Nasza droga, nasze wybory

Czasami zbyt łatwo się poddajemy, uważamy że nie damy rady, że coś jest zbyt trudne, wręcz niemożliwe do zrobienia a tak naprawdę warto spróbować, niekoniecznie od razu się uda, może będzie porażka, chwila załamania, poddamy się, ale możemy poczekać i spróbować znowu i może się uda. Jeśli tak, nasza radość będzie wielka.

Panują też pewne stereotypy, że jeśli przybywa nam lat to pewnych rzeczy lepiej nie robić…Czasami słyszę takie teksty najczęściej od mojej rodziny. Że oszalałam na stare lata bo nagle tyle biegam, albo idę morsować

Praca, dzieci i inne obowiązki więc jak znaleźć czas dla siebie, przecież ledwo ogarniamy codzienne sprawy? Tak często mówimy. Nic bardziej mylnego. Musimy znaleźć czas dla siebie, dla czegoś co NAM sprawi radość, co pozwoli nam naładować się pozytywnie, bo inaczej codzienność nas przytłoczy, zabraknie nam sił, energii, będziemy czuć się źle, być może będziemy zbyt dużo jeść, pić, nie będziemy dbać o siebie, każdy dzień będzie przypominał poprzedni, będziemy chorować, lub płakać w poduchę.

Wiem po sobie , że zbyt dużo obowiązków, praca czasami nas przytłacza, ale jeśli w naszym życiu będzie też sport to naprawdę jest łatwiej i tak naprawdę poza endorfinami, zmienia się też nasza sylwetka, a co za tym idzie poprawia nasz nastrój.

Dziś udało mi się po raz pierwszy wreszcie dotrzeć na plażę, wejść do wody, wytrzymać około 3 minut w wodzie i być mega szczęśliwym że zaliczyłam swój debiut z morsowania. Było wspaniale, na pewno to powtórzę. Z tego co widzę coraz więcej znajomych biega, morsuje, robi coś dla siebie. I bardzo dobrze. Dzięki temu jesteśmy zdrowsi, bardziej szczęśliwi.

Lata mijają, na głowie pojawiają się nam siwe włosy. Czasami mamy szczęście że pomimo tego że jesteśmy już rodzicami mamy też babcie, prababcie..Starość nie zawsze jest kolorowa. Czasami okazuje się że osoba nam bliska nie poznaje nas, zapomina wiele rzeczy, ma swój świat. Czasami logicznie myśli, ale nie ma sił żeby chodzić, potrzebuje pomocy. Nie myślimy o tym co będzie gdy nas to spotka. Ostatnio bywam w domu starości bo bliska mi osoba tak wyszło że tam zamieszkała. Z jednej strony czasami robi się smutno, bo wiele osób starszych, które zebrane w jednym miejscu uświadamiają nam że starość nie jest piękna, że zmienia nas i to bardzo, bo odbiera umysł, siły..Ale jest też to miejsce gdzie można zobaczyć, że tak niewiele trzeba żeby sprawić radość innej osobie, wystarczy słowo, przytulenie, uśmiech, pomoc w drobnych sprawach i dla innej osoby życie od razu nabiera barw.

Dlatego nie bójmy się tego, nie bójmy się starości i pamiętajmy o naszych bliskich póki jeszcze są na tym świecie, drobne gesty, odwiedziny się naprawdę liczą. I nie mówmy że za tydzień, za miesiąc, że nie mamy czasu, to naprawdę tylko wymówki, a to od nas zależy żeby coś zrobić

Zebrane trochę przemyśleń w tym poście ….Mam nadzieję że ktoś przeczyta 🙂

Na koniec trochę zdjęć z dzisiejszego morsowania i nie tylko.


Uściski dla Was :-*


Jak być zdrowym

W żadnym wypadku nie chcę się wymądrzać bo ani nie mam wykształcenia medycznego, ale chce się z Wami podzielić co robimy, robię żeby czuć się lepiej, żeby pomimo upływających lat nie czuć tego, być zdrowym i pełnym energii , widzieć każdego poranka blask w swoich oczach.

Więc po pierwsze SPORT

Jest on w naszym życiu od jakiegoś czasu jego nierozłączną częścią, trochę się zmienia co robimy, ale ciągle jest to coś. Aktualnie bieganie (choć ja ostatnio mniej bo inne treningi zastąpiły bieganie w upały mi się nie chciało). Chodzę na crossfit, gdzie na workoutach umieram, ale uwielbiam to zmęczenie no fakt że całkiem mi idzie na treningach i często idzie mi lepiej niż znacznie młodszym osobom. Ja akurat chodzę do Reebok crossfit bo mam blisko i też moja przyjaciółka mnie namówiła żeby tam chodzić, choć takich miejsc na mapie Poznania jest kilka i wiem że jak jedno znika pojawia się kolejne i coraz większą popularnością się cieszą.

39296925_1771341889581076_2852624575429083136_n

 

Chodzę też na treningi do trenera Mateusza z All for body , czasami sama, czasami wspólnie z dziewczynką i cieszy mnie że widzę postęp u siebie w sile i tym że jestem w stanie robić ćwiczenia z którymi miałam mega problem.

jest też pływanie , był okres że basen 3 razy w tygodniu teraz w wakacje mniej , ale od września znów wracam na treningi.

Jest też rower ale raczej rekreacyjnie z dziećmi, choć marzy mi się w przyszłym roku wreszcie ukończenie triathlonu więc szosowy trzeba będzie sobie sprawić.

Tak naprawdę sport w obojętnie jakiej postaci to zdrowie, energia i mnóstwo pozytywnych spraw związanych z naszym ciałem, umysłem. Nie wyobrażam sobie już żeby tego sportu w moim życiu nie było i ciągle jeszcze chciałabym wyglądać lepiej, mieć więcej sił, mięśni np na brzuchu, ale to powoli , powoli pracuję nad tym.. A jak u Was? Ogólnie wśród moich znajomych coraz więcej osób coś robi, biega , pływa, itp. I to bardzo dobrze.

Po drugie JEDZENIE

Woda , woda , woda pilnuję żeby pić jej minimum 2 litry, zdarza się czasami mniej, najlepiej wyrobić sobie nawyk że nie ruszamy się nigdzie bez butelki wody, a każdy poranek zacząć od szklanki wody z sokiem z cytryny, odrobiną soli (można dzień wcześniej utrzeć imbir i zalać go rano wodą i dodać cytrynę i wypić).- taka mieszanka poprawia przemianę materii, ale też działa uodparniająco

Od czasu do czasu piję też siemie lniane – zalewam wieczorem łyżkę letnią wodą i rano dolewam odrobinę ciepłej i wypijam. Działa osłonowo i też poprawia przemianę materii.

Staram się pilnować żeby jeść zdrowo, czytam to co kupujemy, ostatnio np dowiedziałam się że ważne jest ilość tłuszczów nienasyconych dlatego sprawdzam ich ilość na maśle, używam też olej lniany do sałatek i pijemy czasami olej z czarnuszki dla odporności. Bo dobre tłuszcze nie są złe, pomagają nam chronić się przed chorobami, obniżają poziom złego cholesterolu i zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca

Ja od paru lat jestem wegetarianką, moja rodzinka nie, ale staram się im przemycać dużo warzyw i owoców i mięso też w domu nie jest często, a zamiast tego różne kasze, makarony, pierogi itp.  No i również uważnie czytam etykiety, składy tego co kupujemy.

W sezonie takim jak teraz robię sama zaprawy aktualnie na tapecie pomidory, śliwki, jabłka, powstają musy, powidła, przeciery, z jabłek też robię po raz pierwszy za radą koleżanki ocet jabłkowy który podobno mega wpływa na nasz organizm. więcej możecie sobie poczytać tutaj .

Z innych rzeczy piję rano i wieczorem kwas fulwowy, i naprawdę uważam że daje on pozytywne działania dla mojego organizmu. Piję go również moja mama, która jakiś czas temu walczyła z rakiem złośliwym języka a teraz odpukać od paru lat jest wszystko dobrze i ja wierzę że to zasługa kwasu.  Kwas fulwowy jest niezwykłą, całkowicie naturalną substancją biologiczną. Kwas fulwowy jest czynnym składnikiem słynnego preparatu torfowego profesora Tołpy, który dekady temu badał i propagował jego nadzwyczajne właściwości mineralne, odżywcze, odpornościowe i lecznicze. Kwas ma mnóstwo właściwości, oczyszcza organizm z toksyn i szkodliwych substancji, daje energię i witalność, poprawia kondycję paznokci, włosów, cery jak dla mnie naturalny specyfik który jest mega. Można go kupić np tutaj

3-KartonikButelkaMiarka-500x578-1-260x300.png

Z innych rzeczy, które jemy to witamina C w postaci proszku , tzw kwas L-ascorbinowy. w necie znajdziemy różne opinie i za i przeciw, u nas na pewno sprawdzone że pomaga chronić się i wcześniej wyjść z infekcji, poza tym łagodzi lub prawie eliminuje zakwasy. Ale też nie można z nią przesadzać bo prowadzi do biegunek.

pol_pl_Witamina-C-w-100-z-dzikiej-rozy-300g-54723_1.jpg

Oprócz tego witamina D zwłaszcza zimą gdy słońca mniej teraz może niekoniecznie bo mamy słońca pod dostatkiem

Związek MSM- organiczny związek siarki – pomaga w chorobach reumatycznych i kości, pomaga zregenerować się po treningach, wraz z wiekiem poziom siarki w organizmie stale się zmniejsza, wskazana jest więc jej suplementacja.

Oprócz tego złożyłam niedawno zamówienie w sklepie biogo.pl i jedzie do nas MSM, Żyworodka w zasypce , ostropest mielony (który dodaję do sałatek, jogurtów praktycznie wszystkiego tylko oczywiście bez gotowania go), maca korzeń w proszku – więcej tutaj KLIK , witamina K2 MK7 i D3KLIK, czarna pasta do zębów , część z tych rzeczy już używałam część będziemy testować.

Oczywiście nie nakłaniam Was do żadnych specyfików, ale są okresy kiedy trudno pewne witaminy dostarczyć tylko poprzez warzywa i owoce.

Z innych spraw w jadłospisie, staram się minimalizować ilość cukru i soli, zamiast cukru używam ksylitol lub jak już cukier brązowy, a sól jak już to himalajską, a oprócz tego mnóstwo ziół różnego rodzaju, czarnuszka, chia.

na zdjęciu czarnuszka (djęcie z allegro)

971377e04aa2b3201cdf2ed3d240

W menu gości też owsianka, tapioka, makarony razowe z warzywami, kasze, zupy kremy własnej roboty, chleb na zakwasie, koktajle warzywne i owocowe i wiele innych smakołyków. w Poznaniu fajnym miejscem na mapie jest Take away healthy food gdzie od dwóch dziewczyn można kupić pyszne i zdrowe jedzonko. – ich strona na FB tutaj – KLIK

34047786_225072548225048_2727967186931941376_n.jpg

39496843_291772711555031_2788589426249302016_n.jpg

Poza jedzeniem i sportem oczywiście pamiętajcie o odpoczynku, odpowiedniej ilości snu (najlepiej kłaść się do 23 bo wtedy naprawdę nasz organizm odpoczywa), nie przesadzaniu z alkoholem, i dużej dawce uśmiechu każdego dnia 🙂

Poniżej trochę naszych letnich kadrów

Z babcią, teściową i dziewczynką w odwiedzinach u prababci moich dzieci

IMG_0842_SMALL

IMG_0850_SMALLIMG_0854_smallIMG_0862_small

Zbiory z ogródka teściowej

davdavdavIMG_0874_SMALLdav

I inne letnie kadry..

davdavdavfcvebsdrfcveb

I nasze wspólne gotowanie..

davdavdav

i ciasto od przyjaciółki jedzone na plaży

dav

i treningowo z dziewczynką

btybdrfcveb

Mam nadzieję że jeszcze do nas wpadacie. 🙂 Uściski !!!

i dbajcie o siebie, znajdzie chwilę na sport, u nas na pewno teraz więcej czasu bo mamy wakacje, ale nawet gdy mam uczelnię i zajęcia staram się tak zorganizować czas żeby ćwiczyć. tylko dzięki temu nie rozniosę na strzępy wszystkich 😉