Święto


Dzisiaj w Polsce podobno Dzień Skarbowości, na Hawajach – Dzień Flagi, imieniny między innymi Alfonsa, Heleny, Ignacego ..

Ale żaden z tych powodów nie jest powodem mojego postu

Powodem jest moje własne małe święto

Radość z rzeczy można powiedzieć banalnej, zwykłego dobrego samopoczucia

Wczorajszy dzień cały chodzę w stresie myślę o zastrzyku, o tym że będe po nim umierać

Wreszczie o 21.30 wyciągam z lodówki zastrzyk, zakładam igłę, ustawiam dawkę maksymalną i robię sobie w udo zastrzyk. Po godzinie na wszelki wypadek łykam apap przeziębienie i ok 24 idę spać.

Budzę się rano, trochę słaba ale nic mnie nie boli. Juupii już jest dobrze

Czuję jakbym dostała mega dar, prezent od losu, czytamy z dziećmi książeczkę w łóżku, fikamy koziołki, wstajemy., ubieramy się

Czuję że to będzie wspaniały dzień, radość mnie przepełnia i krzyczę z radości przez telefon dzwoniąc do mamy, męża- Nic mnie nie boli , super się czuję !!!

Jedziemy z dziećmi na zakupy, kupujemy owoce: malinki, mango, brzoskwinie, kurki (których jeszcze w tym roku nie jadłam, jak święto to święto), skłądniki na botwinkę to co że tylko ja ją lubię jutro ugotuję tylko dla SIEBIE. Pyszne soki i inne smakołyki.

Po powrocie do domu pieczemy ciasteczka maślane z lawendą (chociaż dzieciom nie pokazuje że z lawendą żeby potem nie mówiły że z zielskiem nie będą jadły, dzięki temu Tosia zajada się nimi aż jej się uszy trzęsą).

Potem mamy gości, Tosi pani z przedszkola z dziewczynką do nas przyjeżdża. Idziemy na plac zabaw , rowery.

Mama ma dobry nastrój, dzieci też! I nawet deszcz nas oszczędza i pomimo chmur nie pada gdy jesteśmy na dworze

I pogoda daje nam odetchnąć i upału wreszcie nie ma, tylko przyjemne 20-22 stopnie.

Wracając z placu zabaw znajduję wielką gałąź i cała zadowolona niosę ją do domu, dziś malowanie i jutro zawiśnie u dziewczynki wymarzony wieszak na jej ciuszki i wieszaki i inne skarby, a może tylko ozdoba nie wiem..

Przychodzi kurierem szafka wylicytowana na allegro, z której dla dziewczynki będę tworzyć kuchenkę na jej urodzinki. Na razie pozostawiona u sąsiadów żeby była niespodzianka.

Popołudniu szyję dzieciom girlandy do pokojów, o których od dawna myślałam ale ciągle coś innego było na głowie, albo czasu brakowało, albo sił

A dziś sprężam się i wiszą. I są piękne, A dzieci całe podekscytowane mówią, to mamy imprezę w pokoju, urodzinki już świętujemy ❤

Tak niewiele potrzeba żeby mieć cudny dzień i żeby energia nas rozpierała. Po prostu brak bólu

Dzisiaj poczułam się jakby skrzydła mi urosły, jeśli dalej będzie podobnie dobrze, będę mega szczęśliwa

Zobaczymy..

za tydzień wizyta w szpitalu , badania, nowa partia leków ..

p.s. a ciasteczka maślane z lawendą pieczone na podstawie przepisu White Plate (przepis na zdjęciu poniżej) jeśli nieczytelny piszę jeszcze tutaj:

220 g mąki,

łyżeczka posiekanej świeżej lawendy (kwiatów)

2 żółtka

120 g drobnego cukru

150 g masła miękkiego

masło utrzeć na gładką masę z cukrem, dodać żółtka, utrzeć na masę. Mąkę wymieszać z lawendą, dodać wyrobioną masę, zagnieść dobrze. Podzielić na dwie części, Ukulać dwa wałki, kroić ok 1 cm krążki, uformować ciasteczka i piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni ok 15 min. I gotowe. Są pyszne !!

do postu_small

do postu2_small

do postu3

do postu4_small

do postu5

do postu6

do postu7_small

 

do postu17

do postu8_small

do postu10

do postu_smallA

do postu11_small

do postu16_small

do postu15_small

 

A jutro już 1 sierpień. Dzieci idą po przerwie do przedszkola. A ja jak ciągle będę się dobrze czuła zabieram się za wieszanie gałęzi w pokoju dziewczynki i szlifowanie szafki :-)))

Ściskam Was cieplutko i dziękuję za wszystkie kciuki, ciepłe słowa- jestem pewna że to pomogło. Bo jak to możliwe że cały czas zdychałam, ledwo żywa a dziś nic, kompletnie nic mi nie było

 

 

13 thoughts on “Święto

  1. Asiu bo ja Ci powiem, że jak człowiek ma pasję i kocha to co lubi, to łatwiej jest przejść przez te trudy dnia.:)
    I w Twoim przypadku na pewno to działa.
    Girlandy wyglądają świetnie, szczególnie trójkącik w baletnice zwrócił moją uwagę:)
    Za pieczenie ciasteczek się z Jadzią dzisiaj bierzemy, nigdy nie robiłam niczego z dodatkiem lawendy, ale wygladają smakowicie.
    Buziaki:)

    Polubienie

    • Chyba coś w tym jest Sylwia, że gdyby nie moja szalona twórcza dusza..leżałabym pewnie jak betka, a tak wewnętrzna siła woli może zwyciężyła. Tak sobie myślę i mam nadzieję że na dłużej tak zostanie. Baletnice to też jeden z moich ulubionych materiałów. Dla mnie też to był lawendowy debiut :-)) Ściskam Was mocno ❤

      Polubienie

    • Hihi Olga żartowałam z tym bohaterem:-) mój mąż raczej mówi że jestem szalona ! Ściskam Cię mocno!! p.s. podusia jak widzisz ciągle u Tosi na jej łóżeczku w poście z gałęzią jest zdjęcie 😉

      Polubienie

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s