Minęły 3 lata


Wczoraj minęły dokładnie 3 lata od kiedy co jakiś czas coś tutaj wklejam. Tak naprawdę dzięki blogowi dostałam większej mobilizacji do wielu spraw, były chwile zwątpienia i czasami ciągle są, były też chwile cudowne, dzięki którym dostawałam mega kopa, i taki zastrzyk energii że mogłam działać, działać jak szalona

Czasami z dziećmi coś tworzyliśmy, sklejaliśmy, malowaliśmy, tworzyliśmy coś z niczego, czytaliśmy i ciągle dużo czytamy,

Uwielbiam książki piękne po prostu w sobie, które nie tylko niosą coś pięknego z każdym słowem, zdaniem, które ilustracjami zachwycają, wręcz przenoszą nas gdzieś indziej, które można oglądać wiele wiele razy i ciągle czuć wspaniałe uczucie że odkrywamy ją od nowa

Było też trochę kuchennie, bo mieszanie różnych smaków, eksperymentowanie zarówno pod kątem takim żeby było zdrowo, żeby moje dzieci zjadły i żeby gotowanie stanowiło pewnego rodzaju przygodę to coś co mega lubię, co odkrywam. Czasami nie jestem pewna co do końca się stanie, bo odkrywam nowe proporcje, smaki, oczyma wyobraźni podczas gotowania już widzę co się może stać, a efekt finalny jeszcze mnie zaskakuje, najczęściej pozytywnie

Oczywiście trzeba mieć na to czas:-) Czasami jemy gotowe pyzy wyjęte z zamrażarki z szybko zrobionym sosem, albo jedziemy na pizzę lub spagetti.

Czasami były posty, które wręcz  wylewałam Wam na te kilka, kilkanaście linijek całą siebie, gdy moje serce krzyczało, pokazywałam Wam co czuję, myślę, może niepotrzebnie sama nie wiem.

Podobno nie warto zawsze mówić całej prawdy i lepiej być tajemnicą.. Też słyszałam że wielu z Nas ma tyle problemów, zmartwień że z chęcią szukają miejsc idealnych, u nas tak nie było, czasami było źle, każde słowo krzyczało, płakało. Czasami było wręcz na odwrót, ale nikt tego nie planował , scenariusza nie pisał tak wychodziło jakoś samo z siebie. Po prostu gwiazdy mi sprzyjały, albo może nie mówiłam wszystkiego co myślę, albo ktoś odkrył czego mi potrzeba do szczęścia..

W każdym razie dziękuję wszystkim którzy czytają Nas, komentują, są, obserwują, od czasu do czasu, częściej. Mi takie pisanie jest póki co bardzo potrzebne więc będę…nie wiem jak długo, bo może zrobi się wkoło pusto, cicho , smutno  i nie będę czuła że jesteście, że czytacie, wtedy pewnie śmiercią naturalną jakoś samo skończy się..

Ale ja jestem bliźniak, czasami może choleryk według teorii temperamentów, mam cel i chce go osiągnąć, a czasami po prostu codzienność tak przytłacza biegiem , pędem, że te kilka zdjęć, linijek tekstu to to czego potrzebuję

 

 

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s