Nasze dni_kwiecień i maj

Ostatnio mało nas tutaj na blogu, poprawimy się mam nadzieję, ale strasznie dużo spraw na głowie i na nic nie ma czasu..

Co u nas w skrócie zdjęciowym, mama biegała w Wings for life i udało jej się przebiec ponad 16 km 🙂 co w porównaniu do zeszłego roku daje ponad 5 km więcej więc super, jest progress. 1 maja też razem z mężem biegaliśmy 10 km bieg unijny w Przeżmierowie pod Poznaniem i obojgu nam udało się zrobić swoją życiówkę

W przerwach między pracą i innymi obowiązkami jeżdżę na spinning, treningi cross fitowe i basen we wtorki, więc forma się robi 🙂

Poza tym święta były, odwiedziła nas moja siostra z synkiem z Norwegii, było rodzinnie, szkoda tylko że pogoda nie dopisała i było tak zimno.

W naszej bibliotece trochę nowych książek między innymi Słowik polecony przez pana z Empiku, jeszcze nie zaczęłam czytać, ale niedługo się zabiorę :-), i Vegenerata – książka dla tych co chcą jeść wege i biegają i dbają o formę- Vegenerata blogowego od dawna obserwowałam., czytałam teraz mam książkę w domu

Chłopiec przygotowuje się do komunii i już za tydzień 21 maja będzie ten dzień, na razie mamy za sobą próbę i pierwszą spowiedź, na szczęście mamy super księdza i bardzo będzie kameralnie bo komunia podzielona na kilka dni i w Kuby grupie tylko 9 dzieci..wiadomo komunia to też prezenty, u nas bez szaleństw jakiś, dziadek się szajsnął i kupił nowy rower, poza tym deskorolka od chrzestnego i reszta niespodzianki..będzie kameralnie, bo u nas rodzina rozsiana po całym świecie i niestety nie wszyscy zjadą.

Od wczoraj wreszcie pogoda ładniejsza na balkonie kwiatki, może będzie okazja posiedzieć, a już za 9 dni matka będzie miała 40 tkę uff kiedy to zleciało, szok..w ogóle się nie czuję.

W minionym tygodniu dużo się działo, prowadziłam zajęcia summer school dla studentów z Ukrainy było bardzo miło i sympatycznie, poza tym niedługo trochę poszyję bo mam zamówienie na spódniczki tutu dla dziewczynek z Tosi przedszkola i tuniki dla dzieci z chłopca szkoły, i jeszcze parę toreb czeka na uszycie..i dzieciom obiecałam spodenki itp…

Takie nasze dni:-) a i mamy nowe krzesła w salonie ale pokaże Wam trochę zmian w domu w kolejnym poście.

A i dziewczynce wypadł pierwszy mleczak w życiu, bardzo była podekscytowana tym faktem, a jeszcze bardziej tym że czy wróżka zębuszka przyjdzie bo ząb wypadł gdzieś w przedszkolu i się zapodział.

Byliśmy też i prababci gdzie zjechały się jej siostry, było rodzinnie i bardzo bardzo fajnie.

poniżej trochę zdjęć…naszych

 

IMG_20170327_191213_smallIMG_20170401_100227_smallIMG_20170401_100237_smallIMG_20170403_134658_smallIMG_20170416_124038_smallIMG_20170416_124042_smallIMG_20170416_204544_smallIMG_20170424_134228_smallIMG_20170428_203706_smallIMG_20170501_083126_smallIMG_20170507_183512_small

18274857_1724178277598097_213049262113835167_n18275237_1724178297598095_443187276292097650_n

IMG_20170506_161856_smallIMG_20170506_122905_smallIMG_20170505_171113_smallIMG_20170501_090913_smallIMG_20170502_161300_small

18341805_1727023940646864_5592669853953787781_n

 

Upór _ biegaczka

Od grudnia, a w sumie tak na serio od stycznia biegam.

Z dnia na dzień jest coraz lepiej, początkowo ledwo 3 km mogłam przebiec, wolniutko truchtając

Potem 5 km, 10 km i nawet więcej. Do tej pory maksymalny dystans to 14 km ale będzie więcej.

Dopiero jak zaczęłam biegać widzę ile ludzi biega, ile znajomych twarzy mijanych gdy biegam , przeważnie popołudniami, wieczorami, po pracy,

Nieważne czy deszcz, śnieg, czy temperatura na plusie czy minusie, ubieram się wychodzę i biegnę

I jestem tylko ja, moje zmęczenie, moje myśli, muzyka na uszach, playlista ułożona żeby było dynamicznie, krok za krokiem , rytmicznie, czasami nogi niosą tak szybko, że aż sama wychodzę ze zdumienia i z treningu na trening szybciej, lepiej.

A po bieganiu, duma, ból nóg, ale jest cudownie. Uwielbiam i kocham to coraz bardziej. Doskonała terapia antystresowa.

w lutym już 104 km przebiegnięte. Plan 120 km i tak w kolejnych miesiącach, może kiedyś więcej..

Z czasem w planach biegi. w kwietniu 10 km w Warszawie, w maju trochę bliżej, a w czerwcu może półmaraton weteranów 35+ bo już swoje lata mam 😉

Z plusów jest jeszcze powód żeby kupić sobie nowe buty, spodnie do biegania, czapkę itp itd 🙂

Czyli co? trzymajcie kciuki żebym wytrwała:-) I żeby ciągle sprawiało mi to tyle satysfakcji i radości jak teraz.

A Wy biegacie?

endomondo

261eb5e24b15cfbf77ed1b103829c5c43459c19dbb339f65ce36fd2f9ec77b9c7b1f333322238d35a3242874354e36ae