czerwiec owocowy, urodzinowy, malunkowy..

Nasz czerwiec jeszcze ciągle bardzo zapracowany. O czym świadczy między innymi ilość postów do tej pory na blogu.

Ale niedługo będzie lepiej bo już widać powoli na horyzoncie wolne, sesja się zbliża i koniec semestru i będziemy mogli odsapnąć. Póki co budzik mnie budzi ok 5.40 i potem w biegu pędzie.

W wolnych chwilach chodzimy na urodzinki, chłopiec ostatnio non stop gdzieś jest zapraszany, Wczoraj byliśmy na urodzinach piłkarskich, pogoda piękna zasiedzieliśmy się do nocy i było super:-)

Pokażemy Wam kilka inspiracji prezentowych. U nas ostatnio na topie różne rzeczy ze sklepu Tiger . Gdzie można znaleźć mnóstwo skarbów, piękne bloki, gry drewniane, wentylatorek w kształcie arbuza, ostrzytko robota, mini budzik.

Również ja nie mogłam się oprzeć żeby paru skarbów do domu nie kupić chociażby zmiotki i szufelki w truskawki i parasola truskawkowego ❤

IMG_6106_do postu_small

IMG_6182_do postu_small IMG_6188_do postu_small IMG_6181_do postu_small IMG_6140_do postu_small 20150607_191655_do postu_small IMG_6149_do postu_small

Wśród naszych inspiracji prezentowych również książeczki z wydawnictwa Nasza Księgarnia– origami, kolorowanki, czy Gdybym był dorosły. Wszystkie mają coś w sobie, pozwalają rozwinąć się kreatywnie, pośmiać i jak dla nas idealny prezent czy to dla chłopca czy dziewczynki.

IMG_6121_do postu_small IMG_6124_do postu_small IMG_6186_do postu_small

IMG_6126_do postu_small IMG_6127_do postu_small IMG_6131_do postu_small IMG_6133_do postu_small IMG_6135_do postu_small IMG_6154_do postu_small IMG_6157_do postu_small IMG_6168_do postu_small IMG_6164_do postu_small

Można też spróbować poszukać skarbów na allegro czy może w antykwariatach. Do nas ostatnio trafiła stara ciuchcia kupiona za około 20 zł na allegro i stary akordeon ciągle działający za 30 zł.

Prawda że cudne są ? 🙂

U mnie dzieci zachwycone zwłaszcza chłopiec, ciuchcię będziemy trochę odnawiać żeby zyskała nowe życie, a akordeon jest w idealnym stanie.

20150608_191743_do postu_small 20150608_191751_do postu_small 20150608_191822_do postu_small

IMG_6086_do postu_small IMG_6110_do postu_small

Można w ramach prezentu też samemu coś zrobić np lalkę 🙂

Ta na zdjęciach poniżej była akurat na specjalne zamówienie dla pewnej małej dziewczynki ( a w sumie to jej mamy)

20150612_090927_do postu_small 20150612_090935_do postu_small

SUper prezentem są też farby. Te co my kupiliśmy są farbami używanymi przez chłopca w Szkole Waldorfskiej. Kiedyś na zebraniu rodziców wychowawca chłopca pokazał nam jak malować na mokro. Bardzo mi się to spodobało, poza tym słyszałam opowieści od chłopca który też tym był zafascynowany.

Więc dowiedziałam się o pewnym sklepie Myszka Agatka. I to wlaśnie tam zamówiłam farby Stockmar. Na pierwszy rzut oka farby wydają się drogie ale są mega wydajne żeby nimi malować wystarczy wziąść troche wody i minimalną ilośc pigmentu – na początek można tylko dac tyle co weżmiemy na pędzel pigmentu i zresztą nawet to tak delikatnie. trzeba sprawdzic na kartce moc farby. nie może być zbyt intensywna. Co do ilości to naprawdę mało potrzeba nawet już tej rozrobionej. Wystarczy że dzieci dostaną po prostu rozrobioną farbę na zakrętkę od słoika i to oczywiście nie pełną.  Pigment jest bezterminowy, a jedyne co może mu się stać to może wyschnąc, ale to po wielu latach.

Natomiast rozrobiona farba z woda psuje się jeżeli nie malujemy bardzo czesto. nawet gdy robimy to raz na tydzień warto na wszelki wypadek dbac o farby. Aby temu zapobiec można (do resztek, które zostawiamy na nastepne malowanie)

  • rozrabiać w przegotowanej wodzie (ewentualnie destylowanej lub nawet utlenionej, ale to już  chyba lekka przesada) i resztki przechowywac w lodówce w słoiczku
  • zostawić resztki nie zakręcone – aby farba wyschła – potem po dodaniu wody znów można malować.

Żeby malować na mokro- potrzebne są – kartki papieru, miska z wodą, gąbka, słoiczki z wodą i na rozrobioną farbę.

Maluje się na mokrej kartce mocno rozcieńczonymi farbami Stockmar. Kartkę moczymy zanurzając w wodzie lub przecierając mokrą gąbką. Mokrą kartkę trzeba równo rozłożyć i mocno przycisnąć do podkładki. My używaliśmy desek sosnowych (półek zwykłych z leroy)

Więcej prac możecie zobaczyć tutaj

U nas na razie zaczeliśmy z jednym/dwoma kolorami

IMG_6074_do postu_small IMG_6094_do postu_small IMG_6096_do postu_small IMG_6101_do postu_small IMG_6104_do postu_small

IMG_6171_do postu_small

U nas farbki były trochę za mało rozcieńczone, ale kartka za sucha musimy jeszcze poćwiczyć malowanie na mokro żeby farbki bardziej same się rozlewały na kartce i żyły własnym życiem.

A w ramach malowania akwarelami innymi wieczorem odstresowałam się malując kwiatki

20150612_213030_do postu_small

A poniżej jeszcze kilka naszych kadrów:-)

Ściskamy Was !!

I wpadajcie jeszcze od czasu, komentujcie bo uwielbiamy Wasze odwiedziny i komentarze. Dziękuję !

20150601_094216_do postu_small 20150604_113648_do postu_small 20150604_115844_do postu_small 20150604_122814_do postu_small 20150604_123031_do postu_small 20150604_123040_do postu_small 20150605_222807_do postu_small 20150606_115739_do postu_small 20150612_173954_do postu_small IMG_6077_do postu_small IMG_6081_do postu_small

Buziaki!!! 🙂

Niby nic_chwile momenty marzenia

Niby nic

A tak wiele

uśmiech, drobny gest, wyciszenie zamiast krzyku, wspólne chwile zamiast kłótni, rozmowa, wysłuchanie w spokoju skupieniu, telefon, ciepły obiad na stole, porządek w domu i duszy, równo ułożone rzeczy na półkach, świeże bułki na śniadanie, czyste koszulki w szafie, ulubione mydło w łazience, nożyczki i kolorowy papier i wspólne wycinanie, pięknie pomalowane paznokcie, szynka drobiowa bez konserwantów, małe baterie AAA na wszelki wypadek….itp itd..można by wymieniać

Gdy pracy dużo, wiele spraw na głowie czasami trudno, trudno wyluzować, trudno spokojnie do pewnych spraw podejść i często para brudnych skarpetek na podłodze i góra piachu koło schodów na świeżo posprzątanej podłodze mogą awanturę stulecia wywołać.

Gdy limit cierpliwości się już wyczerpuje, liczenie nie pomaga, można pomyśleć o czymś co lubimy..

albo zróbić coś dla kogoś, bliskiego, dalszego, dla kogoś po prostu

Zatraćmy się w porządkach, idźmy na długi spacer, czy z ulubioną gazetą usiądźmy na balkonie gdzie pierwsze coraz śmielsze promienie słońca ostatnio się pojawiają i jakoś tak wyciszają, złą energię zabierają

No i nie zapomnijmy o tych drobnych planach, sprawach, marzeniach…

No i nie starajmy się być idealni, nie trzeba wszystkiego zrobić samemu, nie trzeba 24 h na dobę robić wszystko według planów, harmonogramów, zapisków w kalendarzu

Pewne sprawy od nas nie zależą..po prostu płyną,dzieją się

Ale są też inne których bieg możemy zmienić

Każdy dzień, tydzień, miesiąc to zbiór mnóstwa chwil, momentów, tak naprawdę drobnych, niepozornych, które poskładane w całość okazują się skomplikowaną układanką, pełną emocji..tych dobrych i tych złych. Ale zawsze możemy się starać nadać jej słonecznych barw 🙂

U mnie umyte okna dzięki pomocy koleżanki (uwielbiam patrzeć jak już są takie czyste), dziś sernik z truskawkami zrobiony na urodziny męża..40-te..Ulubione gazety w niedzielę przejrzane, na balkonie sadzonki poziomek wsadzone, nowa sukienka w COS kupiona i kosmetyków trochę nowych w sephorze.

W samochodzie ulubiona płyta Meli Koteluk. Uwielbiam słowa jej piosenek..

” Gdyby można było
szybciej odnajdywać
widzieć trochę więcej
słyszeć wszystkie dźwięki

Czy ulotność chwili
lepiej znosić byłoby
niz dziś

Nie wolno Ci się bać, wszystko ma swój czas
Ty jesteś początkiem do każdego celu”

” Jestem, jestem kamykiem
Lecącym w twoje okno
Stukotem dziobu ptaka
W rytm alfabetu Morse’a
Niepodlewaną ziemią
Pustym rytuałem

A gdybyś mógł dzisiaj zamienić się w spadochron
Mogłabym polecieć gdziekolwiek razem z tobą
A gdybyś mógł dzisiaj zamienić się w falochron
Mogłabym być statkiem portem i brzegiem”

A wieczorami pomimo, że czasami czasu brak, sił, staramy się znów więcej z dziećmi czytać.  Ale ogólnie mało nas tutaj, mało nas gdzieś indziej. Bo bieg pęd i ilość obowiązków trochę mnie przerasta.

Miejmy nadzieję że jeszcze trochę i się wyciszy, bo jednak tęsknię do większego spokoju, żeby miec więcej czasu na zajęcia z dziećmi i na gotowanie, porządki, szycie i wiele wiele innych spraw.

Na szczęście niedługo weekend majowy..

I na stole nowy stolik z ważką..cudny ❤

I kwiaty od rodziców za zdany egzamin w ramach dr

I piękne króliczki które przysłała nam My Mimi. Rozsiadły się na ławce, komodzie i już je kochamy!

Ściskamy !!

20150417_134932_do postu_small

20150419_143358_do postu_small

20150419_143526_do postu_small

A przepis na sernik to mix z różnych przepisów znalezionych.

Spód to paczka markizów czekoladowych i około pół paczki owsianych i około 1/4 kostki g masła.

Zagniecione, forma wysmarowana masłem , potem ciasto i na około 1/2 h do lodówki.

Ser biały (500 g) zmielić, dodać 250 g mascarpone, 5 jajek, dokładnie zmiksować na wolnych obrotach. Dodać 3/4 szklanki brązowego cukru, wanilię (ja wzięłam ze świeżej laski wanilii), około 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki mleka. Wymieszać, wyłożyć na ciasto.

Ciasto przykryć folią aluminiową. Piekarnik nagrzać do 180 stopni, po 15 minutach pieczenia skręcić na 130 stopni i piec 1,5 h.

Po upieczeniu jeszcze ok 30-40 minut zostawić w piekarniku.

Jak ostygnie posmarowałam wierzch odrobiną jogurtu greckiego na to truskawki świeże i odrobinę stęgnięta galaretka truskawkowa i do lodówki na kilka godzin żeby był lepszy sernik .

Na torcie tylko 4 świeczki (które mają symbolizować 40-tkę 🙂

20150421_191205_do postu_small

20150421_190418_do postu_small

20150421_144432_do postu_small

post_21.04_small

20150413_163317_do postu_small

20150417_134927_do postu_small

do postu_small

20150421_180405_do postu_small

20150421_170125_do postu_small

20150421_174658_do postu_small

20150421_180234_do postu_small

20150421_180443_do postu_small

20150417_18215520150421_165709_do postu_small

Co słychać ..

Ostatnio wiele spraw na głowie..w pracy już skończył się urlop i prawie codziennie zajęcia na uczelni.

W weekendy nawet po 12 h.. Oprócz tego pisanie artykułów, tłumaczenia, zlecenia, w poniedziałek egzamin z ekonomii w ramach doktoratu. Pod koniec kwietnia z angielskiego i inżynierii produkcji. Ja taka stara mam się znów uczyć ufff. Trzymajcie kciuki żeby dobrze poszło.

Obrona dr przeciągnięta w czasie bo okazało się że ktoś zapomniał i jednej kopii z prac nie wysłał do jednego recenzenta więc czekam na recenzję..

W święta wielkanocne trochę oddechu złapaliśmy, leniuchowaliśmy na kanapie, pogoda średnio sprzyjała spacerom długim

A teraz wreszcie wiosna za oknem. Wczoraj parę chwil wieczorem wygospodarowanych i kwiaty na balkonie zasadzone. Od razu piękniej wygląda. Mam nadzieję że ciepło zostanie z nami na dłużej

Dziś dotarły pierwsze zakupy z H&M online. Piękne rzeczy i z domu nie trzeba wychodzić jak się nie ma czasu. Dla dziewczynki sukienki, spodenki, dla chłopca bluza w dinozaury a dla mamy nowy obrus. ten z szafy Tosi musiał wreszcie iść do prania. Uwielbiam go, ale czasami pora go wyprać

20150410_133008_do postu_small 20150410_132820_do postu_small

20150410_134820_do postu_small

Mnóstwo materiałów czeka i w przyszłym tygodniu w ramach odstresowania parę rzeczy dla przyjaciół będzie uszytych. Ale co to będzie niespodzianka 😉 Ciiiiii zobaczycie.

20150408_142028_do postu_small

Chłopiec cały tydzień miał jeszcze w szkole wolne, jeden dzień był z mamą w pracy i był najmłodszym studentem na sali,  jeden dzień u babci a dziś z grupą przedszkolaków od Tosi byliśmy na wystawie lego. Wyprawa tramwajem, potem pieszo, dla dzieci super przeżycie.

20150410_102929_do postu_small

20150410_103015_do postu_small

20150410_104114_do postu_small 20150410_103146_do postu_small

Ogólnie w biegu , pędzie, dzień za dniem mija. W tym biegu aż zapomniałam o urodzinach mojej mamy, sklerotyczka

Niedługo pewnie maj przyjdzie, znów kilka dni wolnego, imieniny chłopca, imieniny i urodziny moje …które to. O boże już tyle mam lat, w życiu się nie czuję na 38. Raczej na 24 maksymalnie 😉

Buziaki dla Was! Dziękuję za odwiedziny komentarze.

Na zdjęciach poniżej kadry z balkonu, domu,  itp itd…

20150410_130430_do postu_small 20150410_130408_do postu_small 20150410_130455_do postu_small 20150410_084020_do postu_small 20150410_084029_do postu_small

20150410_084106_do postu_small20150410_134806_do postu_small 20150410_140638_small 20150410_134826_do postu_small

Ostatnio robię to co kocham

Musiałam odpocząć, odstawić ją w kąt, nie dotykać, nie słuchać miarowego rytmu pracy. Bo poczułam że za dużo, że sił nie ma, że nie sprawia mi to już radości.

I od nowego roku nabrałam sił, usiadłam i jak zaczęłam szyć nie mogę skończyć. Pomysłów mnóstwo, codziennie nowe rzeczy powstają.

Część z nich wyląduje na Dawanda, reszta dla nas do domu

Nowe pokrowce na krzesła takie wyższe drewniane z Ikei, były zwykłe kremowe już doprać się nie chciały więc uszyłam nowe ziołowe, z materiału w którym się zakochałam i muszę go dokupić więcej. Jest cudny.

Z tego samego materiału powstała duża solidna torba na zakupy w formie kwadrata 50 cm. Długie uszy , wczoraj mąż przyniósł w niej zakupy z Biedronki.

Uszyłam też spodenki dresowe z dresówki ze srebrną nitką z zielonymi ściągaczami. Trochę jeszcze duże dla dziewczynki, ale jak w nie wskoczyła to nie chce wyjść od 3 dni 🙂

Powstała też lala większa niż zwykle, w dżinsowej spódnicy z kieszonkami i na ściągaczu. Jak zwykle ma torebkę. Powstaną kolejne..tą już dziewczynka porwała na łóżeczku posadziła..

Uszyłam też poduchę buźkę uśmiechniętą. Z jednej strony dresówka i buzia naszyta rumiana. z drugiej mięciutkie żółte minky.

Do przytulania i kochania, spania i wariowania 🙂

IMG_4865_do postu_small

IMG_4868 do postu_small

IMG_4895 do postu_small

IMG_4896 do postu_small

IMG_4899 do postu_small

IMG_4871 do postu_small

IMG_4873 do postu_small

IMG_4874 do postu_small

IMG_4875 do postu_small

IMG_4877 do postu_small

IMG_4902 do postu_small

IMG_4903 do postu_small

IMG_4904 do postu_small

IMG_4885 do postu_small

IMG_4889 do postu_small

IMG_4883 do postu_smallIMG_4891 do postu_small

IMG_4890 do postu_small

IMG_4887 do postu_small

IMG_4894 do postu_small

IMG_4893 do postu_small

Piękne rzeczy_półka i torby #szarelale

Lubię rzeczy piękne,  duszą, niekoniecznie praktycznie zawsze użyteczne, ale takie dzięki którym dom staje się przytulny, przynajmniej w moim rozumieniu:-)

Wczoraj zawiesiłam na ścianię półkę, wiertarka, kołki i udało się, półka wisi, miejmy nadzieję że nie spadnie;-)

A półkę mam od Magdy z ZPT-owni, która ją sama zrobiła i podczas zmiany siedziby wyprzedawała część mebli.

Na niej zostały poukładane różne skarby, słoik z guzikami, wstążeczki, notesy, pieczątki My home and heart, pieczątki alfabet i literki anioł,  szaralala, pędzelki i inne skarby moje, torba z filcami w środku od szafy tosi,  i jest pięknie ❤

Uwielbiam ją, wczoraj sobie siedziałam na kanapie i na nią patrzyłam i zakochałam się.

IMG_2129

IMG_2128

IMG_2123

IMG_2130

IMG_2134

IMG_2135

IMG_2131

IMG_2136

IMG_2121

Powstało ostatnio kilka toreb… jakiś czas temu z Kasią Z krainy deszczowców, rozmawiałyśmy, że fajne byłyby takie torby z malunkami wykonanymi przez nią. Torby mogą być dwustronne, z kieszonką. Sama też sobie taką uszyję <3.  I tak z współpracy dwóch osób oddalonych od siebie setki kilometrów powstały torby. Jeśli Wam się spodobają piszcie na myhomeandheartblog@gmail.com lub na fanpage 

Dziś będzie jeszcze niespodzianka wieczorem, torba z drewnianymi rączkami 🙂

IMG_2133

torba 2 torba 3

torba 2

torba dla baletnicy 2

torba dla baletnicy

torba zielona

torba zielona 2

Miłego dnia Kochani ❤ Ściskam wszystkich cieplutko, za oknem wiosennie, od razu mam więcej energii. A już w niedzielę będę na warsztatach stylizacji drewna w ZPT-owni u Magdy. Więcej info tutaj.  Na pewno będzie super !!!