Wings for life _kolejne wspaniałe doświadczenie


Wczoraj od rana ścisk w żołądku trochę, ale też mega pozytywny nastrój. Nadszedł 8 maja i start Wings for life. Numer startowy 68951, pakiet startowy wczoraj odebrany po pracy, od rana słońce praży i widać że pogoda da się we znaki

Ok 11 jestem na Malcie, miejsca parkingowego znaleźć nie mogę, wszędzie mnóstwo samochodów, wreszcie staję gdzieś z boku przy domkach jednorodzinnych i lecę nad Maltę. Przy starcie spotykam się z kolegą z grupy biegowej Jarkiem, który jeździ na wózku i dla niego to już drugi start w Wings (ostatecznie po  biegu okazuje się że jego dystans wynosi ponad 29 km!). Dostaję od niego okulary przeciwsłoneczne, bo ja nie mam takich do biegania a on okazuje się że jako drużyna dostał kilka i ma nowe (wielkie dzięki uratowały mi oczy). Poznaję jego córkę , żonę , życzymy sobie powodzenia.

Wszędzie dużo ludzi, spotykam znajomych z liceum Anetę i Arka którzy też biegną wspólnie.

Jestem zapisana do drużyny Wings for fun u Pauliny Holtz oddaje rzeczy do depozytu i lecę do nich na górkę koło biura zawodów. W jednym miejscu drużyna Moniki Pyrek, kawałek dalej Adama Małysza, Beaty Sadowskiej, Joanny Jóźwik.

Moja drużyna okazuje się że to grupa mega pozytywnie naładowanych ludzi, raczej wszyscy z większym doświadczeniem biegowym niż ja, ale nie tylko to się liczy. Wspólnie z Pauliną rozgrzewamy się, robimy wspólne zdjęcia i zbieramy na numerach startowych jej podpisy.

Potem jeszcze tylko ubikacja, łyk wody i start. Na starcie tysiące osób w sumie około 4 000. Jestem w 3 strefie, przed startem jeszcze wspólna fala i wybija godzina 13. Zaczynamy. Na początku wielka górka na Malcie, trudno się rozpędzić przez tłum, bramki ustawione wzdłuż drogi, ale powoli powoli ruszamy się. Biegniemy wzdłuż Malty ulicą, koło samochodów nas mijających, upał jest straszny, skręcamy w Jana Pawła II i dobiegamy do ronda Rataje potem królową Jadwigi aż do aleji Niepodległości, jest ciężko , strasznie chce mi się pić już po 3 km, a nie mam własnej wody. Wydaje mi się , że punkty z piciem powinny być na 5 km a są dopiero na 5,5 km, przy punkcie gdy dobiegam kolejka, wolontariusze nie nadążają z nalewaniem wody, więc czekamy, a Małysz już ruszył i nas goni. Potem biegnę aż do Solnej i prosto do ronda Śródka, wyraźnie zwalniam, droga pnie się pod górę, jeszcze to słońce które pali i znów mega pragnienie a przecież przed chwilą piłam. Ale daję piątki dzieciom które kibicują i myślę że na 10 km przecież będzie woda znów to się napiję.

Dłuży się strasznie droga w pewnej chwili muszę na chwilę iść bo już sił brak. Punktu z piciem po skręcie z ronda śródki w lewo nie widać..przebiegam pod mostem i go wypatruje z utęsknieniem, skręcamy w lewo w główną mega górka jeszcze i dopiero jest punkt z piciem prawie na 11 km gdy do niego dochodzę wypijam duszkiem 3 kubki wody..i wtedy dojeżdża Małysz i koniec mojego biegu.

W planach miałam że przebiegnę ok 15 km udało się tylko 11 km. Ale jak na debiut i 4 miesiące biegania i jeszcze brak wprawy biegania w takich warunkach może być.

Za rok na pewno znów biegnę ! Było wspaniale.

Po biegu zbierają nas autobusy i zawożą na Maltę, w autobusie mnóstwo spoconych ludzi i mega gorąco, więc gdy dojeżdżamy nad Maltę wszyscy oddychają z ulgą. Odbieram swój medal i piję, piję jeszcze mnóstwo wody i red bulla.

Jeszcze robię zdjęcie z Moniką Pyrek.

Przychodzą też mój mąż z dziećmi, czekali na 14 km żeby mi kibicować (szkoda że nie wiedziałam wcześniej może bym się sprężyła i jednak tam dobiegła 😉

Potem gdy reszta mojej drużyny dociera jeszcze wspólne zdjęcia z Pauliną po raz drugi, dostaję dyplom, robi się zimno, przychodzą chmury, żegnamy się i każdy idzie w swoją stronę.

Za rok przynajmniej mam cel, poprawić dystans! i dać się złapać znacznie później. Póki co mam 3 medal do mojej kolekcji , juuupi.

13133351_454458994744466_4529376068957937958_n13177348_454458938077805_2418413514233599265_n

IMG_20160508_112921_do fb_small

IMG_20160508_163545_small

FB_IMG_14627800416950160

FB_IMG_14627680410928983

IMG_20160508_091725_small

IMG_20160508_092112_small

IMG_20160508_154247_small

IMG_20160508_151150_BURST001_COVER_do fb_small

IMG_20160508_150551_small

13177563_459745190884615_902367979069744468_n

IMG_20160507_202252_small

 

10 thoughts on “Wings for life _kolejne wspaniałe doświadczenie

  1. Świetna formuła biegu przyciąga wielu biegaczy. Faktycznie jest to niesamowity start na skalę całego świata. Bieganie i pomaganie to coś niesamowitego, szczególnie że można to zrobić za jednym razem 🙂 Dobra lokalizacja w Poznaniu również jest nie bez znaczenia, Malta to piękne miejsce do startów w biegach, posiada odpowiednie zaplecze i dobry dojazd. Pozdrawiam, Kamil 🙂

    Lubię to

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s