Podsumowanie


Kolejny rok się kończy..

Coraz częściej szybkość upływu czasu mnie przeraża, czasami żałuję że pewnych spraw nie załatwiłam wcześniej, że nie miałam dzieci wcześniej, że nie podjęłam innych decyzji

Ale potem przychodzą myśli, że przecież gdyby nie takie decyzje w wielu miejscach bym nie była, nie poleciała, nie zwiedziła, wielu osób może nie poznała.

Więc nie ma co żałować, rozmyślać nad tym co było, szukać odpowiedzi dlaczego.

Najważniejsze jest to co teraz..

Mój rok minął pod znakiem walki z chorobą moją i bliskiej mi osoby. Kolejny rok zbieramy siły żeby dać radę walczyć, żeby było dobrze. Wierzę w to że będzie , musi. I gdy o 24 nie będę jeszcze spała to takie będzie moje życzenie noworoczne: żebyśmy wszyscy byli zdrowi

Kuba poszedł do szkoły i dumna jestem z niego bo dobrze mu idzie.

Dzieci rosną, zmieniają się, czasami łobuzy z nich straszne, czasami do wyściskania kochane. Czyli wszystko w normie, bo to po prostu dzieci. Na razie ciągle chcą się do mamy przytulać, buziaki dawać, oby jak najdłużej

W minionym roku trochę szyłam i innych uczyłam szyć na warsztatach szyciowych.

Doktorat wreszcie napisałam i teraz czekam aż mi się skończy urlop na poratowanie zdrowa żeby się bronić jakoś w kwietniu pewnie

Mieszkanie w niektórych pokojach zmieniło kolor, trochę pomysłów udało mi sie zrealizować, przemeblować, posprzątać szafy i 4 wielkie wory śmieci ostatnio wyrzucić pozbywając się rzeczy które od lat leżały…

Kilka kilo na wadze spadło z czego akurat się cieszę bo większość rzeczy w szafie pasuje idealnie

Kilka zmarszczek przybyło i siwych włosów

Są dni że cierpliwości brak, że sił brak, nic się nie chce..Ale staram się walczyć z sobą, zwłaszcza z nerwusem w środku który podobno trochę przez leki taki straszny czasami.

Ostatnio dziwne przesilenie nie chce mi się szyć, postów pisać, i wiele innych spraw robić, nawet nie chce mi się z nikim widzieć, rozmawiać.

Najlepiej czuję się we własnym domu, z książką, ciepłą herbatą, z dziećmi przytulonymi do siebie.

Czy to już starość?..czy chwilowe zmęczenie..

A jaki będzie kolejny rok. Czas pokaże.

Mam nadzieję że uda mi się kilka miejsc odwiedzić. Spotkać z rodziną, przyjaciółki, na nartach pojeździć, nowe miejsca poznać.

Mieć więcej sił na codzienne sprawy, głowę pełną pomysłów, serce pełne miłości. ❤

 

20140208_152512_small

IMG_20140407_182528_1

IMG_2314_1

IMG_4440 do postu small 20140526_134621IMG_2479_small

dzieci2

do postu17

do postu7_small

IMG_3479_small

IMG_3634_small

 

 

IMG_3577_smallIMG_3964_small_do postu

IMG_3670_small_do postu

IMG_4468 do postu_small

IMG_2552_small_do postu

lala warkocz_small

z Tosia_small

20141226_123142Tosia z babcią_small

10 thoughts on “Podsumowanie

  1. Asiu, dla Ciebie i całej Twojej Rodzinki, na ten Nowy Rok – dużo zdrowia przede wszystkim i sił, a Tobie dodatkowo nowych wyzwań, inspiracji, dobrych ludzi dookoła i wielu powodów do (u)śmiechu 🙂

    Lubię to

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s