jeździć kolejkami, bo teren to olbrzymi. Dojechać można albo samochodem na parking, albo kolejką Maltanką z okolic ronda Śródki. Dla dzieci na pewno większą frajdą jest ciuchcia. 🙂

Na zdjęciach głównie Tosia bo Kubie wypadła jedynka i nie chciał zdjęć:-) Ale na szczęście przyszła wróżka zębuszka  w nocy przyniosła mu kalejdoskop z Bolkiem i Lolkiem i poprawił mu się dzięki temu humor .


 

A teraz jeszcze obiecany jakiś czas temu przepis na ciasto lawendowe z owocami lata i kruszonką.

Ciasto:

2 szklanki mąki orkiszowej, łyżeczka proszku do pieczenia (lub sody ja dałam sodę bo nie miałam akurat proszku), 100-110 g masła, 1/3 szklanki cukru, 2 łyżki miodu, 2 jajka, 1 łyżeczka kwiatów lawendy świeżych pokrojonych drobno.

Masło zmiksować z cukrem, dodać pozostałe składniki, Zagnieść dobrze i wyłożyć na blachę wysmarowaną masłem.

Nadzienie:

owoce lata: jagody, borówki, maliny, morele. Ja dałam ok 150 g borówek , kilka malin, 3 nektarynki. Pokroić i wymieszać z 1 łyżką mąki ziemniaczanej i 2 łyżkami brązowego cukru

Wyłożyć masę na ciasto na blachę

Kruszonka: 4 łyżki mąki, 1 1/2 łyżki masła, 1 łyżka cukru, 3 łyżki płatków migdałowych.

Zagnieść dobrze i wyłożyć na owoce. Piec ok 35 min 180stopni,lub z termoobiegiem 160-170 stopni.

Można podawać z gęstym jogurtem greckim , albo bitą śmietaną

ciasto

ciasto2

ciasto4

ciasto3

ciasto5

ciasto7

ciasto lawendowe

 

A na koniec jeszcze parę rzeczy które ostatnio szyję. Już tylko do końca dzisiejszego dnia na wszystkie zamówienia 20% rabatu.

A ja szyję ostatnio literki, piórniki, teczki na kredki itp..

piórnik

piórnik3

piórnik2

piórnik4

piórnik5

piórnik8

piórnik7

teczka

teczka2

teczka3

sasza

sasza2

sasza3

zuzia

zuzia2

 

Niektórzy z Was na wakacjach, inni w domu, inni w pracy …

Ja na razie ciągle L4 mam, dzieci trochę w przedszkolu, trochę w domu. Marzy mi się wyjazd na parę dni. Na najbliższy weekend straszą załamaniem pogody, ale tak pomyślałam że może gdzieś polecieć Hiszpania..na przykład

Wiecie gdzie można znaleźć fajne oferty lotów last minute, tanie?

A Wam życzę wspaniałego tygodnia, dużo uśmiechu, cudownych chwil

Jak pisała Beata Pawlikowska:

Każdy człowiek sam decyduje o tym jak będzie wyglądało jego życie. Czy chcesz być narzekającym dorosłym, który ma zawsze za mało czasu, za mało pieniędzy i za mało zdrowia? Nie musisz. Możesz być mądrym, dobrym i silnym człowiekiem, który spełnia swoje marzenia, ma czas na wszystko, co jest ważne i kocha swoje życie. I tego ci życzę!

I oczywiście za każdy komentarz, odwiedziny dziękuję ❤

 

Każdy powinien mieć własne drzewo lub chociaż gałąź…

Dziś kolejny post bo chcę Wam coś pokazać

Spełniłam swoje kolejne marzenie ❤

Od dawna chciałam żeby w pokoju dziewczynki zawisła gałąź jako wieszak, widziałam takie na pinterest, niektórych blogach..Gałęzie zwoziłam do domu, część mój mąż wyrzucił w międzyczasie.

Potem długo gdybałam jak ją powiesić. Kupiłam metalowe obejmy,  kołki. Przeglądałam strony internetowe.

Wreszcie wczoraj znalazłam idealną gałąź wracając z placu zabaw z dziećmi.

Dziś pojechałam do Leroy, z pomocą doradcy kupiłam stalową linkę, specjalne złączniki, hak.

Wiertarkę miałam od taty, i do dzieła. Zaznaczone dziurki, wrrrr, puk puk młoteczkiem, wpierw zamocowany hak i stalowa linka, za pomocą złączników zrobione pętelki, potem zamocowana obejma, wkręcone kołki rozporowe  i gałąź przymocowana.

Spociłam się okropnie, brakowało mi jeszcze dwóch rąk, ale udało się , wisi i jest pięknie.

A co! Postanowiłam więc musiała wisieć. A że skrzynkę z narzędziami mąż wywiózł do mamy bo od pół roku remonty tam różne robi, kupiłam sobie własne szczypce metalowe a zamiast młotka wykorzystałam tłuczek do mięsa 🙂

Na zdjęciach widzę że jeszcze kody kreskowe muszę zdjąć z obejm metalowych :-))

Być może gałąź zmieni kolor, na razie tak mi zależało żeby już wreszcie wisiała, że malowanie najwyżej przy okazji…

Dziewczynka wróciła z przedszkola , poleciała do pokoju i powiedziała : Mamaaaa w moim pokoju jest prześlicznie!

 

gałąż_small_do postu

IMG_3025_do postu

IMG_3021_do postu

IMG_3022_do postu

IMG_3023_do postu

IMG_3027_do postu

 

IMG_3035_do postu

Na gałęzi zawisły Tosi sukienki , spódniczki niektóre, które wcześniej na wieszaczkach w kącie na kupie były pouwieszane,

zasiadła lala Szarelale, i wisi sobie lala Life’s better with angels, niedługo zawiśnie też moja lala Myhomeandheart ❤

A pompon tiulowy to wspomnienie zeszłorocznych urodzin dziewczynki. Nieudolny pierwszy w życiu zrobiony, ale trudno mi się z nimi rozstać i dwa zostały.

A na ścianie gdzie gałąź co jeszcze między innymi to co na zdjęciach poniżej…

IMG_3036_do postu

IMG_3038_do postu

IMG_3033_do postu

IMG_3034_do postu

 

Na oknie cotton balls.

IMG_3030_do postu

 

A od wczoraj w pokoju girlanda 🙂

IMG_3028_do postu

I taki pokoik Tosi się zmienił ostatnio..wiele rzeczy jak dawniej bo lubimy, dziewczynka też i to bardzo.

IMG_3031_do postuIMG_3032_do postu

Po zawieszeniu gałęzi , posprzątałam jeszcze trochę w pokoju chłopca, pozdejmowałam ze ścian stare naklejki, gwiazdy na suficie, zaszpachlowałam dziurki i w planach malowanie..może w next week.

Weekend ma być upalny..mam nadzieję że przetrwamy. W planach jutro urodziny u mojego szefa, rodzinne, z dziećmi, piknikowe. W niedzielę chyba nad jezioro się wybierzemy, żeby nie roztopić się całkowicie lub ugotować w też żar lejący się z nieba. w Poznaniu ma być 34 stopni w cieniu.

Jak ja nie lubię w mieście takich upałów, 2o parę stopni dla mnie są idealne, więcej nie nie dziękuję.

No ale póki co cieszę się swoim dobrym samopoczuciem i nawet upały mi nie popsują nastroju.

W kolejnym poście pokaże Wam co ostatnio czytamy i polecamy 🙂

Miłego weekendu Kochani i dziękuję za każdy Wasz komentarz, ciepłe słowa.