Malujemy, malujemy


Od dawna różne rzeczy malowałam, przemalowałam, ale nie wszystko wychodziło tak jak chciałam, na chybił trafił kupowałam pewne produkty więc jak z nieba spadły mi warsztaty ze stylizacji drewna organizowane przez Magdę z ZPT-owni.

Poznałam ją dzięki fb, dzięki temu że od niej cudną półkę zdobyłam, no i jeszcze termin warsztatów do mnie dostosowała, jak jej powiedziałam że w lutym mam czas, że więcej czasu wolnego i powstał termin idealnie mi pasujący. I w minioną niedzielę spędziłam 6 godzin z dwójką jeszcze innych dziewczyn, malując, notatki robiąc, poznając techniki shabby chic, bielenia, patyny, przecierek, spękań. Drewno nie chciało schnąć bo pewnie więcej jeszcze byśmy zrobiły, ale wszystkie swoje prace, deseczki dumnie do domu przywiozłam i z nich też coś powstanie może choinka drewniana na ścianę na święta 🙂

A ZPT-ownia i mieszkanie Magdy to miejsce, w którym od razu widać duszę artysty i super zmysł dekoracji, tworzenia czegoś z niczego, odmieniania rzeczy i dawania im drugiego życia. Napatrzeć się nie można na cudne półeczki, kredensy, regały i mnóstwo innych dodatków.

Na zdjęciach trochę…Choć szkoda że aparatem nie robiłam tylko telefonem, bo jakość nie jest taka jak bym chciała

(część zdjęć robiona przez Magdę – podpisane ZPT-ownia)

do postu_shabby chic2

20140223_174523

20140223_174509

20140223_132344

20140223_121329

20140223_121309

do postu_shabby chic3

1912485_529667620464006_1774957536_n

1911653_529667307130704_195367323_n

1891151_529668080463960_1172461465_n

1970918_529668413797260_930848785_n

1743691_529667723797329_1649298113_n

1613778_529668020463966_871161922_n

1613778_529668703797231_1094380473_n

Po warsztatach od razu wiele planów się zrodziło w mojej głowie.

Wczoraj do fluggera który mam blisko domu pojechałam, 3 rodzaje farb róż, szary i turkus kupiłam, i lakier do drewna i pędzle, potem w Leroy papiery ścierne, siatkę malarską do ścierania, gąbkę i bejcę do drewna ..Warsztat gotowy i do pracy. I zwykła półeczka na przyprawy z Ikei zamieniła się w cudną półeczkę na książeczki i już u Tosi wisi bo wiertarkę mam a co tam powiesiłam…

I komódka zwykła z Ikei w której trzymam moje skarby do szycia, zamieniona wg zasad shabby chic w różowo-jasną szarę wersję. Wszystko mi się podoba. W planach jeszcze wiele zmian bo i krzesła w salonie czekają na malowanie i regał na książki i potem na wiosnę meble ogrodowe trzeba zeszlifować i od nowa pomalować bo gdy je malowałam tylko podkładem zrobiłam bez lakierów itp i teraz się łuszczą, farba odchodzi. Ale szlifierkę mam i notes z notatkami od Magdy więc będę działać. Efektami na pewno się pochwalę, jeśli będzie czym 😉

do postu_shabby chic4

do postu_shabby chic5

do postu_shabby chic6

do postu_shabby chic7

IMG_2152

IMG_2143

do postu_shabby chic7

IMG_2153

IMG_2164

IMG_2165

IMG_2160

I co myślicie jak wyszło? Mi się bardzo podoba i dziękuję Magdzie za cenne wskazówki :-)))

20 thoughts on “Malujemy, malujemy

  1. Super wyszło!!!
    A u mnie w szafie takie półeczki już chyba pół roku leżą i czekają na zawieszenie/pomalowanie…i ciągle w biegu i czasu brak. Ale jak tylko zrobi się cieplej to zgłoszę się po wskazówki jaką farbę najlepiej kupić 😉

    Lubię to

    • Gdyby nie opory mojego męża przemalowałabym pół domu, fronty szafek w kuchni, łóżko w sypialni, komodę itp. :-))
      Dziękuję, też mi się podoba po zmianach. I masz rację takie malowanie czy inne roboty w domu doskonale odstresowują i jeszcze jak potem można podziwiać swoją pracę to w ogóle rewelacja :-

      Lubię to

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s