Nie przesadzać..


Mój post nie będzie o kwiatach, ogrodnictwie

A raczej o tym, że w codziennym biegu pędzie trudno czasami nie przesadzać

A przecież często życie byłoby łatwiejsze

Gdyby nie denerwowały nas błachostki..

Nie trzeba mieć domów błyszczących, dzieci pięknie czytających,

obiadów dwudaniowych, prania wyprasowanego, markowych ciuchów,

figury rozmiar 36.

Nie trzeba być zawsze najlepszym, pierwszym, idealnym

Choć czasami to bardzo trudne, gdy ktoś nas prześciga, jest od nas lepszy, ale przecież każdy z nas ma jakąś swoją mocną stronę. Jeśli nie w tej dziedzinie to innej..

Czasami trudno zachować równowagę..

Nie musi być idealnie, ale nie znaczy to że jest beznadziejnie

To że dziś kurzy nie wytrzemy świat się nie zawali, ale jutro dobrze byłoby już to zrobić.

Dzieci mogą zrobić bałagan, pobawmy się wspólnie, czasami dobrze znaleźć czas na wspólne, kreatywne spędzanie czasu, nie znaczy to, że codziennie…

Bo to co miłe, dobre lepiej zapamiętamy jak będzie co jakiś czas..

Ale nie za rzadko, bo zapomnimy jakie to fajne.

Czasami ciężko, gdy praca, dom, dzieci, wiele obowiązków pogodzić wszystko, nie przesadzać, ale mieć też świadomość, że staramy się, że robimy to co powinniśmy, że nikomu nie poświęcamy za mało uwagi.

Czasami z nikim widzieć, rozmawiać mi się nie chcę..ale babcia, mama, ktoś inny czeka na mój znak, głos..

Czasami wyrzuty sumienia że czegoś nie zrobię, zrobię za późno, zrobię za szybko i niedokładnie

Ostatnio oglądałam na fb filmik o małym geście.

Jak często o tym zapominamy, że rzeczy z pozoru drobne, pomoc innym dla innych są bardzo ważne.

 

Ktoś chce wjechać z bocznej uliczki może go wpuścimy

Stoi mama na pasach z dzieckiem może się zatrzymamy

Ktoś nas prosi o wytłumaczenie czegoś może poświęcimy mu chwilę

Dzieci wieczorem proszą o bajkę może pomimo zmęczenia usiądziemy i przeczytamy parę stron

Po pracy zamiast zalegnąć na kanapie może porysujemy coś z dziećmi, albo pójdziemy kaczki nakarmić..

itp itd..

Trudno nie przesadzać, sama po sobie wiem, często nerwy niepotrzebnie, krzyki, pośpiech, za wiele pieniędzy na błahostki wydane, za mało czasu poświęconego dzieciom..

Ideałem nie chcę być, ale przynajmniej starać się żeby po prostu nie przesadzać…

Znaleźć czas na przytulasa, buziaka, słowo, rozmowę, rzeczy ważne i mniej ważne..

IMG_2214_1

IMG_2314_1

IMG_2317_1

IMG_2319_1

 

IMG_2322_1

IMG_20140326_195026_1

IMG_20140407_182528_1

IMG_20140411_121753_1

IMG_20140413_071932_1

IMG_20140405_144757_1

 

 

 

11 thoughts on “Nie przesadzać..

  1. Kochana dokładnie tak! nie dajmy się zwariować… żyjemy bardzo szybko , i czasem tracimy energię na takie głupoty które nic nie znaczą… ja staram się każdą wolną chwilę celebrować, spędzam bardzo dużo czasu z moimi bąblami, teraz kiedy tak pięknie przywitała nas wiona ćwiczymy razem i sprawia nam to tak wiele radości 🙂 zmykam bo piekę pyszne korzenne muffinki ! cmok cmok

    Lubię to

    • korzenne mufinki..mhmmm brzmi wyśmienicie. Ja też z moimi dziećmi spędzam dość dużo czasu, oczywiście nie zawsze się chce, jest czas, ale staram się żeby mieli różne zajęcia, atrakcje…Ćwiczycie razem? A co? Uściski !!!

      Lubię to

  2. Zgadzam się w 100% ale jednak tak ciężko otrzeźwieć i nie dać się zwariować… Czas pędzi, człowiek zasypany problemami, rachunkami, obowiązkami… Również się staram, ale różnie wychodzi 😉
    Buziaki :*

    Lubię to

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s