Słowa, Słowa…


Są pierwsze słowa

Słowa, które cieszą

Słowa, które bolą

Słowa, które pozostają w pamięci na długi czas

Słowa wyszeptane, słowa wykrzyczane, słowa nigdy nie powiedziane…

Dlaczego taką wagę przykładamy do słów?

Czasami powiemy coś szybciej niż pomyślimy, przynajmniej ja tak mam…

Czasami złościmy się, że ktoś czegoś nie chce powiedzieć, albo właśnie powiedział, a my tego nie chcieliśmy

Czasami coś powiemy, a potem nasze dziecko powtarza to słowo non stop, co już nas nie cieszy

Ostatnio moja Tosia chodziła i mówiła „dupa” i „masiakra”  niby nie takie bardzo brzydkie słowa, ale może niekoniecznie odpowiednie dla 2-latki

Czasami okazuje się, że ktoś inne rzeczy mówi nam w twarz, a inne za naszymi plecami

I to boli czasami bardzo..

Chociaż chyba lepiej to wiedzieć niż żyć w nieświadomości…

Niektórym z nas łatwo przychodzi wypowiadanie słów, a tym samym wyrażanie swoich emocji

Niektórzy zanim powiedzą co myślą, czują potrzebują dużo czasu…

Dopóki nie miałam dzieci wyrażenie moich uczuć, powiedzenie słowa „Kocham” było dla mnie trudne (Co może potwierdzić mój mąż:-))…

Mówi się, że to zależy od domu, rodziny..nie wiem możliwe…chyba coś w tym jest

Teraz kilka razy dziennie mówię swoim dzieciom „Kocham Was”

One mi też, ale też są dni kiedy Tosia i Kuba się na mnie zdenerwują, obrażą i mówią mi „Nie lubię Cię”, „Nie kocham Cię” „ Zostaw mnie”..Jednak wiem, że minie 5 minut i już im przejdzie złość.

Czasami jedno słowo zostaje w pamięci na zawsze…

Czasami niektórzy myślą, że dzieci nie rozumieją..że można coś powiedzieć a ich to nie zaboli

Nie ma nic bardziej mylnego..

Pamiętam jak dziś jak byłam mała odwiedziny pewnej cioci, która powiedziała do mojej mamy:

” Monika to taka ładna dziewczynka a Asia nie” (Monika to moja siostra)

Jak mi było przykro, jakie miałam potem kompleksy, że jestem brzydka..

Tak naprawdę długo tak uważałam

Dopóki na studiach nie wyjechałam na studia w ramach Erasmusa to Portugalii i tam nagle się okazało, że moje oczy, włosy to coś pięknego..

Wróciłam dużo bardziej pewna siebie, co całkowicie zmieniło moje życie, zaczęłam patrzeć na siebie z innej strony, zauważać dobre strony, ukrywać te gorsze.

I tak jest do tej pory pomimo tego, że pewnie wiele rzeczy możnaby zmienić, poprawić czuje się piękna i dzięki temu szczęśliwa.

Trzeba w sobie widzieć dobre strony, nie myśleć o tym co nam się nie podoba.

Ja uwielbiam swoje loki, piegi na nosie, które wychodzą zwłaszcza jak zaświeci słoneczko.

Oczywiście są rzeczy, które czasami mi przeszkadzają jak wałeczki na brzuchu, ale nie chodzę z brzuchem na wierzchu, a poza tym po dwóch  porodach nie ćwicząc regularnie mało która z nas ma brzuch modelki.

Wiele lat temu (no dobra kilkanaście:-)) byłam małą  dziewczynką, która miała loki na głowie i odstające uszy, które dla mnie były jeszcze większe niż w rzeczywistości, zawsze miałam je zakryte włosami, nie znosiłam jak wiał wiatr, jak padał deszcz bo tylko myślałam o tym, że a nuż ktoś zobaczy jakie mam uszy..

Ale jak zaczęłam pracować postanowiłam zrobić sobie operację plastyczną.

I to była jedna  z lepszych decyzji w moim życiu

Chociaż musiałam się nacierpieć, chodzić z opatrunkiem na głowie i łykać ketonal bo czułam że mi pulsuje cała głowa..ale było warto

Teraz mój mąż się śmieje że jedno ucho jest jego bo dołożył mi się do operacji.

Wiecie jakie to jest szczęście móc wreszcie związać włosy w kitkę. Nigdy nie zapomnę tego uczucia.

Czasami coś powiemy i potem żałujemy..

Dopóki ktoś nam nie zrobi przykrości swoimi słowami często nie myślimy że słowa mogą sprawić komuś ból

Czasami żałujemy, że czegoś nie powiedzieliśmy, a już jest za późno tej osoby nie ma

Dlatego póki możemy mówmy co czujemy, myślimy jak nam na kimś zależy

Ja cały czas się tego uczę..I pamiętajmy czasami jedno słowo potrafi innej osobie zmienić  całe jej życie….

A na zdjęciach poniżej wspomnienia letnio-wiosenne- Mój balkon w wersji białej. Już się nie mogę doczekać aż będę mogła na nim sadzić kwiatki..

Oraz moje wspomnienia wakacyjne, letnie..między innymi Hawaje gdzie byłam na konferencji jakiś czas temu…

Słowa_słowa_3.03

Słowa_słowa_3.031

Słowa_słowa_3.032

Słowa_słowa_3.033

Zdjęcie truskawek poniżej z sesji od Mimi Photography:-)

Słowa_słowa_3.035

Słowa_słowa_3.037

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A poniżej na zdjęciu bluzeczki od Czary Maryś🙂 Dziękuję Maryś kochana są śliczne, przy okazji muszę w nich jeszcze mieć zdjęcie razem z Tosią.

Słowa_słowa_3.036

(Dziś od rana byłam w pracy, skończyłam wcześniej zajęcia i stwierdziłam, że napiszę tego posta bo myślałam o nim od wczoraj…i musiałam to spisać żeby nie zapomnieć co miałam na myśli:-)..też tak macie jest pomysł , są myśli i jak się ich nie spiszę uciekają i trudno je złapać?

Ściskam Was mocno i miłej niedzieli z samymi wspaniałymi, ciepłymi słowami:-)

20 thoughts on “Słowa, Słowa…

  1. Czesc Asia! Tu Aska z Twoje klasy z podstawowki! Znalazlam Twoj blag przez Facebooka oczywiscie! Chcialam Ci tylko napisac, ze pieknie napisalas ten post. Ja pamietam Ciebie jako fajna dziewczyne z piegami i kreconymi loczkami…nic, a nic nie pamietam Twoich uszu!!!! Pamietam tez Monike i to jak bardzo sie roznilyscie od siebie!! Nigdy nie moglam pojac jak blizniaczki moga sie tak mocno roznic!! Pozdrawiam Cie mocno i juz czekam na kolejny Twoj tekst!
    Aska

    Polubienie

  2. Melancholijnie sie zrobilo… Kazdy z nas ma swoje kompleksy i szczesliwy ten, kto umie z nimi zyc i przekcztalcic je w zalety ;).Mysle ze przez te zle slowa i nasze niedoskonalosci wiele sie uczymy,a Ty pewnie nie bylabys dzis soba gdyby nie dotychczasowe doswiadczenia.Nic nie dzieje sie bez przyczyny 😉

    Polubienie

    • Dziękuję za odwiedziny 🙂 Widzę że masz też cudownego bloga, muszę przy okazji się zaczytać. Żeby jak najwięcej było w naszym życiu słów dzięki którym będziemy miały ochotę góry przenosić a tych podcinających skrzydła niech nie będzie najlepiej w ogóle…

      Polubienie

  3. Asiu, ja też nigdy nie zwróciłam uwagi na Twoje uszy…ba, nawet zazdrościłam tych loczków i tego,że idąc na 8 nie musiałaś jakoś specjalnie się czesać 😉
    A słowa faktycznie są ważne…a czasem nie zwraca się uwagi co się mówi – zwłaszcza przy dzieciach.

    Ja czekam na wiosnę, lato i z przyjemnością obejrzałam hawajskie klimaty…W domu mamy już hiacynty, Franek namówił mnie ostatnio na kupno pierwszych jakiś hiszpańskich truskawek…

    Polubienie

    • Aneta skoro nie widziałaś to znaczy że bardzo dobrze się kamuflowałam:-) a z fryzurą fakt wystarczy że trochę zmoczę ręce, pomiętolę włosy i jest ok, czesanie grzebieniem tylko po umyciu głowy. U nas w domu też hiacynty i pierwiosnki. A truskawki jedliśmy jak w Biedronce była promocja przed walentynkami kupiłam z dziećmi 2 paczki…Dziś było super słońce oby było jak najcieplej teraz..Uściski paaaa

      Polubienie

  4. Oj TAK, z tymi słowami bywa o tyle niebezpiecznie, że każdy ma jak klucze swoje własne drzwi. Są metaforami o różnym znaczeniu dla każdego i bywa nieraz, że wypowiedziane w dobrym znaczeniu ranią, że łatwo się nadinterpretują, że kaleczą, że zaskakują…
    Ale czy chciałabym wiedzieć o wszystkim, co za moimi plecami – chyba nie. Czasami mam wrażenie, że niewiedza jest bezpieczniejsza, nie obiera złudzeń i nie fermentuje złymi odczuciami 😉

    p.s. rude pukle i piegami upstrzone nosy, poliki to moje marzenie 😉

    Polubienie

  5. Masz rację Maryś że czasami lepiej nie wiedzieć, ja do tej pory nie mogę się uporać z pewnymi rzeczami, które się dowiedziałam że ktoś mówi mi za plecami…Ale być może właśnie za bardzo wzięłam to do siebie, a osoba ta nie miała nic złego na myśli, ale wyszło jak wyszło…Chyba trzeba po prostu z większym dystansem podchodzić do pewnych spraw, słów no i do siebie.
    No coś ty marzeniem? Jakbym mogła wysłałabym Ci parę-) Ściskam!!

    Polubienie

    • Kiedyś sobie domalowywałam kredką do oczu :))))))))
      Ja też biorę do siebie i dlatego napisałam o tym, bo mam z tyłu głowy to powiedzenie „czego oczy nie widzą – sercu nie żal” to też trochę jak z tymi słowami „czego uszy nie słyszą”
      Wolę patrzeć na świat przez różowe okulary – wtedy mi bezpieczniej. Bo nie zawsze da się zrozumieć, że „złe intencje” odczytane przez nas – nie były tak skierowane. A gorycz w sercu i ból bywają trudne do zniesienia.
      Ostatnio zostałam obdarowana słowami „niepotrzebnymi” i do dziś ich „niesmak” noszę, a mogło być bez nich tak bezpiecznie, tak spokojniej. Ach te słowa!

      Polubienie

      • kredką no to wyglądałaś rewelacyjnie:-)) Oj te słowa których by się nie chciało słyszeć, które by się chciało zapomnieć…Nie wiem czemu jest tak że często dłużej pamiętamy to co nas zaboli…Ale miejmy nadzieję że to się zmieni:-) Ściskam!!!

        Polubienie

  6. Ja też myślę, że czasem lepiej, żeby ktoś przemilczał, niż zrobił swoim słowem krzywdę drugiemu…
    a kompleksy…każdy tam pewnie jakiś ma…i jak jest możliwość w dzisiejszych czasach, poprawić sobie samopoczucie to czemu nie:)

    Polubienie

  7. Aska kiedys Kamza…Kiedys prowadzialm bloga acha23.blogspot.com Podobne klimaty do Twoich..zaprzestalam 2 lata temu….musze chyba do tego wrocic! Czytajac Twojego bloga zatesknilam za swoim!!! Pozdrawiam z wiosennej zielonej wysypy

    Polubienie

    • No to koniecznie Asia musisz wrócić do swojego bloga/… pamiętam jak jeszcze kiedyś rozmawiałyśmy jeszcze na naszej klasie wiele nas łączyło. Ściskam, fajnie że u Was już wiosennie, u nas dziś pierwszy dzień więcej słońca i cieplej..

      Polubienie

Tutaj możesz dodać komentarz :-)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s