Miejsca ze wspomnieniami


Są miejsca, które pamiętamy od najmłodszych lat

Są miejsca z którymi wiąże nam sie wiele wspomnień, gdzie jako małe dzieci bawiliśmy się, wspólnie z rodzicami w weekendy jeździliśmy.

Czasami trafiam w takie miejsca i jest tam już całkiem inaczej, wiele się zmieniło, pojawiły nowe domy, coś zburzono, coś innego zbudowano i praktycznie nie jest jak dawniej

Ale często miejsca jak za dawnych lat, drzewa trochę urosły, budynki wyremontowane, ale ciągle w tym samym miejscu co kiedyś pomost, można zjeść lody, usiąść na trawie i nogi w jeziorze pomoczyć.

Gdy sięgam pamięcią wstecz, część wspomnień jak przez mgłę, tyle lat minęło, czasami dziwny żal serce ściska że już tyle czasu minęło, że było i nie wróci, ale z drugiej strony radość że mogę tam teraz być ze swoimi dziećmi być, opowiedzieć im historie ze swojego dzieciństwa, wspólnie pobawić się, pokazać nowe miejsca.

Nie wszystkie miejsca im się podobają tak jak mi, ale przecież nie muszą. Ale dobrze być w nich razem

W minionym tygodniu, ponieważ przedszkole od lipca zamknięte i mamy więcej czasu byliśmy na pewnym placu zabaw, blisko Warty.

Idąc na plac mijamy tramwaj który jest teraz kawiarenką. Kiedyś takim tramwajem jeszcze jeździłam jako dziecko. Teraz po ulicach głównie nowe tramwaje, tramwaj taki też jeździ w weekendy jako atrakcja po Poznaniu i można zwiedzać zabytki i ciekawsze miejsca.

Plac zabaw na którym byliśmy to miejsce które moje dzieci bardzo lubią bo luneta jest i fajne do wspinania drabinki, pomosty, piaskownica w cieniu drzew, chuśtawki. Ławeczki w cieniu i na słońcu.

Był upał, kupiliśmy pudełko malin, zimna woda w butelce. Posiedzieliśmy parę godzin, dzieci się pobawiły, ja odpoczęłam..

Za dawnych lat bywałam na tym placu zabaw jako studentka, gdy po spaniu u przyjaciółki w akademiku dochodziłam do siebie przed powrotem do domu. Plac był całkiem inny, stary rozwalający się. Teraz wszystko nowe, ładne, ale tak samo jak kiedyś lubię sobie tam posiedzieć. I moje dzieci też.

do postu_small

do postu2_small

 

do postu3_small

do postu4_small

do postu6_small

do postu5_small

do postu8_small

do postu9_small

do postu7_small

 

W inny dzień wybraliśmy się nad jezioro do Strzeszynka, kompletnie nie przygotowani, bo tylko na spacer, wyrwać się z domu, gdzie dzieci z nudów już nie mogły. Więc wzieliśmy torbę z jedzeniem i piciem i pojechaliśmy.

Samochód na samochodzie, gdzieś nam się udało stanąć, potem okazało się że kiepski to był wybór, bo po powrocie blokada na kole, mandat i 1 punkt karny.

Ale nad jeziorem jak kiedyś trawa, pomost, miejsce do grania w siatkówkę, kosza, plac zabaw (niestety zamknięty bo niby zagrażają zawaleniem niektóre miejsca, szkoda że nie remontują tylko zamykają).

Dzieci pobiegały sobie po wodzie, obiecałam im że następnym razem pojedziemy z ręcznikami, strojami, kocem…

Kiedyś w tym miejscu z moimi rodzicami, dziadkami, siostrą bywałam bardzo często. Z koszem z jedzeniem, kocem, większość czasu z siostrą spędzałam w wodzie,  pływałam i tak mijały dni, tygodnie letnie jeśli akurat nie byliśmy na wakacjach, a upał doskwierał. Kiedyś moją siostrę tam pszczoły okropnie pożądliły, innym razem wspólnie na rowerze wodnym jeździliśmy, w piłkę na trawie graliśmy…

Po latach bywałam tam również z przyjaciółmi, moim obecnym mężem (wtedy jeszcze chłopakiem)…A teraz z dziećmi.

Może za jakiś czas będę tam jeździć z dziećmi coraz starszymi, potem z wnukami..kto wie…

do postu 11_small

do postu 12_small

do postu 14_small

do postu13_small

do postu15_small

 

A u nas upały..dlatego ratujemy się lodami, koktajlami schłodzonymi i biegamy w spódniczkach i krótkich spodenkach.

do postu10_small

do postu 16_small

do postu 15_small

 

Spódniczka różowa – uszyta przez siebie na zielonym elastycznym pasie z kieszeniami mega wygodna,  pojemnik na lody Ikea, koło koktajlu piękna puszka na ciastka/herbatę – Maileg kupiona tutaj  .

Zdjęcia klikane telefonem w międzyczasie 🙂

 

8 thoughts on “Miejsca ze wspomnieniami

    • Ja mam niby blisko a też nie bywam tam zbyt często. Ostatnio częściej bo mam wolne i dzieci też więc jeździmy..A kiedyś z chęcią wybrałabym się w Twoje miejsca..Buziaki!

      Lubię to

  1. Ostatnio mijałam ten plac zabaw i stwierdziłam, że super go odnowili…W Strzeszynku wieki też nie byłam (a kiedyś za czasów licealno-studenckich tam w budce z lodami pracowałam :-)) My do Lusowa na plażę się wybieramy bo ponoć fajna i blisko w miarę…ale jeszcze nie dotarliśmy…
    Pozdrawiam!!!

    Lubię to

    • O Lusowie słyszałam ale jeszcze tam nie dotarłam, wytłumaczysz mi najwyżej przy okazji gdzie to i jak się jedzie , bo podobno fajnie 🙂 Pracowałaś w Strzeszynku, czad…i nie spotkałam Cię…pewnie był to okres kiedy bywałam tam rzadziej, na studiach częściej bywałam nad Rusałką niż w Strzeszynku. Uściski !

      Lubię to

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s